Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 369 • Strona 36 z 37
  • 3494 / 739 / 9
Nie opium, zawiera papawerynę. Roślina jest na tyle przebiegła, że zapewnia pełen komfort interakcji. Problem odczuwalny jest przy zażywaniu wyizolowanych substancji.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 514 / 133 / 0
Owszem, jeszcze petydyna dzialala rozkurczowo.
  • 133 / 12 / 0
14 marca 2026Swiezzy pisze:
Taaa też się tego mógłbym obawiać że jeszcze gorzej się skończy xd a tak w ogóle z innej beczki, jest taka pizda w aptece, stosunkowo nie dawno tam zacząłem chodzić lecz już po dwóch razach zaczęła mieć kompleks herosa że nie będzie mi sprzedawać przypuszczając że uzależniony jestem. Ok pierwszy raz zrozumiałem, drugi, czwarty, dziś byłem to samo a dziś przyszedłem gdzieś po 3tygodniach, powiedziałem że se jaja z ludzi robi, że też mam prawa konsumenta i mogę przyjść i kupić sobie lek i że ja przypuszczam że ziemia płaska jest i kosmici są wsrod nas, i co pani powie na moje przypuszczenia ? W ogóle działają prawa konsumenta w tym przypadku jak osoba pełnoletnią przyjdzie raz na 3tyg?

To samo miałem . W jednej z aptek kierowniczka może z raz mi sprzedała tjoko a później już było
,ze nie ma albo ze może coś innego podać . Gdzie u dwóch innych pracowników tej ze apteki zawsze była koda . Nawet nie dyskutowałem , raz pod wpływem Ją prowokowałem i niemiły byłem . Takie maja prawo a ze regularnie tam przychodziłem to nie robiłem awantury , bo i tak inni farmaceuci mi ja sprzedawali . Wkurwiało to , że nie powiedziała w prost ze mi nie sprzeda tylko ze nie ma na stanie …
  • 514 / 133 / 0
Unikala konfrontacji po prostu.
  • 631 / 39 / 0
@Bezniku
Rell mi to samo, jedną typiara w jednej aptece sprzedała mi raz czy dwa, a później zamiast powiedzieć wprost że nie sprzeda mi to mówi do mnie przy zajebanej aptece ludzki w centrum miasta że "Nie sprzeda mi bo już dziś byłem" XD i to samo słyszałem 4x, za pierwszym razem se myślę ok, może jej się pojebało, za drugim się zaśmiałem, za trzecim i czwartym machlem ręką, a za piątym powiedziałem jej po wszystkim ze "rzeczywiście ma Pani coś z głową" za co miałem aferę i innej aptece bo tam właśnie znajomka z osiedla robi, gdzie już z nimi na Ty jestem xD Nie dość że w ten sposób ze mną grała to później przeciwko mnie resztę personelu kierowała że przychodzę podwójnie i jestem taki czy owaki. Miałem ją niby przeprosić ale myślę sobie zaaa coo, za to że kłamie w oczy mnie i resztę, przy okazji siebie, czy za to że upokarza ludzi publicznie, bo nie było by nic jakby powiedziała że ma taki kaprys czy że jest jebnieta blondynka, a nawet jakby powiedziała że codziennie przychodzę mimo że jestem tam głównie w weekendy, to bym po prostu wyszedł. Latam po tych aptekach i tę babeczki się mieszają, a nawet są takie że jak kończą zmianę w jednej aptece, i idą do drugiej to w tej drugiej też mi sprzeda mimo że parę h temu sprzedawała mi w innej xd Kalendarzyk u mnie na ośce też miałem u kierowniczki. I rzeczywiście go prowadziła jakiś czas xddd ale teraz jest luz, ma się ten urok osobisty. ;)
  • 1009 / 241 / 0
Akurat mówienie, że "nie ma" jest karalne.
To jakiś artykuł o tym, że jeżeli masz jakiś artykuł na sprzedaż na stanie to musisz go wydać.

Dlatego tak ważna jest precyzyjna informacja że odmawia z powodu, że przypuszcza, że lek zostanie wykorzystany w niewłaściwy sposób.

To że już ktoś był dzisiaj jest też naciągane, bo to nieprecyzyjna informacja. Jednak można to zrozumieć, że w ciągu kilku godzin leczniczo nie wpierdolisz całej paczki nawet małego thiocodinu choćbyś jadł to z kobitą jeszcze bo się zaraziliście.
  • 30 / 1 / 0
Jak zauważył DobryWujas, farmaceuci mają prawo odmówić sprzedaży, jeśli mają uzasadnione podejrzenie niewłaściwego użycia leku — nawet jeśli formalnie jest on bez recepty. Z drugiej strony najlepiej, gdy taka odmowa jest jasno zakomunikowana, bo wtedy nie ma niepotrzebnych nerwów ani domysłów po obu stronach. W praktyce dużo zależy od konkretnej osoby za ladą i jej oceny sytuacji.
  • 1009 / 241 / 0
Odkąd jestem po ośrodku to biorę kodeinę rzadko. Na pewno rzadziej niż raz na tydzień. I wziąłem 240mg i o kurrrwa. Aż dreszczy dostałem. Aż zapomniałem że kodeina potrafi działać aż tak euforycznie. :)
  • 1 / / 0
To mój pierwszy post na nowym koncie więc się przywitam. Siemano wszystkim.
Zauważyłem że te kobietki w aptekach raczej nie pamiętają twarzy za bardzo, bo w moim małym mieście od ponad roku zwiedzam wszystkie apteki po kolei, ale w niektórych bywam częściej a w niektórych rzadziej. Rekordowo potrafiłem być w jednej aptece w tygodniu 3 razy i nigdy nawet jednego krzywego spojrzenia :zombie:

Chyba mam szczęście do tych aptek. (Albo nieszczęście 😭)

W jednej nawet aptece, rzadko w niej jestem bo mi głupio, to farmaceutka jak tylko mnie widzi to sięga po thio do szafki ale udaje że nie wie po co przyszedłem i czeka (trzymając już thio w ręku) aż powiem jaki lek. Chyba jej tak wygodnie udawać za każdym razem że nie wie po co przychodzę xd
  • 355 / 46 / 0
Co do tego jak mówią że nie ma, to może i lepiej niż jakby miała powiedzieć na całą aptekę ,,nie sprzedam bo będziesz to ćpieć" a potem patrzeć w mordę starych bab z kolejki xd i mieć spalona aptekę u wszystkich aptekarzy z niej
ODPOWIEDZ
Posty: 369 • Strona 36 z 37
Artykuły
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.