Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7749 • Strona 775 z 775
  • 27 / 10 / 0
Wiem, dlatego napisałem mikrodosing średni :D
0,2/ 0,5 nie działało na mnie w żaden sposób, choć wiem że tak to powinno wyglądać.
Byłem w takim stanie, że potrzebowałem troszkę mocniejszego poruszenia, dlatego stosowałem większe dawki, które pomagały mi na jakiś czas. Teraz też potrzebuję, ale że jako mam ostatni przydział na średnią potańcówkę to czekam na wiosnę. Co ważne dla mnie, nie opieram teraz "nadziei" na grzybkach, bo gdybym miał je więcej jadłbym je z "nadzieją" że mi pomogą, a tak to nie działa. Bo bez chęci na pomoc samemu sobie nic się nie zdziała!! nawet grzybkami/lekami/ itp.
Przy spożywaniu ponad 6gramów, "efekt leczniczy" w kolejnych dniach utrzymywał się dłużej niż po gramie czy 2, ale finalnie jak wcześniej pisałem nie widzę różnicy.
Ogólnie chciałbym przed tańcem z łysiczkami, wzmocnić organizm, oczyścić się, odrobaczyć itp. jestem bardzo ciekawy efektu grzybków, po gruntownym oczyszczeniu organizmu :)
  • 129 / 26 / 0
Oczyszczanie organizmu to jednak w znacznej mierze marketing.

Pasożyty? W naszej strefie klimatycznej praktycznie nie występują. A te co mamy dość szybko dają konkretne objawy. Są badania i pod tym kątem wiec jak chcesz - to sobie rób.

Jak chcesz to możesz sobie oczyścić jelita. I nie chodzi mi o lewatywę ;) tylko faktycznie kilka tygodni (8-12) lekkostrawnej diety + zioła wspomagające pracę wątroby i nerek + jakaś naturalna probiotykoterapia + odpowiednie nawodnienie. Do tego higiena snu/higiena cyfrowa, żeby i głowa dobrze działała. Po kilku tygodniach przyswajalność substancji w jelitach będzie lepsza. Jak wprowadzisz do diety więcej grzybów, to i organizm lepiej nauczy się je trawić i potem łysiczki nie obciążają tak żołądka/jelit. Ale nie wiem czy w jakimkolwiek stopniu przekłada się to na działanie grzybów samych w sobie, które z partii na partię, z roku na rok, z porcji na porcję mogą się różnić zawartością psylocybiny.

Ale takie kompleksowe działanie to zawsze jest na plus.

Są takie produkty spożywcze, które zwiększają intensywność doznań, łagodzą problemy żołądkowe (o ile występują - ja nie mam).

Imbir, cytrusy, ananas, papaja, mango, tłuszcze (np gorzka czekolada). Jest z czym eksperymentować.
  • 24 / 1 / 0
30 stycznia 2026OverthinKING pisze:
Od lat walczę z lękiem społecznym, który demoluje mi życie. Przerobiłem już chyba wszystko, co oferuje medycyna i psychologia:
– Przetestowałem masę leków (SSRI i inne kombinacje) – efekty zerowe albo skutki uboczne gorsze od leczenia.
– Terapie, mitingi, suplementy, diety, ćwiczenia.
– Próby "wychodzenia do ludzi" na siłę (ekspozycja), które zamiast pomagać, kończą się atakami paniki i jeszcze większą traumą.

Efekt jest taki, że zamiast żyć, izoluję się coraz bardziej. Mam Zespół Aspergera, co dodatkowo utrudnia mi relacje, ale to lęk jest tym, co mnie paraliżuje. Przez ciągłe odrzucenie i niezrozumienie (ludzie często traktują moje objawy lękowe jak dziwactwo albo powód do drwin) zamknąłem się w skorupie. Boję się wychodzić, boję się ludzi, boję się funkcjonować.
Też mam Aspergera. Przerobiłam wszystkie wymienione metody, psychodeliki od mikro- do maxi- i nic na to nie dziala. Jesli chodzi o psychodeliki przy jednoczesnej ekspozycji, to wlasciwie nawet mi to zaszkodziło. Nawet ostro w pewnym momencie, ale to przez brak diagnozy. Jedyną substancją, która pozwoliła mi pozażywać normalnego życia jest MDMA. Łączyłam ze wszystkimi bezpiecznymi psychodelikami i wyciągnęłam z nich co chciałam, mnóstwo wspaniałych doświadczeń, ale bez niej to nigdy by się nie zadziało. Od biedy dokładałam małe dawki benzo do grzybów (czyli tam czegoś) kiedy zażywałam je przy ludziach. Nie sądzę, aby te sesje jakkolwiek wpłynęły na mój lęk społeczny, ale przynajmniej dobrze się bawiłam. Emka też nie była w stanie tego wyleczyć, ale na pewno ukształtowała mnie mocniej w neurotypową stronę. Nie wydaje mi się, żeby było czego szukać w psychodelikach pod tym względem.
Nie wszyscy wiedzą, że jest wiele wszechświatów. Są wszechświaty Grube i Chude, Kolorowe i Nadmuchiwane, Mrugające i Odrzutowe. Są też wszechświaty bardzo nieduże, a ten, który zamieszkują Gżdacze, jest najlepszym i najmniejszym ze znanych wszechświatów.
  • 113 / 10 / 15
Planuje zarzucić grzyby po raz pierwszy. Moje tripy to 12mg 2C-P i 300ug LSD czy 3g będzie ok dla osoby z takim doświadczeniem do osiągnięcia podobnego poziomu tripu? Czy nawet 4g są ok? Grzyby Golden Teacher.
Jakie są możliwe efekty uboczne?
Przy LSD I 2C-P nie były uciążliwe.
  • 516 / 110 / 7
@PsychoLab
Jeśli to było prawdziwe pełne 300ug LSD to powinno być o wiele mocniejsze niż 3g goldenów
  • 113 / 10 / 15
Co do kwasa nie mam 100% pewności czy 300ug czy może trochę mniej np 250ug. Trip miał ma peak'u 4 poziom podobnie przy 2C-P. Jakiego poziomu może być ten trip? 3g golden to około 30mg alkaloidów psylocyny i psylocybiny.
  • 18 / 4 / 0
05 kwietnia 2026PsychoLab pisze:
Planuje zarzucić grzyby po raz pierwszy. Moje tripy to 12mg 2C-P i 300ug LSD czy 3g będzie ok dla osoby z takim doświadczeniem do osiągnięcia podobnego poziomu tripu? Czy nawet 4g są ok? Grzyby Golden Teacher.
Jakie są możliwe efekty uboczne?
Przy LSD I 2C-P nie były uciążliwe.
Z mojego doświadczenia a tych tripów to juz mialem setki. Z tego co zauwazylem - to poleganie na gramach nie gwarantuje niczego.
Nawet 8g moze cie lekko posmyrać, trip bedzie taki sobie. A 2g moze cie rozjebac i byc najlepszym tripem jaki miałeś.

Czynników które wpływają na trip jest tyle że można sie pogubić. Ja nie jestem w stanie uzyskać 2 identycznych tripow i nigdy tak nie miałem. Nawewt przy tych samych dawkach, z tego samego siewu.
Wiele razy miałem takie anomalie ze 5g nic nie zdzialaly, a raz mnie 1,5g (bo mialem juz resztki) tak mnie rozwalilo ze bylem mega pozytywnie zaskoczony.

Na precyzyjnych dawkach to mozna polegac (tak myśle) jeśli sie ma ekstrakcje czystej psylocyny z labolatorium. W grzybach jest tyle alkaloidow oprócz psylocybiny ze to jak zadziala trip - to jest loteria.

Śmiało zacznij od 3g i bedziesz widzial. Nie masz sie co bać, nigdzie nie odlecisz.
  • 113 / 10 / 15
Naturalne substancje to niestety loteria bo grzyb grzybowi nierówny. LSD brane 12 lat temu to mógł być nawet jakiś RC. Jedynie 2C-P było precyzyjnie odmierzone i z pewnego źródła dlatego jest moim punktem odniesienia przy porównywaniu poziomów, ale to fenyloetyloamina a nie tryptamina więc odczucia nie są identyczne. Myślę, że 3g Golden Teacher będą ok. Jakie mieliście poziomy tripu po 3g GT?
  • 20 / / 0
Przy Golden Teacher 3 g to dla wielu osób taki solidny środek skali — zwykle daje już wyraźną psychodelię, zmiany percepcji i pracę z myślami, ale bez totalnego „odcięcia od rzeczywistości”, o ile set i setting są ogarnięte. W porównaniu do 2C-P czy LSD różnica polega też na charakterze — grzyby bywają bardziej emocjonalne i „wewnętrzne”, mniej geometryczne niż klasyczne fenetylaminy.

Warto też pamiętać, że przy grzybach sporo robi nie tylko dawka, ale też świeżość materiału, sposób przechowywania i ogólna kondycja organizmu — nawet sen czy jedzenie tego dnia potrafią mocno wpłynąć na przebieg doświadczenia.
ODPOWIEDZ
Posty: 7749 • Strona 775 z 775
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.