Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Właśnie ta właściwość buprenorfiny (plus wysoka lipofilność ale to dłuższy temat) sprawia że ten opioid jest kiepski rekreacyjnie, a nie to że jest częściowym agonistą. Dlatego czujesz ją jedynie po przerwach, ale zażycie od razu 4mg sprawia że znowu "zalewasz" receptory buprą i musisz czekać, aż receptory się zwolnią żeby poczuć kolejną dawkę. Ja cieszę się działaniem rekreacyjnym biorąc nie więcej jak 1mg na raz (im wyższa dawka tym też substancja wolniej dysocjuje od MOR) i maksymalnie te 4mg na dzień, choć staram się trzymać 3mg/d - to zapewnia średnią okupację receptorów mi na poziomie 40-60%, więc cały czas mam wolne miejsca na następne dawki albo inne opioidy (przy tym dawkowaniu nie muszę robić przerw przed zażyciem kodeiny czy oksy, działają elegancko).
Myślę że zejście do naprawdę niskich dawek na stałe pozwoliłoby Ci poczuć znowu magię tej substancji. Kiedy leciałem na dawkach około 8-12mg na dzień to też nie czułem działania bupry, jedynie byłem ciągle ospały i zobojętniony. Teraz każdy 1mg czuję bardzo przyjemnie przez kilka godzin, a po wieczornej dawce nodduję przy kompie aż miło. Raz na jakiś czas pozwolę sobie wrzucić 2mg jednorazowo i to też bardzo mocno uderza wywołując noddy, ale staram się zażywać takie ilości na raz bardzo sporadycznie.
Przy sugerowaniu się moim dawkowaniem weź pod uwagę że korzystam z plastrów które mam prawie za darmo (3 zł opakowanie 52,5mcg/h), a więc realnie bupry przyjmuję zapewne jeszcze mniej - z tabletek pewnie wchłania się więcej.
Mam nadzieję że jasno wytłumaczyłem Ci pobieżnie farmakokinetykę buprenorfiny. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz, dosyć dobrze przestudiowałem właściwości tego opioidu żeby wycisnąć z niego 100% możliwości.
Sam pewnie wiesz o co mi chodzi jeśli siedzisz w opioidach.
Przy buprze trzeba przestawić to myślenie jak o braniu Oxy i reszcie - masz rację.
Pewnie już sam to zauważyłeś, ale buprę bardzo fajnie łączy się z innymi depresantami - jakieś benzo, pregabalina, baklofen czy od biedy hydroksyzyna albo difenhydramina bez recki - moźna się bardzo mocno i fajnie ujebać, tylko ciężko utrafić z dawkami żeby po prostu nie przespać fazy. Ale jak się uda to jest bajka, tylko trzeba się pilnować żeby nie przedobrzyć bo oddech potrafi na takich miksach mocno spowolnić.
Poza tym lubię też miksować buprę z innymi opioidami, ale tu już jest ryzyko wywołania skręta więc nie polecam, chyba że ktoś zna swój organizm. Biorę kodę, oksy, trama czy co tam mam pod ręką i jak czuję że fazka zaczyna schodzić i pojawia się ta nudna końcówka w której jest tylko pusta sedacja i chęć przyjebania więcej dorzucam 1mg bupry pod język - od razu "orzeźwia" mi to fazę i wchodzi naprawdę grube, bardzo dobre jakościowo ujebanie.
Ostatni raz do czynienia z buprą miałem do czynienia od poniedziałku do środy. Przyjmowana każdego kolejnego dnia w dwukrotności mocy czyli 8->16->32, no ale trzeciego dnia już wiedziałem, że to koniec z odczuwania jakiejkolwiek przyjemności i że czeka mnie przerwa. Dziś wróciłem na niskie dawki oxy 80 do 160 dziennie, jednak mam okazję nie kontynuować ciągu. To znaczy jeśli dziś niczego nie kupię, to nie kupię, aż do przyszłego piątku, bo wyjeżdżam na tydzień. Jestem też w tym momencie uzależnienia, że nie działa na mnie: koda/tramal/DHC, a fenta i heroiny nie chcę już brać, tak samo wracać do kłucia się, bo została mi jedynie pachwina, więc mst odpada. Gdzieś u mnie w grze pozostały tylko oxy/bupra i metadon (gdzie byłem na programie metadonowym przez trzy lata i potwornie mnie on wyniszczył) Wiem, że jedynym rozsądnym wyborem w moim przypadku jest “przestać ćpać”, ale próbowałem już tego wielokrotnie, mam za sobą łącznie ponad trzy lata w ośrodkach, (trzy skończyłem) a moja najdłuższa abstynencja to rok. Nie potrafię się uwolnić od opiatów, więc albo program albo oksykodon. Chciałbym się dowiedzieć w takim razie więcej na temat Twojego niskiego dawkowania. Jak długo korzystasz z tak niskich dawek? Czy wcześniej korzystałeś z większych? Czy włączanie sobie bupry u Ciebie jest tylko “rekreacyjne”- raz na jakiś czas/jak długo na takiej dawce jesteś? Załóżmy, że będę miał buprę w przyszłym tygodniu i zacznę od tego 1mg dziennie- jak nie poczuje pierwszy, drugi, trzeci dzień. To znaczy, że po prostu dla mnie ta metoda już nie istnieje?
Tolerancja na bupre nie spada tak szybko raczej, a od 4 miesięcy biorę dawki 4-32 mg dziennie, gdzie w grę wchodziło, również IV
Jedyny ratunek to jak za szybko zużyje przydział z programu i jadę te 4 dni na mini resztkach to takie 4 mg ładnie robi, ale na godzinę czasu więc szału nie ma.
Generalnie tolerancja zdaje się nie rosnąć na ten konkretny opioid, przynajmniej u mnie. Nawet jak polecę kilka dni na pełnych agonistach i potem wrócę do bupry to ona przez jakiś tydzień w ogóle nie działa, jedynie zalecza skręta. Ale jeśli odczekam wystarczająco długo to znowu zaczyna mnie grzać jak dawniej, a jak sobie raz na jakiś czas pozwolę na wrzucenie podwójnej/potrójnej dawki wieczorem to i noddy ładnie wchodzą. Ewentualnie niewielka ilość benzo/baklofenu + standardowa dawka bupry i trudno utrzymać oczy otwarte. Owszem, euforii w tym niewiele (chyba że pozwolę sobie na podanie donosowe, wtedy jest całkiem milutko) ale bupra jako jedyne opio daje mi unikalny stan głębokiego spokoju, relaksu i odcięcia myśli od świata zewnętrznego.
Jeśli będziesz chciał przeskoczyć z oksy na buprę to na pewno będą potrzebne Ci na jakiś czas trochę większe dawki żeby zaleczyć skręta, dopiero jak się na niej ustabilizujesz możesz pomyśleć o zmniejszaniu dawek. I pewnie też od razu nie poczujesz pozytywnego działania bupry bo tolerancja wyrobiona przez oksy będzie musiała spaść, przerobiłem to kilkukrotnie i za każdym razem tak było. Przez jakiś tydzień schizuję się że zjebałem sobie działanie bupry wyskokiem na oksy, ale w końcu któregoś dnia standardowa poranna dawka wjeżdża z obezwładniającym spokojem, rozluźnieniem mięśni i opadającymi powiekami. ;) Następnie z dnia na dzień robi coraz lepiej i mocniej, myślę że po takim wyskoku łącznie potrzeba mi około 2 tygodni na powrót pełnego efektu jaki daje mi buprenorfina.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.