Ja od zawsze piję po kilka kaw dziennie (4-5, były czasy ze piłam po 8), wręcz kardiolog kilka dobrych lat temu kazał mi zacząć pić normalną kawę (wtedy piłam rozpuszczalną) bo mdlałam od ciśnienia 70/40 xD i tak, leczyłam się już wtedy na depresje/lęki i nigdy u mnie nie podkręcała lęku.
Co do zajęcia, głównie głowy i odciągnięcia myśli się zgadzam, to u mnie przynajmniej od zawsze było podstawą i dawało bardzo dużo. Bezczynne siedzenie tylko sprawia że człowiek jeszcze bardziej się "zapada" w niefajnych myślach i samopoczuciu.
Związek między kawą, a produkcją kortyzolu, stresowaniem ciala, obciazeniem nadnerczy, zalewaniem go adrenaliną i noradrenaliną jest oczywista. Nie mówiąc już o innych mniej oczywistych aspektach jak wypłukiwanie elektrolitów, uszkadzanie jelit, zakwaszanie organizmu.
Przecież na tym polega działanie kofeiny, że wprowadza ona ciało w tryb walcz i uciekaj.
@CloneserSztuki konsensus z większości badań jest taki, że kofeina w rozsądnych ilościach może wpływać pozytywnie na organizm (dawka do 400mg/dobę ale to piszę z pamięci, może być inna), tylko że narosło dużo mitów wokół kawy, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością jak np. ten że wypłukuje magnez. Problem w tym że jedna filiżanka kawy dostarcza tego magnezu więcej niż wypłukuje przez swoje moczopędne działanie.
Przypominam że kofeina jako lek jest stosowana nawet u noworodków w określonych przypadkach, np. przy bezdechu u wcześniaków.
Jeżeli tak wygląda sytuacja nie pijesz już kawy, żeby czuć się lepiej. Ty lagodzisz po prostu na bieżąco obawy odstawienie kofeiny. Jesteś w czynnym uzależnieniu.
kofeina to stymulant, nie ma żadnych właściwości zdrowotnych. Ciało regeneruje się w spokoju, a nie z wyjebanym kortyzolem po kofeinie.
Mam też teorie, że skoro pijesz tyle kaw w nerwicy i nie odczuwasz lęku to musisz to ewidentnie kontrować psychotropami.
Na SNRI tez mogłem walić ogromne ilości kofeiny bez żadnych skutków ubocznych.
Ile to razy piłem kawę by uzyskac stymulacje a jedyne co to roztrzęsienia dostawałem i skoku ciśnienia.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
I potem macie takie kwiatki, że babka piszę kofeina zwiększa magnez w ciele. Absurd - a jednak.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
