Dział poświęcony tematowi kontroli recept lekarskich u farmaceuty.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 63 / 14 / 0
Takiego tipa dam od siebie - w razie gdyby lekarz wymagał udostępnienia IKP względem wypisania e-recepty, jest opcja, aby wyznaczyć jedynie daty w nim (np. raz miesięcznie brany tramadol, cyklicznie przez 5 mies).

Zawsze przechodzi, trust me. I am an expert %-D
I am a fooking Pharma GEEK x]
Odpowiem na każde zapytanie
  • 684 / 131 / 0
Nie zawsze , czasem mogą poprosić i tak o pełny wgląd zależy od widzimi się.
A oprócz tego wydaje mi się że tak jak tam wcześniej ktoś wspominał że jest okienko typu " Zagrożenie życia ? " i jak się je zaznaczy to wtedy jest dostęp do wszystkich recept w sytuacjach kryzysowych. Tylko wiadomo raczej nikt bez powodu tego nie klika. No a oprócz tego to tylko POZ ma dostęp lub gdy się udostępni. Temat do zamknięcia myślę.
:tabletki:
  • 75 / 25 / 0
Pytanie z innej beczki, ale dotyczące IKP.
Mam swoje jaranie medyczne, ja się ogólnie nie pyerdolę i se odpalam czasem i na ławeczce. Wiadomo, że nie w centrum miasta i robiąc to ostentacyjnie jednak psy zawsze mogą podjechać praktycznie w każde miejsce a nawet znają pewnie te, w które wiedzą, że warto podjechać.
I teraz następuje konfrontacja: paragonu mam zdjęcie załóżmy sprzed 2 dni, na pudełku są wszystkie potrzebne dane i pytanie: czy psy mogą się spruć do tego, że "się leczę" swoim lekiem- oczywiście nikomu nie udostępniając co jest oczywiste, że nie można tego robić (z żadnym praktycznie lekiem na Rp. o czym piszą w ulotce) i równe jest to niemal ze sprzedażą.
Czy na ewentualne zaczepki psów jestem zobowiązany zalogować się do IKP i pokazać im wypisaną receptę? Jeśli tak to czy w tym momencie mogę im kazać grzecznie spyerdalać po okazaniu IKP?
Z psami ogólnie miałem nie po drodze (odkąd nie biorę to już nie, teraz np. jak se piję to jedynie piwo zero i siedząc gdzieś na ławce z kumplami nawet ode mnie dowodu nie chcą a kumple co nie zdążą np. schować piwa jak jadą akurat dostają po 50-100zł), po dwóch grubych "scysjach" z nimi jestem prawdopodobnie w systemie oznaczony jako eNka- nie wiedziałem, że na bębnie jest takie oznaczenie jak miałeś jakieś bezpośrednie "sytuacje" z psami, ale kumpel mnie uświadomił, że raczej tak. Dwukrotnie sprawa zakończyła się warunkowym umorzeniem postępowania w związku z tymi scysjami, tak że nie były to takie zwykłe spiny typu spyerdalaj psie.
Można jarać medyczną MJ w miejscu publicznym jednak "nie na widoku" i mieć wyjebane w psy mając paragon na medyczne jaranie i opisane opakowanie czy mogą oni zażądać dowodu z IKP?
Czy może w ogóle jakieś prawo zakazuje mi stosowania mojego leku?
Mówi o tym jakaś ustawa o wychowaniu w trzeźwości?
Czy ma ona zastosowanie do leczenia lekiem, nawet narkotycznym?
  • 3110 / 1068 / 0
mając wszystkie niezbędne dokumenty i aplikację IKP na telefonie, która weryfikuje dane znajdujące się na opakowaniu (pokwitowaniu), głupio by było sobie robić pod górkę i takowych danych nie udostępnić, jest to tylko na chwilę, nie przyznajesz im dostępu do niczego na stałe. jeśli lekarz zaznaczył konkretnie sposób podawania i porę, na, powiedzmy - po południu, inhalacja ilości X, to nie mogą ci uniemożliwić zażycia przepisanych ci leków. to analogiczna sytuacja, jak w przypadku morfiny, idę sobie w jakieś miejsce z listkiem Sevredolu (wykupionym 1,5. tyg temu) i z pow. nieistotnych na potrzeby przykładu okoliczności, dochodzi do kontroli osobistej i ten listek ewidentnie mieści się w mojej kieszeni, to nie mam z tego tytułu żadnych kłopotów z tytułu posiadania substancji kontrolowanej - okazuje się receptą, numer serii leku pokrywa się z potwierdzeniem wydania leku (e-pacjent.gov), to nikt o nic nie pyta i idę dalej. w mojej miejscowości (mała liczba zaludnienia na km2) wszyscy i tak o wszystkim wiedzą i nawet nie musiałbym nic pokazywać, bo podejrzewam, że już to było kiedyś sensacją, jakie to zatrważające ilości morfiny Pan przodownik sobie pobiera.

z doświadczenia radzę nie podpadać takiemu patrolowi, bo trafi się ktoś mało ludzki, że tak to ujmę, i będzie na siłę wykonywał niepotrzebne, ale uciążliwe/długotrwałe czynności, aby odkuć się za jakiś tekst, czy nawet ogólny stosunek wizualny subiektywnie odbierany przez funkcjonariusza.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 75 / 25 / 0
Miałem to właśnie dokładnie wyjaśnić z tym lekiem narkotycznym. Wzięcie leku z listka czy to będzie paracetamol czy oksykodon nie wywoła w kimś skojarzenia typu: "ciekawe czy bierze lek na ból głowy czy jakieś narkotyki".
Natomiast sytuacja w przypadku marihuany medycznej jest inna.
Nie różni się ona w zapachu od rekreacyjnej, nie sposób na pierwszy rzut oka również stwierdzić czy to nie jedynie CBD a skojarzenia społeczeństwa gdy poczują zapach jest jednoznaczny w przypadku 95% osób czyli: ćpun. Niestety nawet osoby cierpiące, szczególnie starsze mają wiele obaw co do stosowania konopi w celach medycznych.
Też zawsze myślałem, że to żaden problem, ale oglądając jakiś filmik dotyczący tematu z Bagietem (byłym psem, kto czai to czai) i mówił, że sytuacja w tego typu sprawach nie zawsze bywa zero-jedynkowa i ludzie dostają 48 czasem za legalne posiadanie. Dlatego pytam i zastanawiam się jak większa liczba osób z przepisaną marihuaną medyczną zaczęłaby się obnosić i zachowywać dość "luźno" z używaniem swojego leku.
Jak uważacie patrzyłoby na to społeczeństwo i czy mógłby mieć ktoś uzasadniony sprzeciw wobec palenia medycznej marihuany przykładowo w obecności dzieci bawiących się z rodzicami na huśtawkach a ja 100 metrów dalej jaram se medyka.
Czy istnieje jakieś prawo w tej kwestii? Czy lek to lek i mogę go używać niemal w każdych warunkach i sytuacji?
  • 145 / 17 / 0
@Grzejnik800 nie rozumiem na chuj to prowokowanie i prężenie chuja, kto jest większy kozak i kto komu co pokaże i kto komu powie spierdalaj. Chłopie, może masz potrzebę udowadniania światu, że jesteś sztywny, zajebisty i w ogóle, ale jak już palisz tą trawę na ławce, i pojawi się patrol, to zamiast robić problem, pokaż wszystko łącznie z IKP i zachowuj się jak człowiek. W takich sytuacjach 95% to jest nastawienie. Będziesz miał nastawienie kozaka co to jebie psy przed śniadaniem i po, to oni też Cię potraktują jak śmiecia i dojebią się absolutnie o wszystko o co tylko da się dojebać.
Nie wiem po co to udowadnianie kto ma racje.
  • 75 / 25 / 0
Gdzie ja napisałem, że się będę stawiał? Zapytałem czy pokazanie IKP samo spowoduje, że się odpyerdola, tyle.
Odkąd nie biorę zmieniłem trochę podejście do policji, ale dalej niespecjalnie ich lubię i szanuję.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.

[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.