Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3696 • Strona 369 z 370
  • 31 / 1 / 0
wczorajfreezin9moon pisze:
jak masz wskazania to masz legalna alternatywe, w postaci leku (dekstroamfetamina).
Chciałbym spróbować, ale lekarz mi tego nie przepisze. Już wyrwanie benzo graniczy z cudem. Pozostaje mi CBlka
  • 31 / 4 / 0
@Diux
Zawsze możesz jeszcze zainteresować się metylofenidatem, zamiast od razu chwytać za amfetaminę. Pewnie uda Ci się ogarnąć to w podobny sposób co amfetaminę, wcale nie potrzebując do pomocy lekarza.
Napewno też byś miał lepszy support na forum przy funkcjonowaniu na metylofenidacie, widziałem posty użytkowników bardzo poważnie podchodzących do sprawy więc zachęcam chociaż pobieżnie zorientować się jak to wygląda.
Po sobie widzę, że nie wszystkie sorty amfetaminy dają pewne efekty których w niej szukam. Są takie, które są idealne, ale czasami są takie, które wywołują ogromna euforię i szybko zapomnisz co chciałeś nimi osiągnąć, a zaczynasz gonić za tym stanem, przysypiając o 5 rano podejmujesz decyzję, że po chuj spać, jak teraz jebnę kreskę to do wieczora będę jak młody bóg, a o 22 już napewno pójdę spać, ale o 22 znowu walisz i błędne koło.
Najbardziej zdradliwe jest to, że choćbyś nie wiem jak się już wyłączał, jak nie kontaktował, to wystarczy jedna kreska by dac ci jeszcze te 7-8h funkcjonowania na pełnych obrotach .
Nawet przesadzanie z ilością nie skłoni Cię do rozwagi, bo tylko wyrobisz sobie tolerancje, a żadnych negatywnych efektów ubocznych, które by dały do myślenia by zwolnić.

Wyżej padło porównanie do kawy, jednak bym na Twoim miejscu się tym nie sugerował, szczególnie nie mając doświadczenia z takimi substancjami. Jeżeli miałbym porównać do kawy, to chyba tej z laboratorium dextera, gdzie był odcinek jak rodzice wstawali zombie, a po porcji kawy funkcjonowali na najwyższych obrotach. Taki cykl da się powtarzać naprawdę długo, nawet nie wiesz kiedy masz swój pierwszy kilkumiesięczny maraton za sobą.

Napewno jeżeli chcesz pozytywnych efektów to odpuść sobie sniffowanie, podchodź rygorystycznie do dawkowania, pamiętaj o jedzeniu i piciu, nie wkręcaj się w walenie konia, a zamiast tego poczytaj książki, szczególnie na ostatnie dwie godziny przed planowanym snem. Książki potrafiły mnie uśpić, gdy siedziałem elektryczny pewien, że dziś nie zasnę.
Jeszcze na sen moja metoda ejst tłusto się nazrec, ale to raczej nie odpowiedzialne i szkoda dodatkowo chujowym żarciem organizm niszczyć.
  • 32 / 6 / 0
Zawsze padam jak widzę jak ktoś napisał właśnie coś w stylu że nie ma co sobie chujowym żarciem organizm niszczyć i przypomina mi się historia jak ktoś mi opowiadał jak robił sobie kawe w robocie i koleś właśnie wystrzelony jak skurwysyn do niego podbija i mówi żeby nie pił kawy bo to nie zdrowe xD

Moim zdaniem lepiej zjeść nawet jakiegoś fast fooda na siłe niż nie jeść nic, przecież na pustym baku długo nie ujedziesz i łatwiej o jakiegoś bad tripa. Warto się zaopatrzeć w dużo wody żeby pić bo później suszy tak że aż cała klawiatura się potrafi wysuszyć a wtedy latwo i szybko skończyć bez zębów jak cie złapie szczękościsk i łatwo idzie je pouszkadzać więc nawet na fazie warto sobie odświeżyć jame ustną. Ja stosuje ten patent a wale fete częściej niż rzadziej od kilku lat i z zębami nie mam problemów.

Co innego właśnie z nosem bo ostatnio znowu się zasiadłem i mój nos chyba już wysiadł. Żadne irygatory nie działają i zero splywu po kresce. Myślalem że po lekkiej przerwie klama zacznie chodzić no ale się zawiodłem i jakoś 3-5 minut po kresce psikam wodą morską i po prostu razem z tą wodą połykam to co się nie wchonęło bo inaczej sie klinuje temat i podrażnia gardło jak tam na dłużej zasiądzie i też mam wrażenie że właśnie część tematu bez takiego sposobu spożywania po prostu sie zadomawia w zatokach. Bombek nie preferuję bo kiedyś miałem pizde 2 dni a następne 3 konkretne sranie więc nie polecam xD
  • 904 / 159 / 0
Bombki są chujowe. Pralka w brzuchu, tłucze flakami na wszystkie strony, do tego człowiek wystrzelony. Nie rozumiem fenomenu bombek z amfetaminy. W moim przypadku to jest przepis na koszmar.

A jeśli chodzi o jedzenie to zgadzam się z przedmówcą - dobrze jest w siebie cokolwiek wmusić. Widać to na przykładzie parudniowych ciągów i takiego ''zassanego'' brzucha od niejedzenia.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 63 / 13 / 0
Znam to aż za dobrze jako iż jestem osobą z tego skrajnie niskiego bmi bo w tej chwili oscyluje w granicach 14-15. To uczucie zasysania w brzuchu jest okropne, taki wielki skurcz razem z w chuj głośnym burczeniem, nie dość że to boli to do tego jest nieprzyjemne. Jeśli tylko działo sie coś takiego to naprawdę wolałam zjesc chociaz jednego gryza czegokolwiek nawet od razu po sniffie, czy to jedno ciastko czy jakies chipsy czy nawet jakiegos ogórka byleby zapełnić żołądek byle czym i sie tego pozbyć. Już lepiej jeść najbardziej puste i śmieciowe kalorie niż nie jeść wcale, organizm też z czegoś musi tą dopamine i noradrenalinę robić %-D


A dopiszę jeszcze odnośnie bombek, @mmigotka nawet nie wiesz jak cię rozumiem :D tak jak bombki z tych metylowych ketonów są nawet nawet bo troche wtedy działają jak emka i zwiększa sie to pluszowe działanie tak feta?? Pierwszy i ostatni raz to zrobiłam przed wyjściem z domu, jak w autobusie tętno wyjebało mi do 170 siedząc w miejscu, zlał mnie pot a było -8 stopni i wierciło w brzuchu tak ze omal żołądek mi sie na drugą strone nie przewrócił to stwierdziłam że pierdole XD. Nie mialam ze sobą benzo jak wychodziłam to też siedziałam kilka godzin taka przećpana i opijałam się melisą czekając z utęsknieniem aż to minie
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 904 / 159 / 0
Dokładnie. Z mojego doświadczenia oraz obserwacji moich znajomych z którymi ćpałam fetę wynika, że najlepsze do jedzenia na fecie są owoce typu mandarynki(są soczyste więc są prawie jak woda), do tego fast food typu pizza, mcdonalds.Nikt nigdy nie chce, ale jak już przyjdzie to każdy zje choć trochę. A to naprawdę dużo robi jak człowiek jest naćpany i nic nie jadł chociażby przez cały jeden dzień. Ja też pamiętam, że na fecie mi dobrze wchodziły musy owocowe. Jak już wiedziałam, że muszę coś mieć w żołądku, bo nie jadłam cały dzień to 2-3 takie musy wchodziły jak złoto.
Druga sprawa to jest pro tip, który odkryliśmy ze znajomymi. Czyli w ciągach codziennie jedliśmy jajecznicę. Obowiązkowo, czy nam się chciało czy nie.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 63 / 13 / 0
O tak, jajecznica to złoto bo miękka i gryźć nie trzeba za specjalnie, tylko sie pomęczyć z przełykaniem do tego pożywne bo ma białko, musy owocowe też zajebiste bo to prawie jak picie a zawsze to dodatkowe witaminki
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 597 / 146 / 0
bomka to obraza majestatu. kary powinny za to byc.
pare razy co prawda poszlo w napoju, ale przynajmniej jest mi wstyd %-D

a i tluste zarcie niekoniecznie oznacza niezdrowe. to ze to nie jest dobra dieta pod cpanie to inna sprawa.
  • 63 / 13 / 0
pod ćpanie każda dieta jest lepsza niż żadna :D choćby to miał być McDonald codziennie to z dwojga złego lepiej to niż nic zwłaszcza biorąc pod uwagę jak bardzo sie organizm musi wykosztować produkując kaskady neuroprzekaznikow. A tłuszcze są potrzebne organizmowi, oczywiście wiadomo że jest różnica czy są nasycone czy nie, są jeszcze tzw tłuszcze trans wlasnie te najbardziej niezdrowe, co nie zmienia faktu ze najbardziej po zdrowiu jebie nadwyżka kaloryczna albo głodówka :( a feta tylko i wyłącznie sniff a ja jestem mądrym Polakiem po szkodzie po jednym zajebaniu jej doustnie :(
:nos: dzieki [h] za moje M <3 :nos:
  • 597 / 146 / 0
bardziej o keto mi chodzilo, choc pod stimy to wegle i cukier wrecz zbawienne sa.

edit
czy tylko sniff to bym polemizowal.
ale nie bede :)
ODPOWIEDZ
Posty: 3696 • Strona 369 z 370
Artykuły
Newsy
[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.