4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Kluczowym składnikiem udanego kota jest:
Acatar
3
43%
Apselan
1
14%
Sudafed
0
Cirrus
0
Espefa
2
29%
Claritine
0
i iii inne
0
wyw wy wyjebba nne - wwa ważne, żee kl klepie %-D
1
14%

Liczba głosów: 7

ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 1523 / 391 / 13
Ostatnimi czasy, na przekór kryształowej epidemii, nachodzi mnie coraz częściej myśli czyby nie upichcić kocura.

Jakimś wybitnym smakoszem tego specjału raczej nie jestem tzn. chałupniczo przyrządziłem i wypiłem ok. 10-15 kotów z różnym rezultatem i dlatego pragnę zaczerpnąć opinii ekspertów: @danychBrak, @DuchPL, @london5, @slodkapszczolka, @Demis, @motocyklista, @freezin9moon a także inni entuzjaści nadmanganianu potasu…

Z której pseudoefki (dostępnej powszechnie w aptece) wychodzi wam najlepszy kotek?

Przede wszystkim darujmy sobie w tym temacie dywagacje na temat szkodliwości owego proto-betaketonu a także upraszam uprzejmie wszelkich chemików-botów twierdzących, że nie ma to znaczenia bo pseudoefedryna to przecież pseudoefedryna czy niemożliwym jest uzyskać wydajną syntezę itp. pierdoły —

MY WIEMY LEPIEJ I MY WIEMY SWOJE %-D

Dodałem ankietę ze znanymi mi lekarstwami które zawierają pseudoefedrynę, pomijając te z ibuprofenem (wiadomo dlaczego :trucizna: btw. jeśli są dostępne jakieś inne pozycje - żądam od moderatorni korekty) to jak dobrze kojarzę chyba jedynie nie miałem okazji zrobić z Cirrusa i Claritine. Ino najlepszy wychodził mi z Sudafedu i Apselanu (jednak preferuję ten pierwszy bo otoczki łatwiej schodzą). Wbrew obiegowej opinii, że Acatar najlepszy to zazwyczaj kot wychodził mi z niego chujowy. Z Espefy raz klepnął nawetnawet a raz nie :cojest:

a wy jak myślicie???
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 5975 / 1233 / 43
Ja odkąd poznałem przepis na 4HMC to zawsze robiłem tak, jk śp.Ksiezyc robił.
Zawsze z Acataru metodą wieluńską. Z innych preparatów nie robiłem. Toż to dla mnie herezja. Raz tylko wypiłem, i się porzygałem. Także tylko iv.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3693 / 610 / 1
Siema czołg, Sorry za opóźnienie w odpowiedzi.
Widzę że tylko London poczuł się w obowiązku i godnie broniąc honoru i czci Ćpuna żywego udzielił odpowiedzi.

Jako że przoduję w temacie metkatynonu liczbą postów (he he, Trochę się fleksuję ale jednak wiem co mówię czytając posty innych ludzi.) Udzielę jakościowej odpowiedzi.

(Wiem, że ilość nic nie znaczy, jeśli chodzi o posty, ważna jest jakość. Ale mam 11 lat doświadczenia i bez mała 10 lat praktycznie permanentnego ciągu z przerwami nie dłuższym niż tydzień a najczęściej jeden lub dwa dni. Gwoli ścisłości – nie wiedzieć czemu nagle z dnia na dzień przestałem robić kota i od zaraz zaraz... Prawie 5 miesięcy już minęło a ja w tym czasie zrobiłem dwa albo trzy koty. Całkiem nieźle zważywszy że wcześniej dwa albo trzy to robiłem dziennie.
Weź pod uwagę że jestem w ciągu byłem w ciągu * 10 lat i i mam się dobrze, nie mam ubytków neurologicznych ale zaznaczam że zawsze przyjmowałem w napoju drogą doustną. Boże broń i miej w opiece kretynów którzy własny produkt pompują w instalację... 🫣😥🩺 jak czytam wątek kota i pytania ludzi oraz widząc rozbieżność między przepisami metodami wykonywania tego eliksir jeden daje 200 mg fioletu a inny z kolei 500 lub 600! No to ktoś chyba musi być w błędzie prawda?
Także jeśli zaufasz mojemu przepisowi i będziesz konsumował doustnie istnieje wysoka szansa że przeżyjesz następne 10 lat w zdrowiu a przynajmniej nie zdechniesz z powodu picia Pepsi z Felix felicis ( inne przyczyny śmierci nie zostały uwzględnione he he)
Wysokie ryzyko próchnicy i problemów z uzębieniem ze względu na napoje gazowane typu pepsi/cola – serio teraz mówię)

Więc do rzeczy: ja robię zawsze z akataru – nie trzeba zmywać żadnych otoczek , nie ma wypełniaczy które zamieniają kota w błoto i trudną do określenia postać a jeszcze trudniejszą jeśli chodzi o filtrację.
Robiłem jeszcze z apselanu
I to był ten najgorszy z możliwych. Kupiłem go kiedyś jak akurat w aptece nocnej chwilowo się skończył Acatar pamiętam że nie mogłem tego przefiltrować , cały proces chyba trwał godzinę dociskania .

dwa trzy razy Sudafed. Absolutnie nie rozumiem ludzi którzy chcą się bawić w zmywanie otoczek i w ogóle z tym produktem. Niby jakiś kod wyszedł ale nie pamiętam już szczegółów jeśli chodzi o wykonywanie i proces syntezy. Kiedy wziąłem Pierwszy raz się za aquatar – po prostu cacy! Dobrze się kruszy, po wyciśnięciu od razu nadaje się do moździerza żeby zamienić go w legendarny jebany pył ( @london5 🫡😉😎)

Acatar ruszy się cudownie, nie powoduje blokady na filtracji bo jego wypełniacze są " przyjazne dla kociarzy" 😉 legitne info baj retro wirus , Zresztą na opakowaniu jest wielki czerwony napis który głosi że " z naszym produktem wszystko staje się proste".

Jedynym minusem akataru jest cena. Dawno nie pytałem o inne pseudoefedryny ale wydaje mi się że w tym momencie a katar należy do najdroższych.

Pamiętam że rok temu czy dwa lata temu pojawiła się w aptekach pseudoefedryna espefa. Była zajebiście tania, wtedy jakoś to było pół ceny kota więc jest się o co bić ale jako że pun w ciągu nie ma pieniędzy na eksperymenty i błędy, nie skusiłem się na testy chociaż teraz tak myślę że "dla dobra nauki" może bym zrobił dla frajdy he he.

Detale przepisu znajdziesz na temacie związanym z kotem ogólnie i z przepisami syntezy. Powtarzałem kilka razy Albo właściwie kurde tryliard, ludziom którzy skarżyli się że im nie wychodzi, którzy profanowali przepis, że jeśli w przepisie jest napisane 400 fioletu to Ładujemy 400 a nie kurwa na oko 250 itp. W końcu przestałem bo ile można. Ostatnio mam grubo wyjebane na forum, zabawę w kociarza, tabletki, politoksy i pierdolenie sobie wizerunku – przede wszystkim po prostu zaczyna być mi wstyd... Żal mi siebie, aptekę omijam i nawet nie spoglądam w jej stronę. W ogóle wydaje mi się że "to jest ten moment w" że dorosłem i to tak holistycznie synchronicznie i wielopoziomowo.
Spoiler:

Najmocniej przepraszam za tydzień i mocno dygresyjny post ale korzystając już z okazji że wszedłem na forum od długiego długiego czasu – pozwalam sobie w tym właśnie temacie zawrzeć kondensat i całokształt informacji o mojej sytuacji i związanych z życieczowymi zmianami sprawach.

Wyobraźcie sobie że doszło do bardzo bardzo nieprzyjemnych sytuacji w krótkim czasie praktycznie w odstępie paru dni były to wydarzenia typu (* kalibru *) utrata pracy rozwód i jeszcze do tego wypadek i jeszcze do tego wypadek – chodzi o impact i powagę, nie mogę o sobie dużo pisać.

W każdym razie będąc poważnie zdołowanym skupiony na smutku i rozpaczy oraz wściekłości , któregoś dnia znalazłem sprzęty od produkcji kota w najdziwniejszych kątach h pokoju że aż Zdziwiłem się bo przecież przez ostatnią dekadę nie umiałem o nich nie myśleć dłużej niż dzień lub dwa. Wkurwiłem się na wszystko , obraziłem na wszechświat, osiwiałem
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 624 / 71 / 0
Ja podobnie jak przedmówca. Mimo że acatar zawiera tą triprolidyne i nie jest najtańszy to jest łatwy do obróbki, a to jest dla mnie najważniejsze. Chociaż teoretycznie z sudafedu powinien wyjść lepszy, bo triprolidyna nie wpływa na synteze i odczucia już po zażyciu.

Moim zdaniem metoda/przepis/wykonanie i tak jest ważniejsze a preparat pomijalny. Przedostatnim razem wyszedł taki, że dziękowałem sobie, że nie wypiłem wszystkiego na raz. A ostatnio coś zjebałem, dodatkowo nie wymieszałem dobrze nadmanganianiu i pierwszy raz miałem fioletowe smugi na filtrze, pokopał od niechcenia, dobrze ze była krycha w pogotowiu.

Także zależy chyba co kto preferuje, jak łatwość obróbki to acatar, jak teoretycznie większa moc kosztem zmywania otoczek to sudafed, chociaż i tak wszystko zależy jak wyjdzie.
  • 611 / 148 / 0
Dziekuje @Czoug za pamiec i chyba Bogu za opieke heheh. Choc ta raczej przyda sie bezkrytycznie przyjmujacym "receptury", ktorych jedynym kryterium poprawnosci jest jakos wyszlo, jakos kleplo, jakos zyje.

Zastanawiajace jest jedno, mianowicie: jesli "jedynie sluszna receptura" nie jest jednoczesnie na tyle pewna by produkt (a wlasciwie mieszanine poreakcyjna) podac pozajelitowo, to pytanie brzmi - gdzie tu jest, kurwa, logika?
Spoiler:
Oczywiscie najlepszym preparatem jest ten najtanszy, z 2 powodow:

- bo jest najtanszy
- bo jest najlepszy

(a powaznie - jest upierdliwy do filtracji na tyle, ze mozna te ceche postrzegac jako immanentny mechanizm redukcji szkod, nie ma takiej sily na tym swiecie zeby sie chcialo zapierdalac po kolejna paczke i jeszcze raz to filtrowac, przynajmniej ja takiej nie widze).
  • 3693 / 610 / 1
Fioletowe smugi to znak że trzeba jeszcze trochę dłużej potrzymać zupę przed wlaniem na filtr (koniecznie mokry, a sprasowany)
Jeśli już wlejesz a widzjsz że fiolet zaczyna penetrować filtr – nie dociskaj tłoka. Strzykawkę połóż do góry nogami tak aby nie moczyła filtra. Otrzymasz 5-10 minut i spróbuj docisnąć znowu aby sprawdzić jak daleko idzie penetracja i czy w ogóle już czasami nie wchodzi- prawdopodobnie będzie dobrze :])

Przepis acataru spełni mnie satysfakcjonuje A zrobiłem tych syntez na przestrzeni 10 lat ponad 3500
Mogę być w błędzie i może się okazać że być może z jakiegoś innego preparatu wychodzi dwa krocie mocniejszy lub lepszy ale podpisałbym się pod motocyklistą – liczy się metoda i przepis a nie preparat.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 5975 / 1233 / 43
Ile Wam zajmuje domowa synteza ?
Ja myślę, że w 15 minutach bym się zmieścił.
Przeważnie wychodzi mi czysty i woda, czasem lekko żółtawy.
@danychBrak nie masz żadnych objawów manganizmu ?
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 611 / 148 / 0
od rozpoczecia dodawania utleniacza do filtracji nie mniej niz 90 min.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę

Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.