No.na siłę zadbać o siebie . Ubrać jakiś fajny ciuch , nowa fryzura.
Takie proste rzeczy, a potrafią sprawić. ze człowiek zaczyna inaczej patrzeć na siebie .
Bo to że ludzie docenia że jesteście, jest trudniejsze by budować na tej podstawie samoocenę.
Trzeba mieć dobra relacje ze sobą. Polubić siebie .
W dzisiejszych czasach ludzie to cwaniacy w większości. Patrza jak miec jakies korzysci z zadawawania sie z kims . Nic bezinteresownie
Za moich czasów się spędzało z kimś fajnie czas . Nie było aż tak źle.
Może mam zjebane poglądy, ale jak patrzę na ludzi to każdy grabi do siebie i jeszcze wykorzystuje dobroć ludzką by coś przyhachmecic .
Brakuje jakiegoś kręgosłupa moralnego i ogólnych zasad przyzwoitości.
Chciałbym zmienić moja ocenę o ludziach, ale nie da rady. Na 10 osób to może 2 czy 3 się trafią które są w porządku. Staram się nie oceniać z góry.
Może jestem ofiarą własnych przekonań-
Kto wie .
To jakby prawo przyciągania działało.
Ale w życiu już się przejechałem nie raz i skończyłem patrzeć jak Werter na życie.
Serek polecasz chodzić do roboty.
W pracy są koledzy z pracy . Główna zasada .
Nawet jak inne wrażenie sprawiają. to jak na piwo pójdziesz z nimi to dupe obrobią później, a jak za dużo gadasz to jak jakieś esbeki zbierają informacje żeby mieć haki.
Jeśli myślicie ze jest inaczej to się oszukujecie .
W pracy nie ma kolegów.
Chujem też się nie wojuje.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ale pisząc o pracy raczej mój przekaz brzmiał że jaka by nie była to jak masz trochę charyzmy to się wpisujesz w to grono że będziesz mieć jakiś szacunek i nie trafisz na dno hierarchii że zrobia z Ciebie popychadło, ja sobie nigdy nie dałem wejść na głowę ale wiadomo że nie każdy ma cochones żeby się sprzeciwić i powiedzieć brygadziście czy kierownikowi który Cię wysyła np 3 raz czyścić coś i zasugerować że może ktoś inny by poszedł a nie ja znowu mam odwalać brudną robotę wiadomo ocb.
Ale sam fakt bycia między ludźmi, jakby nie było to lepsze niż stagnacja, samotność, bezrobocie, brak kasy.
Ja patrzylem nie raz na ludzi którzy się dają zniewolić w takich kołchozach no i chociaz było mi szkoda typa to jak staliśmy w grupie i się wszyscy smiali mówiąc śmigaj mariusz palety przestawiać na piętro bo znowu się zajebałes i każdy beka z niego no to co zrobisz też się śmiejesz chociaż w głębi ducha Ci typa szkoda bo odwala cala brudna robotę bo jak kierownik mu powie cokolwiek czy się zbliży do niego to mu się nogi trzęsą. Takie zycie, ale człowiek to stworzenie stadne i dobrze jest być między ludzki nawet w kołchozie zawsze zamienisz jakieś parę zdań z kims, wymienisz się poglądami np jak coś się dzieje na swiecie wiesz ocb Ledzik. No ja widzę po sobie że coraz gorzej ze mną i samotność mnie niszczy po prostu, lepiej być między ludźmi i słuchać jak komuś obrabiają dupę niż gnic w samotności.
Na myśli samobójcze u mnie najlepsze były i są aya i grzyby.
W grudniu po kłótni z siorą impulsywnie postanowiłem się zabić, kładac się na torach kolejowych i czekać na pociąg...
Przeżyłem.
No niech to ktoś przebije.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
