Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 438 • Strona 44 z 44
  • 530 / 135 / 0
@CloneserSztukiNo. Schizofrenik w fazie choroby, w ktorej stanowi zagrozenie dla siebie lub/i innych to ogolnie tak zapierdala do psychiatry ze malo nog nie polamie. Gdyby tylko ww posta po drodze nie przeczytala, to zapewne by doszla.

Chlopie, powiedz, prosze, ze trollujesz bo mnie rozpierdoliles teraz.

przeniesiono, prosze nie robić więcej offtopu i poszukać odpowiednich wątków do dyskusji ~ kwik
  • 158 / 10 / 0
Nie napisałem że stanowi bo choroba bardzo się rozwinęła tylko że może coś takiego nastąpić to niech lepiej weźmie te leki dla dobra otoczenia i siebie samego. Jak mamy pacjenta który lata z nożem albo ucieka bo ktoś go goni to się dzwoni po pogotowie logiczne chyba Ludzie z schizofrenią funkcjonują w społeczeństwie ale nigdy nie wiadomo dlatego tacy ludzie biorąc leki zmniejszają prawdopodobieństwo że w społeczeństwie otoczenie zostanie skrzywdzone.

Schizofrenia zwiększa ryzyko popełnienia samobójstwa 8,5 raza w porównaniu do ogólnej populacji. Nadal będziesz negował w tej sytuacji leczenie psychiatryczne?

przeniesiono, prosze nie robić więcej offtopu i poszukać odpowiednich wątków do dyskusji ~ kwik
  • 16 / / 0
Myślę, że tu w ogóle trzeba rozdzielić dwie rzeczy — samą diagnozę i fazę choroby. Większość osób ze schizofrenią funkcjonuje normalnie, szczególnie gdy leczenie jest dobrze dobrane i regularnie prowadzone. Problem zwykle pojawia się dopiero wtedy, gdy choroba jest nieleczona albo ktoś przerywa terapię.

No i ważne jest też to, że wczesna reakcja na pogorszenie stanu naprawdę robi ogromną różnicę — szybkie wdrożenie leczenia potrafi zapobiec poważniejszym epizodom i pozwala ludziom długo normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
  • 5066 / 896 / 0
Czasami są tak silne psychozy że takiej osoby na pewno nie przekonasz że trzeba karetkę i do szpitala to on w głowie będzie mieć inne przekonaania prawdopodobnie że chcą go zamknąć tam np na zawsze i może stać się agresywny albo strzelić samobója nie wiem wyskakując z 4 piętra czy coś.

Widziałem tyle przypadków schizofrenii, każdy ma najebana inna jazdę na bani.


Podam przykład taki pierwszy lepszy schizofrenika i jego przekonań podczas psychozy. Musieli 4 sanitariusze przytrzymać go i podać domięśniowo dopiero się udało zastrzyk, po okolo 45min negocjacji i przekonywania go że to zastrzyk który mu pomoże i poczuje się lepiej i nikt mu nie chcę żadnego czipu wstrzyknąć. Przykro było o obserwowac większość z tych ludzi, z kazdym coś nie gra...
  • 1458 / 378 / 13
@serotoninowy a ty jakie miałeś wkręty na schizo? cośtam kiedyś przebąkiwałeś chyba na drodze krzyżowej? :korposzczur:

z moich obserwacji u większości przypadków jakie mi dane było poznać to objawy choroby znacznie nasilały się po proszkach dopaminergicznych (bez zdziwienia - królowała królowa), zapamiętałem np przypadek jak typ po spróbowaniu trochę lepszej ściery zaprzestał stosowania medykamentów przepisanych mu przez lekarza bo jak stwierdził “te psychotropy te to go tylko trują i zamulają a po tym wreszcie się czuję tak jak powinien” a po niecałych paru miesiącach pisał po jakiś grupkach FB, że poszukuje osób pokrzywdzonych w podobnej sytuacji tzn które też są torturowane przez policję za pomocą fal radiowych z siedziby w Manchesterze %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 5066 / 896 / 0
@Czoug

Ja to miałem manie prześladowczą pierwszy raz ze spiskiem wszystkich w okol mnie i Policja jedyny raz, tym przekazem z TV %-D Ale generalnie to że ten przekaz jest dla mnie i ja teraz walcze o duszę między Bogiem a diabłem. To się zaczęło wierzcie lub nie pewnej nocy pod koniec tego 3 miesięcznego ciągu, miałem już dosyć i leżałem źle się czując na zwale w lozku i zdychajac, to już był etap paranoi na jakims etapie juz łapalem powoli psychozę bo kumpel siedzi, gramy w karty i tak patrzy i mówi do mnie posprzątał bym Ci w tej piwnicy bo był syf a ja już zlapalem przekaz że o towar chodzi o musze go wynieść a w zachowaniu kumpla dostrzeglem że sprzedal mnie na psy i przyszedl się upewnić czy mam towar dalej na kreske. Nad lozkiem, mam do dziś te tkanine wygląda jak dywanik ale przeciez nie będziesz deptać Pana Jezusa więc wisi sobie. I tak leżę czuje się jak szmata, zdycham mam już paranoję "oni" bo jest już 2 a taka grupka osób debatujących, śmiejących się pod moim oknem to z psami w zmowie. I wtedy do mnie dotarło że handlowanie tym scierwem to zło, no i dowiedziałem się czemu nie można ćpać jak chce się być dilerem %-D

Ale to była noc oczyszczenia, mówią o schizofrenikach że jak ktoś rozmawia z Bogiem to wariat i ja wiem, rozumiem pewnie tak jest ale zaczalem płakać i błagac o wybaczenie, Panie błagam, pomoż, wiem że jestem złym człowiekiem przysięgałem że z tym skończę i to trwało długo z dwie godziny się lały łzy z moich oczu a każda kolejna chwila czuje jak mój organizm się oczyszcza z tego gówna i w końcu zaczyna się w mojej głowie monolog myśli między albo moim ego i ego tym złym i tym dobrym albo między mną a Bogiem bo co działo się wtedy to stał się cud. Przekaz płynął o tym ile jest zła na świecie, że ja jestem zly, Ćpam a to źle ale najgorsze że handluje śmiercią i duzo innych przemyślen także o dobrych ludziach, wyrzuty sumienia wobec rodziny i dużo innych rozkmin egzystencjalnych. Czasami też lapie akcje od pewnego momentu że wjebalem siebie i rodzine kontra 3 typowo akcja związana z psychodelikami. A moje psychozy od pierwszej z której sam wyszedłem nocą, przez drugą z której też wyszedlem w podobny sposób już będąc wariatem zapiętym w pasy na psychiatrii az przez kolejne po te ostatnia czasami się w taką logiczna całość układaja. Bóg, ezoteryka, psychodeliki, diabeł, twarde narkotyki, politoksykomania.

Duzo by pisać ale chuj, to nie prawda. Fakty są takie że jak nie ćpam i nie biorę leków to jestem zwykłym człowiekiem i nie mam żadnych schiz.

Nigdy nie slyszalem żadnych glosow, nie widziałem ani rzeczy ani ludzi ktorych nie ma itd itp

Czytałem o tej chorobie, jestem pewien że jej nie mam wszystkie moje stany psychiczne są wynikiem tego że nie mam umiaru i ciągów z dużymi ilościami stymulantów, braku snu itd

Od dawna czuje że jestem głęboko uduchowiony i tylko dzięki Bogu żyje. Dużo by pisać na prawdę musiałbym sterczeć cały dzień gdybym chciał opowiedzieć jakiś procent tego przez co przeszedłem.

A ze mam schizofrenię w papierach to będę mieć rente i git %-D

Jak ktoś napisze że mam i się wypieram, to jego zdanie. Ostatnio miałem nawet badanie psychiatryczne i bekę miałem z tego jak takie badanie pod kątem poczytalności wygląda. Jak ktoś zdrowy i to miał to można się z tych psychiatrów uśmiać no ale ja rozumiem że te ich metody, podstępy, pytanie dwa razy o to samo itd pewnie działa na osoby które te poczytalnosc mają ograniczoną. Coś tam wpisali bo to do sądu f19,coś jUz nie pamiętam jakieś zaburzenia związane z uzaleznieniem dziwne słowo ryzydualne chyba chuj wie ale w 100% Poczytalny i wedlug nich brak schizofrenii przez co będę miał sprawę karna a tak to by pewnie to umorzył prokurator gdybym mial choć częściowa niepoczytalnosc. I człowiek głupi bo ja nie wiedziałem że tak jest dowiedziałem się dopiero później od adwokata. Myślałem na odwrót że jak uznają że jakiś niepoczytalny czy coś i do tego uzależniony to mnie gdzieś będa chcieli skierować na jakies przymusowe leczenie psychiatryczne więc byłem sobą . A trzeba było udawać wariata. W tym kraju wariatem jak jesteś to masz serio bilet ulgowy jeśli chodzi o kryminalne sprawy to po prostu dopóki nie odpierdolisz jakiegoś morderstwa gdzie Cię wtedy wezma już i tak pewnie na psychiatryk do końca życia no zalezy co biegły stwierdzi to wychodzi na to że mając schizofrenię w papierach za jakieś mniejsze przestepstwa jest warto na badaniu przez biegłego pokazać mu że się jest wariatem to wtedy umorzenie i cyk brak konsekwencji %-D ale tak to by też było za fajnie, pewnie jakieś dwie czy trzy jakieś przestępstwa i za kare jest detencja na psychiatryk a tam już od lekarzy zależy ile będziesz czy rok czy 3 czy 5.
  • 2055 / 340 / 0
@serotoninowy jak nie masz historii leczenia tej schizo (typowej terapii na tę chorobę) a tylko coś tam w papierach wypierdziane po prostu - zapomnij o rencie nawet z tytułu częściowej niezdolności lol
jezus_chytrus w wątku o Medycznej marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 158 / 10 / 0
Nie no jeśli ktoś ma zdiagnozowaną schizofrenię i jest niezdolny do podjęcia pracy(ma tak napisane w papierach przez lekarza) przysługuje mu prawo ubiegać się o retę.

Warunek: Musisz zostać uznany za całkowicie niezdolnego do pracy, a choroba musiała powstać przed ukończeniem 18. roku życia lub w trakcie nauki (do 25. roku życia) aktualnie jest to 1800 netto nawet jeśli nie ma się przepracowanego 1 dnia. Mówimy tu o rencie socjalnej.
ODPOWIEDZ
Posty: 438 • Strona 44 z 44
Newsy
[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.