Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 993 • Strona 99 z 100
  • 532 / 193 / 0
@tosieniedzieje jedyne leki jakie aktualnie biorę to lamotrygina i esketamina jeśli do mnie to pytanie było. Benzo doraźnie w celu wyciszania m.s, ostatnio lekarz przepisał mi alprazolam, ale nawet go nie tknęłam jeszcze, bo nie było potrzeby. I tak, piję po 4-5 kaw dziennie. Jak widać nie mam w stałych lekach nawet nic stricte p/lękowego, bo lęki od lat u mnie nie były problemem. Ostatni okres gdzie miałam problem z lękami to +/- 6 lat temu i wtedy brałam paroksetynę, która po 2 latach została odstawiona na moją prośbę bo czułam że już nie potrzebuję takiego zamulacza i tak silnego leku p/lękowego - po odstawieniu lęki nie wróciły.
SNRI akurat dla mnie to g*wno, bo po wszystkich czułam się gorzej niż bez nich xD i np. taką wenlę to będę hejtować zawsze i wszędzie.

A co do zawartości magnezu w kawie, serio, nie trudno sprawdzić że filiżanka kawy zawiera +/-10mg magnezu xD także pls, nie kompromituj się, bo nigdzie nie napisałam że samą kawą pokryjesz dzienne zapotrzebowanie na magnez.
  • 2188 / 276 / 0
Mi nerwica już pojawia się w niedziele napięcie przed poniedziałkiem.
+ mało śpię a jak się kładę spać to zaczyna się analiza zakończonego dnia typu czy nikogo nie uraziłem zwracając mu uwagę czy moje zachowanie w stosunku do ludzi było odpowiednie, co będę robił jutro itp.
+ Problem i lęk prze załatwieniem prostych spraw typu dentysta, mechanik wyjście na pocztę żeby zapłacić rachunki. I czekam do momentu aż problem urośnie do abstrakcyjnej rangi.
+ nawet jak mam ekstra job za szybką kasę też ciężko mi się za to zabrać w kwietniu miałem okazję zarobić kilka razy po 500 zł wiozłem tylko jedno i oddałem z opóźnieniem kilku dni a powinienem oddać max po 24h
Średnio 2x do roku dostaję wypowiedzenie umowy kredytowej bo zapominam zapłacić raty hehehhehehehe
W marcu zablokowałem sobie dostęp do jednego z kont bankowych do dzisiaj nie mam siły się tym zająć i go odblokować.

W tym momencie piszę czynny żal do urzędu skarbowego. %-D

Zauważyłem również, że odkąd wale testosteron to jeszcze mniej się przejmuje heheheheheh
  • 9586 / 1890 / 2
02 maja 2026ladyinnaightmares pisze:
@tosieniedzieje to nie pij kawy jak Ci szkodzi ale nie zakładaj, że u wszystkich tak jest, bo to jak ze wszystkim, odpowiedź będzie TO ZALEŻY.
@CloneserSztuki konsensus z większości badań jest taki, że kofeina w rozsądnych ilościach może wpływać pozytywnie na organizm (dawka do 400mg/dobę ale to piszę z pamięci, może być inna), tylko że narosło dużo mitów wokół kawy, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością jak np. ten że wypłukuje magnez. Problem w tym że jedna filiżanka kawy dostarcza tego magnezu więcej niż wypłukuje przez swoje moczopędne działanie.
Przypominam że kofeina jako lek jest stosowana nawet u noworodków w określonych przypadkach, np. przy bezdechu u wcześniaków.
Problem kawy jest tak złożony, ze gdybyśmy
chcieli napisać sensowny artykuł to w pierwszej kolejności musielibyśmy go podzielić na działanie ogólne i działanie na ludzi czułych. Są ludzie tak podatni na negatywne działanie kofeiny, że dwa łyki i lądują na kiblu, że o kofeinie nie wspomnę. I takich ludzi jest dużo więcej niż się wydaje. Dalsza część to Ci którzy piją więcej niż 1 filiżankę, łapie ich napęd i po zejściu czują się źle - to też nie jest zdrowe.
Trzecia grupa to Ci którzy doja kawę litrami bo i tak nic nie czuja. Po co piją ? sami nie wiedzą. A wśród tych 3 grup są tacy którzy faktycznie piją kawę bo lubią i nic im nie ma. Znaczy gdzieś tam są, bo ja znam takich może 2-3 osoby.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 137 / 29 / 0
To nie problem kawy samej w sobie tylko ludzi (doboru grupy badawczej).


W zasadzie każda substancja w odpowiednich okolicznościach (i dla odpowiednich ludzi) może być szkodliwa. Wliczając w to wodę, bo można doprowadzić do hiponatrenii.
  • 879 / 489 / 0
Trzecia grupa. Nie czują ale piją po to żeby nie odczuwać skutków odstawiennych. Podtrzymują po prostu nalog nawet nie mając świadomości swojego uzależnienia.
Miałem parę dyskusji z takimi osobami. Żadna nie wytrzymala jednego dnia bez kofeiny od 20 lat i nadal twierdzą że kawa nie uzależnia. Świadomość ludzi.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 33 / 5 / 0
To prawda, nie znam wyników badań socjologicznych, ale myślę, że min. 50% ludzi czynnych zawodowo pije codziennie kofeinę.
  • 47 / 7 / 0
Ja dorobiłem się wrażliwości na kofeinę po sporych problemach wywołanych przez branie stymulantów, chyba uwrażliwiłem receptory, więc może wszystko wróci do normy z czasem. Jedna kawa lungo z ekspresu jest w stanie wystrzelić mnie do tego stopnia, że aż czuję ciarki na karku i drżenie dłoni. Korelacja kawy i pracy jest oczywista. Teraz, kiedy nie piję kawy zauważyłem ile litrów dziennie wlewają w siebie koledzy i koleżanki z pracy :D
  • 137 / 29 / 0
05 maja 2026tosieniedzieje pisze:
Trzecia grupa. Nie czują ale piją po to żeby nie odczuwać skutków odstawiennych. Podtrzymują po prostu nalog nawet nie mając świadomości swojego uzależnienia.
Miałem parę dyskusji z takimi osobami. Żadna nie wytrzymala jednego dnia bez kofeiny od 20 lat i nadal twierdzą że kawa nie uzależnia. Świadomość ludzi.
A jesteś w stanie stwierdzić różnice pomiędzy nawykiem, a uzależnieniem? Bo łatwo to pomylić, a granica jest cienka. O uzależnieniu mówi się dopiero przy dziennym spożywaniu minimum 750mg kofeiny.
  • 30 / 1 / 0
05 maja 2026OjciecPio2 pisze:
To prawda, nie znam wyników badań socjologicznych, ale myślę, że min. 50% ludzi czynnych zawodowo pije codziennie kofeinę.
Uzależnić można się od wszystkiego, czy to substancje, czy uzależnienia behawioralne jak np. gry, hazard, czy seks. Jak ktoś wspominał granica jest często niewyczuwalna i z początku wchodzi mechanizm iluzji i zaprzeczeń i osobie uzależnionej wydaje się, że tego problemu nie ma, a środowisko zauważa np. nienaturalne zachowania czy systematyczne spożywanie czegoś. Każda trucizna może być lekarstwem, jak i odwrotnie, grunt to rozsądne dawkowanie, czy to kofeina czy inne substancje. Jedna kawa z rana jest rozsądnym rozwiązaniem, ale jeśli ktoś pije ich 10 powinien się zastanowić, czy czasem nie ma problemu właśnie z kofeiną.
  • 261 / 22 / 0
Jest masa badań nad piciem kawy że jest zdrowa w umiarkowanych ilościach, jak ktoś nie ma lęków po 1 kawie niech sobie ją pije tyle w temacie, jeśli ktoś ma mocne zaburzenie lękowe i kawa powoduje u niego lęk to niech jej nie pije proste, ale ja sobie nie wyobrażam wstawać o 5 do roboty i nie wypić kawy żeby się wkręcić do roboty. Zauważyłem też że jeśli mam wolne wypiję kawę to czasami łapie mały lęk, ale jeśli jestem w pracy wypiję kawę żeby zwiększyć produktywność to tego leku nie czuję nigdy bo głowa jest skupiona na pracy.
ODPOWIEDZ
Posty: 993 • Strona 99 z 100
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.