Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 164 • Strona 16 z 17
  • 17 / / 0
Powiem Wam że jak zwiększyłem dawkę z 75 na 150 to zacząłem lepiej spać i też chyba pomogło dorzucenie doxepin rano do moich leków
  • 700 / 316 / 0
@Lofellokas
Jeżeli zwiększyłeś dawkę pregi na 150 mg, a masz kapsuły po 75 mg to proponuję ci przyjmować prege 2 x dziennie po 75 mg. Szanuj pregabaline i nie zwiększaj już dawkowania. Doksepina zapewne sprawia że lepiej sypiasz. W moim przypadku pregabalina powodowała lekkiego kopa kiedy brałem ją np. 2 godziny przed snem i wtedy miewałem problemy z zaśnięciem, więc jeżeli przyjmujesz prege 2 x dziennie to dawkę wieczorną proponuję przyjąć jak już będziesz gotowy do snu, zaraz przed położeniem się do łóżka.
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 17 / / 0
@Krzysiu86Dr

Powiem tak, kiedyś próbowałem brać rano pragebakine i efekt był odwrotny od zamierzonego ponieważ zamiast mnie uspokajać to m ów strasznie pobudzała natomiast dawka wieczorna teraz 150, (kiedyś było 300 ale to za dużo) fajnievyspojaha niweluje napięcia i nerwów bóle nerwicowe i od kilku dni na prawdę lepiej śpię

Wiadomo że doxepin doksepina zrobił też swoją robotę ale doxepin doksepinę biorę rano, reszta leków bez zmian
Rano Amisulprid 50 od 5 dni doxepin 10 zamiast pramolanu opipramolu

Wieczór Pragiola pregabalina zwieszona do150 Mirtazepina 30, Bromocorn bromokryptynę 2,5

Wiadomo jeśli doxepin doksepina zaskoczy dobrze to w odstawkę pójdzie Amisulprid

nie używamy nazw handlowych na forum. /lady
  • 18 / / 0
Bardzo pomogła w decyzji publikacja od @misspill.

Zdecydowałem sie na próbę (50mg). Dawkę podzieloną zaaplikowałem z sokiem godzinę po posiłku. W zasadzie pierwsze działanie odczułem szybciej jak się spodziewałem, już po 30 minutach zrobiło mi się lekko i przyjemnie a nawet odczułem wpływ na ciało i na odczuwanie ciepła. Wszystko pogłębiło się po kolejnych 2 godzinach, łącznie po 2,5 godzinie.

Trochę czułem niedosyt całokształtu, znaczy się chciałbym by zadziałało mocniej i głębiej. Trudno było się powstrzymać od dolewki. Na moją fobię społeczną zdecydowanie sie nada.
  • 25 / 4 / 0
Dzisiaj miałem przygodę z pregabalina. Pierwsza dawka 75mg efekt czuje lekko podniesiony nastrój potem. Następnie dorzucałem po około 1.5h kolejne dawki które już praktycznie nie dawały efekty. Łącznie przyjąłem koło 8tabletek. 3 do nosa. Czy tolerancja na nią buduje się tak szybko
  • 5894 / 1219 / 43
Może nie aż tak, ale tolerka rośnie dosyć szybko.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 894 / 492 / 0
Najgorsze są poranki. Dopóki nie załaduje się 450mg pregabaliny z rana czuje, że nie potrafię funkcjonować jakbym był jakimś totalnym bezmózgiem.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 7 / 1 / 0
Czy pregabalina z czasem traci swoją magię? Na początku, przez jakiś miesiąc/dwa, trzymałem się dawek 600-750mg. 900 już mnie za mocno robiło w tym czasie. Te fazy były mocno intensywne, a ze skutków ubocznych najbardziej doskwierały mi solidne zawroty głowy i problem ze wzrokiem. Jednak ta otwartość do ludzi, gadatliwość i spokój podczas rozmów, były wręcz cudowne. Przy mojej fobii społecznej, czułem się jak inny człowiek. Do tego wielka euforia, chęć do wykonywania obowiązków, które na co dzień odkładam notorycznie. Prega wręcz nakręcała mnie do życia. Potem przyszedł czas, kiedy musiałem zwiększyć dawki. Czasowo zbiegło się to z wizytą u magika. Dostałem nowy lek i na początku myślałem, że osłabia on działanie pregi. Prawdopodobnie była to po prostu tolerka, która skoczyła do góry. Wszedłem na dawki powyżej grama, żeby czerpać przyjemność z rekreacyjnego brania pregi. Zazwyczaj biorę co drugi dzień. Od początku się tego trzymam. Jednak czasem zdarza mi się polecieć trzy dni z rzędu. Tak więc przez dwa miesiące leciałem na dawkach 1-1,5g. Zdarzało się dobijać do 1,8-2g, ale te dawki powodowały tylko ogromną sedację i negatywne skutki następnego dnia. Szczególnie ogromną pustkę i pogłębioną depresję, czego nie doświadczałem biorąc mniejsze dawki, co drugi dzień.

W tamtym momencie, kiedy zacząłem zwiększać dawki, ta faza nie była już tak mocna jak wcześniej. Jednak dawała mi to, czego chciałem. Byłem nakręcony do działania, wychodzenie z domu nie sprawiało mi problemów, a rozmowa z ludźmi przychodziła naturalnie. Tak więc przez dwa miesiące leciałem na dawkach, które podałem wcześniej. Ogólnie to próbowałem zejść poniżej grama, co niestety mi nie wychodziło. %-D Redukowałem i zwiększałem dawki naprzemiennie, co pozwalało mi utrzymać tą euforyczną i pobudzoną fazę.

Przez ostatni miesiąc, zszedłem w końcu poniżej grama. Z racji, że prega zaczęła mi się kończyć, postanowiłem nie brać e-recepty do czasu wizyty u magika. Zrobiłem dwa tygodnie przerwy i liczyłem, że to pomoże. Zacząłem od dawki 600mg. Jak zawsze, brałem co dwa dni i ogólnie czułem jej działanie, ale dość szybko przestało mi to dawać pożądany efekt. Od czasu powrotu do pregi minęły prawie trzy tygodnie i dobiłem do dawek 1-1,2g. Tyle, że znowu im wyżej, tym słabiej. Nie zrobię kolejnej przerwy, bo wiem, że jak mam pregę w domu, to będę ją brał. Szczególnie, że bywają dni, kiedy nie mam siły wstać z łóżka. Na szczęście, nie występuje to już tak często, jak w ostatnich miesiącach. Ale czasem brakuje mi motywacji i tej euforii, potrzebnej do życia, której poszukuję w predze.

Podsumowując. Lepiej by mi było zejść do dawek 600-900mg i trzymać się tego, robiąc większe przerwy? Najgorsze jest to, że lubię ten system brania co dwa dni. A to niestety powoduje zwiększanie dawek, w poszukiwaniu upragnionej fazy. No i finalnie, czy przy regularnym braniu, prega po prostu raz działa mocniej, a raz słabiej? Bo czasem nawet jak zwiększam dawki, to nie czuję takiej fazy jak przykładowo dwa dni temu. Mimo tej dwutygodniowej przerwy, czuję że prega przestaje dawać mi to, czego chcę.
  • 5208 / 929 / 0
W sumie to sam sobie odpowiedziałes. Mam identycznie. Tolerka szybko rośnie i szybko spada. Uzależnia troche fizycznie w moim przypadku ciągi na dawkach rekreacyjnych 750mg-2g kończą się brakiem ochoty by wstać z łóżka. Najrozsądniejszy system jaki u mnie się sprawdza to wyskoki i branie 750-900mg co 3 dni. Niestety coś za coś, nie da się w nieskończoność utrzymać tego zajebistego działania. Nie wiem co jeszcze napisać jak wspomniałem na wszystko w sumie sam sobie odpowiedziałes.

Protip: mix z dużą ilością kofeiny jeszcze mega podbija działanie, jest 2x lepiej. Ja zazwyczaj pije tak 3-4 kawy z 2 czubatych łyżeczek.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 894 / 492 / 0
Poranek to dla normalnej osoby najlepszy czas gdy człowiek budzi się rześki, z pustą kartką i chęcią do działania.
Dla mnie to po prostu czas kiedy brakuje mi pregabaliny i układ nerwowy jest od razu po przebudzeniu nadreaktywny, a ciało zalane kortyzolem.
Od razu po przebudzeniu sięgam po pregabę chociaż nawet nie mam ochoty po nią wstawać bo czuje taką mocną depresję.
Po załadowaniu pregi czuje się po prostu normalnie. Objawy depresji mijają po dwóch godzinach. Mam siłę wstać, zjeść coś, sięgnąć po książkę, iść do pracy. Oczywiście jak 450 mg przestaje działać stan ten znowu powraca i czekam aż załaduje się druga dawka. Trochę to przykre i żałosne gdy twój stan psychiczny jest w stu procentach uzalezniony od tabletki. Po dwóch latach intensywnego brania codziennie z jedną miesieczną przerwą nie ma nawet mowy o jakiejkolwiek euforii. Jest po prostu normalność, nie cierpię.
Wielokrotnie próbowałem odstawić, zszedłem z 1200mg na 900. Byłem 5 dni na 600 mg ale znowu wszedłem na 900 z racji tego, że nie dawałem rady w pracy. Gdyby nie praca w której mam kontakt z ludźmi pewnie zszedłbym do zera. Niestety aktualnie nie mogę sobie na to pozwolić.
Do powyższych stanów opisywanych już nawet nie dąże wrzucając jakieś chore dawki typu 3-4 gramy. Przeszło mi. Wiem, że po prostu jest to poza moim zasięgiem.
O dziwo, rok temu jak miałem miesięczną przerwę od pregaby przez pół roku cieszyłem się zajebistym działaniem i całkowicie wyzerowalem tolerancję.

A co do mojego protipu na mix to duża dawka pregabaliny zajebiście komponuje się z amfetaminą. Człowiek wtedy jest jebaną machiną społeczną. Kontakty z ludźmi przybierają magiczną postać.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 164 • Strona 16 z 17
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.