ODPOWIEDZ
Posty: 140 • Strona 14 z 14
  • 29 / 10 / 0
Ja próbowałem odstawić fajki przy pomocy syntetycznych sinusów i się wyjebałem z deszczu pod rynnę. Teraz i jaram.i żuje xD

przeniesiono - nv13
  • 30 / 1 / 0
Z tym tak często bywa, że człowiek chce rzucić fajki, a kończy na podwójnym nawyku zamiast jednego. Saszetki potrafią pomóc, ale tylko wtedy, gdy faktycznie stopniowo ogranicza się nikotynę, a nie traktuje je jako dodatek do palenia.
  • 817 / 146 / 0
Mam pytanie - czy też macie problem z czkawką po snusach? Ja zazwyczaj kupuję sobie jakieś owocowe(może to jest kwestia tego?), bo te miętowe mi średnio podchodzą, więc sama z siebie ich nigdy nie kupuję, ale zauważyłam pewną rzecz. Mianowicie, czasem mi się zdarza, że od snusów dostaję bardzo uciążliwej czkawki. Z moich obserwacji wynika, że ma to związek z sytuacją kiedy połykam ślinę która czasem produkuje się w nadmiarze podczas trzymania snusa pod wargą. Jak połknę tą ślinę to często dostaję instant czkawki, natomiast jak nie występuje to zjawisko nadprodukcji śliny to nie mam tego problemu. Ktoś też tak ma, albo ma jakiś pomysł skąd to się może brać? Czyżby połknięta wraz ze śliną nikotyna aż tak negatywnie pobudzała żołądek/przeponę? Czy to jest kwestia przyjęcia zbyt dużej dawki nikotyny, ale w takim razie dlaczego nie występuje za każdym razem? Czy to po prostu reakcja ze strony gardła w jakiś sposób na ślinę wraz z nikotyną spływającą po gardle?
Dodam, że zdarza mi się nadal palić od czasu do czasu zwykłe papierosy, więc mój organizm jest przyzwyczajony do nikotyny, od dobrych 10 lat.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 345 / 116 / 3
@mmigotka
Zastanawiałem się czy samemu nie zadać takiego pytania. Tak, ja mam czkawkę po tych białych woreczkach z nikotyną. Jednak nie jest to problem jakoś specjalnie godny uwagi. Czkawka trwa krótko i jest niezbyt duża. I tylko na początku użycia woreczka. Jeśli go po chwili odłożę, to później już czkawka nie występuje po ponownym użyciu.
  • 1 / / 0
Dla mnie spoko gdy już dziąsła przestają szczypać od nikotyny to odechciewa się brania
  • 420 / 67 / 3
Ja czkawki nie odnotowałem, ale snusy brałem stosunkowo rzadko, gdyż mi nie podchodziły. Ostatnio jednak byłem nieco chory przez co odstawiłem wdychanie czegokolwiek do płuc, toteż przerzuciłem się na woreczki i jestem miło zaskoczony.
  • 6 / / 0
26 marca 2026mmigotka pisze:
Mam pytanie - czy też macie problem z czkawką po snusach?
Czkawka to wynik na reakcję obronną organizmu na glikol propylenowy (PG).

Ta relacja nie jest groźna acz występuje często.
  • 420 / 67 / 3
A gdzie znajdziesz glikol propylenowy w snusach?
  • 6 / / 0
Jestjako: Stabilizatory/Nawilżacze: Glikol propylenowy (PG), glicerol roślinny (VG), hydroksypropyloceluloza (HPC), guma arabska.

To skład popularnego zin. Jest w większości jak nie w wszystkich?
  • 16 / / 0
Ta czkawka po snusach to wbrew pozorom dość częsta sprawa i nie zawsze musi wynikać z jednego konkretnego składnika. Często jest to po prostu efekt podrażnienia nerwu przeponowego przez nikotynę albo nadmiar połykanej śliny — szczególnie przy mocniejszych saszetkach albo gdy organizm dostaje jednorazowo większą dawkę niż zwykle.
ODPOWIEDZ
Posty: 140 • Strona 14 z 14
Artykuły
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.