05 maja 2026mothyl pisze: .oczywiscie na skradaka i po cichu, widze u jego ojca w pokoju pali sie swiatlo i leci muzyka, jakies disco polo i jego ojciec se po prostu siedzi, slucha tego w radiu i spiewa refren. stoje tak i stoje, zastanawiam sie czy przejsc bo zara zobaczy moj cien i wyjdzie pogadac. no i tak stalem z dobre 15 minut w koncu usiadlem na klopie (toaleta obok jego pokoju) i zaczynam z nim gadac przez sciane o zyciu i o innych pierdolach. wysralem sie przezajebiscie, wrocilem do pokoju ziomka i mu to opowiadam na co on zdziwiony mowi "stary, mojego ojca przeciez nie ma, pojechal w piatek do klodzka"kurwa obracam sie na piece patrze, w calej chacie pogaszone, zadna muzyka nie gra. kuuurwa mac
![]()
Przedawkowałeś po prostu.
Też kiedyś z pół godziny rozmawiałem z kocem (zwykly którym sie przykrywamy), którego wziąłem za koleżanke. Koleżanka była akurat na nocnej zmianie xd
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.