Dział dotyczący roślin zawierających substancje wywołujące in vivo uspokojenie organizmu, m.in. kratom i sałata jadowita.
ODPOWIEDZ
Posty: 216 • Strona 22 z 22
  • 3245 / 623 / 0
Kurde, mam udany powrót do tego ziela....namiastka opio uskuteczniająca nastrój. Tanie, imo skuteczne, no druga sprawa że ja piję mocne napary z dużej ilości w półlitrowym kubku, a jak w zielarskim lokalnym u wiedzminki powiedziałem pół żartem że naturalny polski depresant, to się zaśmiała bo chyba wiedziała że to taki typ ziół bo najpierw chciałem kupić maczek kalifornijski, ale nie było i zdecydowałem się na glistnik 6.80 za opakowanie, i nie żałuję. Co ciekaw polepszył mi nie kojarzoną a tego typu rzeczami pamięć krótkotrwałą ułatwiającą ciągłość toków myślowych i rozumienia zawartości swojej własnej głowy.

scalono - łysy

Ktoś napisał recenzję glistnika na allegro że wspomaga osiągnięcie realności snu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 871 / 119 / 22
Z niecierpliwością czekam na, niedaleki już, sezon na to ciekawe ziółko (moment kwitnienia i owocowania). Chciałbym powtórzyć fazę jaką miałem po wygotowaniu reklamówki świeżaka z cytryną. Wyszło mi jakieś 1,5 l odwaru i zadziałało to wybitnie podobnie do dużej dawki DXM (450 - 600 mg) z lekką, opiatową nutą i "spokojnością" wielką. Były też efekty polepszenia pamięci jak napisał powyżej Verbalhologram i bardzo wyraziste sny, ale niekontrolowane. Tym razem zagęszczę i odparuję aby mieć miej do wypicia, bo smak jest okrutny.
Uwaga! Użytkownik global108 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 871 / 119 / 22
Są w sprzedaży czopki z glistnikiem. Czy poklepią jak się je spożyje dodupnie w odpowiedniej ilości?
Uwaga! Użytkownik global108 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 24 / 1 / 0
Robię kolejną przymiarkę do glistnika za jakieś 3-5 tygodni w pełni nasycenia ziela sokiem. 2 miałem udane - gotowałem 4 posiekane duże krzaki z rozmiażdżonymi korzeniami (mają pomarańczowe, skondensowane mleczko) z kwaskiem sytrynowym, odrobiną masła i 50 spirytusu. Ziele zawiera masę alkaloidów i chyba nie wszystkie rozpuszczają się w wodzie. Po odparowaniu wychodzi mi 0.7 ciemnego płynu. Smak niezbyt, ale są gorsze. Potwierdzam, że działa podobnie do deksa, ale nie muli tak i nie odrealnia, a wręcz poprawia pamięć. Ostatni raz piłem odwar kilkanaście lat temu i do dziś pamiętam co majstrowałem wtedy przy kompie i jakie zdjęcia obrabiałem. Może jednak wzdymać i sesję przerwać sraczką.
  • 69 / 29 / 0
Mnie najbardziej ciekawi w glistniku ten motyw ze snami i „klarownością” myśli, bo mało które zioło daje taki efekt bez totalnego zamulenia następnego dnia. Kiedyś piłem słaby napar kilka dni pod rząd bardziej na żołądek niż rekreacyjnie i faktycznie miałem dużo bardziej realistyczne sny + dziwnie dobrą koncentrację na czytaniu. Zero euforii, bardziej taki stan spokojnego skupienia.

Tylko ostrożnie z dawkami i eksperymentami, bo jednak glistnik nie jest całkiem niewinnym ziółkiem i potrafi podrażnić bebechy albo wątrobę jak ktoś przesadzi. Zwłaszcza mieszanie dużych ilości świeżego ziela ze spirytusem brzmi już bardziej jak chemia domowa niż herbatka ziołowa :P
  • 24 / 1 / 0
glistnik wchodzi w silną synergię z nalewką serdecznikową. Niemalże amnezji po tym miksie dostałem i prawie nie rozpoznawałem ludzi... Aby coś poczuć z glistnika polecam korzenie - ziele słabo działa.
ODPOWIEDZ
Posty: 216 • Strona 22 z 22
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina