Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Rzucających się w bieg swych nudnych ćwiczeń
Myśmy elitą samą w sobie wyznaczającą swój własny wyścig
Biorący, ćpuny i świry"
Od 20mg/24h do 80 a nawet 100mg/24h (nie wiem, bo po tym sie wiele nie pamieta ;) )
Oprocz odwodnienia, bladej cery i spiecia w pecherzu, nie zauwazylem efektow ubocznych. Po pewnej dawce jednak, gadasz z ludzmi ktorych nie ma, i nie wiesz, kiedy ten absurdalny stan sie skonczy.
Nienawidze DXM, ale Oksybutynina nigdy mi nie dala bad tripow.
Ktos to stosowal/stosuje i chce sie podzielic doswiadczeniem?
Ja sam biore to w akcie desperacji gdy nie ma niczego innego, choc dziwie sie na brak informacji o zastosowaniu rekreacyjnym. Taka "dobra slabizna" jesli chodzi o tripa.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.