Na usprawiedliwienie mam to że to istotna kwestia, godna podkreślenia.
Nie mam potrzeby jakos wracac do mocniejszych opio, (druga kwestia, ze zwyczajnie nie chce mi sie za tym latac, choc jak mam to zuzyje) a raz na jakis czas fajnie sie zgrzac troche, nie bede sciemnial ze nie.
@freezin9moon
-No wlasnie co do kruszenia thioco, kiedys tak jak od 150- 345mg jakos bralem to kruszylem na pył, do szklaneczki, do tego sporo cukru, znaczy pierw rozpuszczalem cukier w letniej wodzie, thioco pokruszone dorzucalem do kubeczka, i sporo cytryny - boże to były zajebiste grzania, i nawet nie bylo czuc ze jakies tabsy tam sa. Ehh piekne czasy, jak wystarczylo do jednej apteki tylko wejsc lub max do dwoch haha. Matko boska, az sie wzruszyłem xdd
-Ja nie hejtuje (znienawidzic) kody jako substancji itp, wlasnie mi chodzilo bardziej o nastawienie do znienawidzenia brania tej oto substancji / wyjscie na przeciw itp. a nie ze koda jest demonicznie zla skoro jest lekiem ktory pomaga na wiele rzeczy.
@yoshi420
Eee moze uszkodzenie jakies wielkie to niee, musze jutro sprawdzic na te wyniki badan, co tam bylo badane bo niby rozszerzone badania byly i wydaje mi sie ze chyba bylo opisane to o czym wspomniales.
"Żal mi każdej osoby pogrążonej nałogiem, ale są pewne wyjątki. Ciebie mi nie szkoda, spływa po mnie jak kopniesz w kalendarz już jutro w sumie ulga dla cb" - staryy ale ja Cie nie prosze zebys sie nademna uzalal czy plakal XXD Bez roznicy.
Niestety nie dam rady odcedzac Antidolu, bo sam nie mieszkam aktualnie, i po prostu nie moge, a dwa nie umiem bo sie tym nigdy nie interesowalem, podobno lepiej kopie z domieszkami paracetamolu. w sensie tam na pewno cosik zostaje, jakies male ilosci.
EDIT: Ty kurwa wiesz ze jednak mozesz miec racje.- tak teraz patrze na objawy tego uszkodzenia watroby i niektore sie pokrywaja, ostatnimi czasy nie mam apetytu jakiegos duzego procz na slodkie, w domu tez mi powiedzieli ze wygladam coraz gorzej na twarzy, jak trup, napierdalalo mnie w prawym podbrzuszu ze 2dni teraz jakos, po prawej stronie pęcherza, ale myslalem ze to moze wzdęcia no bo tam tylko jelito jest jakby, a jak uciskalem to jeszcze bardziej, do tego ciemny mocz mialem pare dni, ale bylem przekonany ze to moze od herbaty, bo sporo ostatnio pilem herbaty z gara, no i ten świad czy łupież, no kruwa nie wiem, myusze do dermatologa zapierdalac. Tyyy ale jaja, ale spokojnie, nie musisz sie użalać ;P
Wachlarz substancji jest duzy aktualnie w polsce, ja po tym jak sie odcialem z koda od wszystkich i wszystkiego, to nawet i opcje inne przepadly, gdybym mial opcje na cos mocniejszego to pewnie juz bym to mial. Oj takie 80mg oxy bym przytulil.
"Wyszedłem z założenia kolego świeżuteńki, że chcesz to yebnąć definitywnie a nie doczekać do floty na apteki :). Być może jeszcze nie poniosłeś z tytułu nałogu strat, które osiągnęły by punkt krytyczny (albo jeszcze nie jesteś ich świadom). Dla każdego punkt krytyczny (czy tam dno, zwał jak zwał) to sprawa indywidualna, dlatego nie będę się nad tym rozwodził. Jednemu wystarczy, że przez kilka lat nie może sobie spojrzeć w lustrze w oczy, a drugiemu nie wystarczy, że straci wszystko i wyląduje na dworcu. Ja za Ciebie kolego trzymam kciuki, z gorszych rzeczy ludzie wychodzili (tylko proszę nie traktuj tego argumentu jako przyzwolenia dla siebie, że skoro wychodzili to i ty jeszcze się pobawisz, bo takie fikołki logiczne to u nas norma). Będę dopingował i trzymał kciuki choćby i miało się udać za setnym razem (tylko trzeba zdecydować i te próby rzetelnie podejmować)."
A bardzo dziekuje za dopping, noo mozna powiedziec ze juz sporo stracilem, ale to gownie po stimach + kasynko, dojebalem do pieca ostro i jeszcze wciaglem w to rodzine ktora chciala mnie ratowac ze 4-5x a wszystko sumujac, mialbym mieszkanie w centrum Krakowa 3 pokojowe za to - mysle ze tego bardziej mi szkoda niz straconego zdrowia mimo ze jest najwazniejsze.
Tak chce to jebnac, bo i tak na razie musze, najlepiej zeby tolerka zjechala niemal do zera, przyszlo mi ostatnie siano, nie duzo bo nie duzo, ale mysle ze na tydzien odstawki w sam raz. Taaaak, czekalem an siano, zeby zrobic zapas i miec go w domu zeby nigdzie w ostatniej chwili nie latac - i to bedzie najtrudniejszym wyzwaniem, wiedzac "że mam" i kusić bedzie niesamowicie, no ale musze, jak tego nie odstawie teraz to pozniej bede tylko cierpial w piekle na ziemi. Może w koncu mi sie glowa przewietrzy i zaczne normalnie myslec a nie od rana do rana przymulony jak paczka gwozdzi chodzic, a i tak musze robote znalezc to tez pasowaloby nabrać troche pewnosci siebie, a nie leciec w benzo na poczatek, przez pierwszy miesiac w nowej pracy, bo to zadne wyjscie.
- Jedyne co mi sie teraz nie podoba, to tez zajebany duży łupież, czy to wlasnie nie jakies zmiany od bebechów a higiene dbam, nie wiem czy długość włosów ma znaczenie, bo pierwszy raz zapuściłem włosy.
No jeszcze raz dziękuję za pare słów otuchy, miłego weekendu wam panowie i panie zycze ;)
Zgłoś się do szpitala, tam cie odtrują wiesz że to jedyne wyjście
Na pewno się szybciej mecze i pocę, ostatnio z ten tydzień ciężko mi było wejść z trzeciego na czwarte piętro, a nigdy z tym problemu nie miałem, tak samo jak jeszcze przed świętami w grudniu po zajebaniu kodeiny nie pociłem się przez te 3h pierwsze działania / po alprze tak samo a teraz mimo kody czy alpry poce się chyba że wezmę więcej pregaby to teraz trzy dni w szoku byłem że się nie spociłem po wyjściu do sklepu. Tak samo zaczęło mnie kłóć serce od trzech dni ale fajek kosmicznie dużo palę, w niby z bletki te małe se zwijam ale jednak często. Tyle że tak się potrafię spocić od X lat, zaczęło się od brania wenlafaksyny, ale tak intensywnie jakby mnie ktoś woda oblał. No właśnie prawa strona pobolewa, po prawej stronie(oczywiście z mojej strony, pierwszej osoby) zaraz przy pęcherzu bym powiedział, nad pachwina. Nie wiem czy to łupież czy świąd czy ki chuj,lecz takie płaty się robią. Co do skóry to parę lat się nie odpalałem, więc dosyć blady jestem, w domu mówią że coraz gorzej, jak trup zaczynam wyglądać, oczy ciężko stwierdzić bo cały czas na bombie ale chyba niee, skóra taka jakbym leciał na fecie że dwie noce, ale fakt faktem że od półtora roku prawie jestem na wolnym i całymi nocami gram na kompie, spać się kładę nie raz 7-8 rano, i nie bardzo się wysypiam, ostatnio nawet problem z zaśnięciem mam ale to może spowodowane że raz dziennie waliłem kode. Tak to 2x dziennie bomba, noce nieprzespane to i za tym ida podkrążone oczy no i taka bladość. No ale nie widzę żebym miał jakieś żółte zmiany. Myślę że tu tylko badania wskażą co trzeba. Zaraz sprawdzę czy miałem robione to o czym wspomniałeś wcześniej. Jak nie to idę do przychodni po skierowanie. Tobie chodziło o szpital szpital czy szpital psychiatryczny?
Jakby to wgl było, jakbym chciał iść na badania do szpitala na tą wątrobę i by mnie zatrzymali na oddziale to jak ze skutkami odstawienia kody. Złagodzą mi objawy abstynencji ?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.