Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 4912 • Strona 491 z 492
  • 1038 / 142 / 0
18 kwietnia 2026przekletykozisyn pisze:


Nigdy bym nie przypuszczał np. że zioło które niby winno pomagać na zasypianie będzie potrafiło sprawić, że będę musiał przez 6 kolejnych tygodni brać od całej do ćwierci tabletki kwetiapiny zmniejszając dawki, żeby w ogóle móc zasnąć. Mój układ sympatyczny był nadreaktywny na tyle, że przez pierwsze dwa tygodnie łapała mnie gęsia skórka bez powodu, a pierwszy miesiąc nie piłem kawy żeby nie mieć po niej napięcia i niepokoju.

Jak masz możliwość polecam spróbować Mirtazapine. Duuuzo lżejszy i przyjemniejszy lek na sen niż ketrel.

Można brać latami codziennie, bez tolerancji i potrzeby zwiększania dawek.

Dodatkowo likwiduje moim zdaniem najgorszy objaw odstawienny zioła, czyli to jebane pocenie się w nocy i budzenie z tym związane ;)
  • 78 / 25 / 0
21 kwietnia 2026przekletykozisyn pisze:
@Grzejnik800 jeżeli jesteś chronic userem, który używa wiele razy dziennie, to wg badań dokładnie po 22 dniach połowa ludzi będzie czysta, a połowa wciąż będzie miała śladowe ilości, a dopiero miesiąc daje Ci pełną gwarancję.

Ogólnie nie jest też prawdą to co pisał @UltraViolence, że można zostać skazanym za THC-COOH. Nawet jakby brać udział w wypadku to jest do wybronienia, jeśli brak THC we krwi.

Jeżeli nie rozjechałeś dziecka jakiegoś adwokata, sędziego albo prokuratora, to biegły psychiatra spokojnie stwierdzi, że nie byłeś pod wpływem. Z tego co mi się wydaje, to nikt nawet nie bada stężenia metabolitu w badaniach krwi.
Tu masz rację, nie będę opisywał znanej mi sytuacji gdzie metabolity w sprawie nie miały żadnego znaczenia (jedne w ogóle nie zdążyły się chyba wytworzyć:)) a pozostałe nie miały znaczenia, liczy się substancja (lub większa ich ilość:)) i jej stężenie a nie metabolity i ich ilość.
  • 174 / 35 / 0
@Kochanek heleny nie brałem nigdy mirty, ale widze ze ma dluzszy czas poltrwania. Ogólnie na bezsenność po odstawieniu marihunaen biorę kwetiapinę, bo małe dawki elegancko działają na receptory histaminowe jak hydroksyzyna. Ja biorę max. jedną tabletkę, a z czasem biorę po pół, a nawet ćwierć. W moim wypadku się sprawdza, tylko staram się brać przynajmniej te 9-10h przed pobudką. Inaczej rano nie chce się wstać.

Ogólnie po MM po chronicznym stosowaniu parę razy dziennie mam tak, że najpierw widoczne jest pobudzenie układu współczulnego: jestem pobudzony wewnętrznie, moje myśli łatwo schodzą na jakieś agresywne tory, potrafię aż dostać gęsiej skórki na całym ciele, jak mnie coś wkurwi hehe. Przez pierwsze parę tygodni dosłownie mam mniejszego wacka jakbym brał fetę %-D. Wówczas robię też miesięczny detox od kawy, ponieważ nawet jedna kawa źle na mnie działa i może pojawić się napięcie, rozdrażnienie i lęk. Jest to o tyle widoczne, że na co dzień niezależnie czy całkiem trzeźwy czy po mj piję potrójne espresso i wszystko jest gites. Myślę, że to co dojebuje tak homeostazę są duże i częste dawki. Nie pamiętam, żebym kiedyś miał aż tak wyraźne "odbjawy odstawienne", a raczej nadreaktywność układu współczulnego z odbicia, ponieważ nie jest już hamowany przez wpływ THC na układ endokannabinoidowy.

No takie życie. Może jestem już stary. Myślę, że 25 lat to dobry wynik jarania :) i dobry moment, żeby jednak zacząć funkcjonować wydajniej umysłowo i przestać też tracić pieniądze na mj. Mam jeszcze parę g i fajrant

Swoją drogą może zrobię gdzieś wątek nt. recovery i tworzenia rutyny ze szczególnym uwzględnienem stabilizacji rytmu dobowego. Tak naprawdę nie jest to takie skomplikowane jakby się mogło wydawać, osobiście po 2-3 miesiącach abstynencji byłem wstanie zasnąć na zawołanie między 20-22 :).
NIE MA MNIE
  • 818 / 142 / 0
@przekletykozisyn Ciekawe, dopiero co mi pisaliście, że marihuana nie uzależnia, że to uzależnienie jest na poziomie uzależnienia od kawy nawet lżejsze, jak podjadanie słodyczy.
A tutaj bezsenność taka, że trzeba kwetiapinę brać.
Szczerze to współczuję, kwetiapinę tylko raz próbowałem i dla mnie był to ciężki psychotrop.
  • 12740 / 2466 / 0
To pewnie kwestia osobnicza albo punkt widzenia. W moim przypadku czuję się nawet lepiej, niż używając, tylko sen początkowo już nie ten, ale szybko się normuje. W ch*j energii!
  • 174 / 35 / 0
To wszystko jest kwestia dawki i ekspozycji na nią w czasie. Jak używasz po 300 mg THC dziennie przez wiele dni, to zachodzą naprawdę duże adaptacje układu nerwowego, przynajmniej u mnie: przy bardzo silnych odmianach, używanych wielokrotnie dziennie i po ćwierć wieku używania mj w ogóle.

Właśnie skończyłem ostatnie okruchy Sourdough, od jutra zaczynam dopamine detox i tworzenie rutyny dobowej. W sumie zastanawiam się, czy nie stworzyć na forum topicu nt. tego jak to robię krok po kroku, natomiast się nie pali. @visitorQ ja chyba raczej nic takiego nie pisałem, że nie uzależnia, jak pizgasz od rana do wieczora jak ja to z definicji wygląda to jak uzależnienie, co nie %-D?

Moim zdaniem mj krótkoterminowo pomaga zasnąć, choć nieco psuje jakość snu. Natomiast dość złudne jest to, że przy próbie ograniczenia używania jest trudniej zasnąć, bo dużo ludzi używających chronicznie może nie utożsamić tego z odstawieniem THC. Ja nie jestem tutaj odosobnionym przypadkiem, dokładnie analogiczny schemat opisuje dr Anna Lembke w jednym rozdziale książki pt. "Dopamine Nation". Pacjentka używała mj na polepszenie snu, tymczasem problemy ze snem spowodowane nadużywaniem mj utrzymywały się 6 tygodni po odstawieniu THC. To dawało złudzenie, że ma ona długotrwałe problemy ze bezsennością, a nie problemy z jaraniem.
NIE MA MNIE
  • 139 / 30 / 0
@przekletykozisyn u mnie to akurat mj (pod warunkiem, że w bardzo niewielkich ilościach) poprawia jakość snu, bo działa jednocześnie rozluźniająco i przeciwbólowo.

Ja mam rozwalony kręgosłup. Bez leków śpię bardzo źle - nie mogę usnąć, nie mogę znaleźć sobie pozycji, budzę się po kilkanaście razy na noc. Z bólu. Dlatego moim zdaniem trzeba zawsze patrzeć na dodatkowe okoliczności - czy ktoś ma depresję albo jakieś inne przewlekłe choroby czy żyje w ogromnej presji (np kontroler lotów, makler giełdowy, opiekun osoby niepełnosprawnej).

To jest jak dla mnie problem przyczynowo-skutkowy i ko-incydentalny. Bez dodatkowych informacji łatwo pomylić przyczynę ze skutkiem lub zwykłym przypadkiem.
  • 67 / 2 / 0
Jakie odmiany MM polecacie z obecnie dostępnych? %THC nie ma znaczenia.
  • 88 / 15 / 0
Gorilla Glue & Gorilla Girl
  • 2067 / 342 / 0
420 Pharma strasznie upadła. Nie dawno brałem od nich Gorilla Glue oraz Mac1 i mega przesuszone, strasznie krztuśne, i co najgorsze- chujowo i krótko działające. Mac1 był topową indicą do niedawna. Teraz mam nowy susz to widzę, jak dramatyczna jest różnica (0.1 g z vapo robi lepiej i dłużej niż 0.25 od 420)
jezus_chytrus w wątku o Medycznej marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
ODPOWIEDZ
Posty: 4912 • Strona 491 z 492
Artykuły
Newsy
[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.