Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
@freezin9moon Ciekawe, czyli podsumowujac (sam patent, jako ze teoria odnosnie rozpuszczalnosci ladnie przedstawiona i mysle ze bez problemu zrozumiala, fajnie sie to czytalo), chronologicznie, > przygotowujemy filtr z wacikow, ktory to dzielimy na pare kawalkow > wyciagamy tloczek > wkladamy zmoczone kawalki wacika > ubijamy je tloczkiem > zaciskajac dziubek palcem, na podcisnieniu wyciagamy tloczek > wsypujemy pyl > zalewamy odpowiednia iloscia wody > wkladamy tloczek > trzesiemy, cwiczac miesnie przedramienia > przeciskamy > powtarzamy 2 razy > po czym to mamy gotowy r-r... // (tloczek na podcisnieniu wyciagamy, zeby filtr zostal ladnie ubity, tak? Moglem cos przekrecic, bo troche ugrzany jstm :D )
Zakretka od wodki to tak na boku napomknieta, jak zdecydujemy sie na podgrzewanie rozumiem?
P.S. odnosnie filtrow to uzywam takich sprzedawanych w paczkach do "samojebek", firmy Masco...tte o srednicy 7mm. Testowalem rozne i zauwazylem, ze im wieksza srednica to tym mniej ubity filtr (firmy sobie oszczedzaja na "wacie", jako ze wszystkie srednice sa cenowo podobne). Byly tez kiedys sprzedawane takie w kartonowych pudelkach (i tam ladnie byly ubite), ale od dawna sie z nimi nie spotkalem, chociaz pewnie w internecie sie je znajdzie bez problemu.
@Grzejnik800 Mysle, ze to kwestia nomenklatury bardziej niz czegokolwiek innego. Ja na poczatku (pierwsze razy jak robilem) to tez sie zastanawialem skad ludzie maja problemy z filtrowaniem/filtrami, przeciez to takie proste, jako ze ja po prostu wbijalem dziubek i jedno, ze zaciagal sie caly r-r co byl na lyzce i drugie, ze zadne babelki powietrza mi nie wchodzily do pukawki, jedynie to tworzylo sie szczelne polaczenie pomiedzy dziubkiem, a filtrem i pod sam koniec po prostu ciezej sie zaciagalo, wiec pod cisnieniem musialem trzymac tloczek pociagniety ku gorze i pomalu lecialo zaciagajac ostatnie krople r-r'u z lyzki. Natomiast to jest juz przeszloscia, teraz jak bedzie np. 5ml na lyzce do zaciagniecia to ZAWSZE zaciagne 4ml, a 1ml zostanie (nie ma tej "prozni" pomiedzy filtrem a strzykawka, i leca babelki powietrza zamiast powolnego zaciagania reszty r-r; nie jstm biegly w fizyce mechaniki plynow, takze nwm czemu wczesniej dzialo sie tak, a teraz dzieje sie inaczej), do ktorego to zaciagniecia musze uzyc kolejnego kawalka filtra. Jak bedzie 7ml to zawsze zaciagne 5ml, a 2ml zostana, itd.
Ile ludzie tyle sposobow, kazdy robi inaczej, kazdy ma inny patent. Troche mylace w Twojej wypowiedzi jest "wlozenie plaska strona na lyzke, a dziubek wbijamy w wypukla", dlatego bylem ciekawy czy zaciagasz, majac dziubek docisniety do "okraglej" czesci filtra (srednicy/plaskiej czesci), czy do "boku" filtra (dluzszej/zaokraglonej czesci).
@freezin9moon szukanie rozwiazania problemu takie dziwne?, jak cos nie dziala to szuka sie powodu dlaczego to chyba naturalne (dla jednego cos oczywistego dla innego moze juz nie byc tak oczywiste i w druga strone tak samo), ale mozesz to nazywac jak uwazasz. Zaraz, to ty bez "weny" piszesz? ;)
2) Owszem, poza tym zakretka podobnie jak patent pokazany przez @Grzejnik800 wygodniejsze a napewno stabilniejsze od lyzki.
3) Nie dziwne, wprost przeciwnie, dociekliwosc sie chwali. Tylko ze nie ma potrzeby analizowania tego na poziomie fizyki kwantowej :) Choc dla zabawy mozna, prawdopodobnie filtr ci sie zapycha szczelniej i w momencie jak poziom plynu spadnie ponizej utworzonego w ten sposob "korka" to zassysa ci powietrze znad niego. Ale ale! Skoro sie bardziej zapycha to znaczy ze lepiej filtrujesz, Zakretke bys sobie w takiej sytuacji przechylil, dziubek docisnal troche, to filtr bylby caly czas zanurzony :)
Ladnie mi sie na lyzce kiedys ukladaly resztki, wrecz samemu duzo robic nie musialem, tak ze wiekszosc syfu zostawala na sciankach, krawedziach, wiec mi potem nie zlatywal przy filtorwaniu. Nwm czy moze sklad sie zmienil, lepszy pyl robie, czy lyzka sie wygiela, ale teraz juz nie udaje mi sie tak ladnie zrobic zeby ruchami lyzki resztki pozostawic na krawedziach.
A temat sam, nawet nie tyle co o samym filtrowaniu, tylko o tym jak zrobic mozliwie najlepszy produkt koncowy, czyli mozliwie najmniejsze straty (tu wlasnie idealnie np. nie filtrowanie 2-oma, 3-ema, 4-ema kawalkami filtra) i mozliwie najwieksza ilosc wyciagnietego produktu. Jak najwiecej i jak najczysciej ;)
Swoja droga te sposoby, ktore opisujesz to sa na zasadzie - kiedys dzialaly, czy aktualnie z nich korzystasz?, albo moze wgl juz w opioidy sie nie bawisz. @freezin9moon
Mi tez zawsze 10-tki/20-tki najlepiej w dloni lezaly @Grzejnik800 Oszczedze sobie uszczypliwosci, natomiast nie wiem do kogo ty piszesz jak nikt tu nic nie pisal o zaciaganiu 7ml strzykawkami 5-kami.
Uzywac uzywam, co prawda ostatnio czesciej lecialy stimy niz opio,. A lyzka to nie jest dobry pomysl jak pod koniec zabawy sie lapy trzesa :)
Minus opisywanego sposobu to to ze nie ma juz sensu zostawiac filterkow na czarna godzine, raz ze dobrze przeplukane nie powinny zawierac sensownych ilosci majki - co latwo sprawdzic na smak, testujac krople z ostatniej przepluczki, nie bedzie juz wyczuwalna gorycz, dwa ze z kolei pozywki dla drobnoustrojow w postaci laktozy bedzie tam od zajebania.
W ogole jak chcesz najlepszy sposob na ekstrakcje, choc najbardziej pracochlonny to mozesz stracic morfine do wolnej zasady i ekstrachowac etanolem. Ale to wiesz, bo chcialem ci znalezc i widze ze juz o ten opis podany przez Parathormona pytales kiedys. Problemy widze takie: przy pojedynczych tabletkach szkoda zachodu, r-r o ile dobrze pamietam bedzie buforowy wiec latwo uzyskac za wysokie ph (zasade nalezy wkraplac stopniowo, mieszajac i nieprzesadnie stezona), no i bez papierkow nie polecam probowac.
Jak nie pisałeś o ściganiu 7ml roztworu pompką 5ml?
Proszę bardzo, skopiowany cytat twojej wypowiedzi:
"Jak bedzie 7ml to zawsze zaciagne 5ml, a 2ml zostana, itd."
Co do przekrojonego filtra na pół o oczywiście przeciętą stroną wrzucam na łyżkę, odwrotnie jest szansa na pirogena jak w miejscu przecięcia zostaną "włosy" i czasem nawet jeden jak przejdzie do pompki często kończy się to pirogenem. Dlatego zawsze wypukła, nienaruszona strona filtra ma być na górze i w nią wbijamy dziubek i zaciągamy.
Co do "wtaraków" to na mnie nigdy nie działały, potrafiłem wygotować 10-20 filtrów żeby tylko zabić skręta przy tolerce na ~200mg. majki IV i nic. Nie rozumiem jak to może w ogóle na kogoś działać. Ja zawsze je potem od razu wyrzucałem do klopa jak 2-3 razy zebrałem po 15-20 i zero nawet zabicia skręta po wygotowaniu.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
