13 lutego 2026NeuroNomad pisze: Klasyczny przykład pułapki thiocodinu długi okres półtrwania metabolitów kodeiny dawał złudzenie kontroli ), podczas gdy miesiąc codziennego ciągu wystarczył do wytworzenia fizycznej zależności.
Btw nie ma czegos takiego jak kontrola nad opiatami to jest oksymoron ale tak jest, że ‘wszyscy kurwa myślą, że są wybrańcami”. Ale potem przychodzi skręt, i wtedy już tak nie myślą
@Czarodziej2137 jak już doszło do uzal fizycznego to kaplica w połączeniu z tym najgorszym psychicznym. Wpakowałeś się już na zawsze (bedziesz pamiętać a aptek wokół będzie tylko więcej). Prawdopodobnie ośrodek i koszmar w publicznym albo 10k + za prywatny
22 lutego 2026gazyfikacja plazmy pisze: Poobserwuj
@dlaczegojaja
wez nie przesadzaj, bo glupoty niepotrzebnie gosciowi wkrecasz w tym momencie.
btw jak Koterski ostatnio dojebal tekstem ze "u niego po miesiecznej terapii" to sie poplakalem ze smiechu, co to kurwa za kpiny w ogole. w tyle to mozna komfortowo odtruc i jako tako postawic na chodzie, ale to nie jest zadna terapia.
co do kontroli - da sie przejsc od napierdalania codziennie do uzywania okazjonalnie. to nie oznacza nic wiecej ponad to ze subiektywne korzysci przewyzszaja skutki negatywne.
w kazdym razie mysle ze pisanie gosciowi co miesiac pojadl codzien thioco ze jest chory na nieuleczalna smiertelna chorobe zwana narkomania (ot takie nawiazanie) wbrew intencjom gosciowi raczej zaszkodzi niz pomoze.
aha. chcecie napierdalac opio to nauczcie sie w razie czego schodzic na sucho, bo i tak czasem trzeba, a nie biadolic nad dyskomfortem tylko pozornie wiekszym niz porzadna grypa.
@gazyfikacja plazmy Nie miałem takich wahań nastroju bez substancji psychoaktywnych, na pewno nie takich głębokich jak tutaj
@dlaczegojaja Nie wydaje mi się żebym potrzebował terapii, nie mam parcia na ćpanie (a przynajmniej w porównaniu do tego co tutaj czytałem). Myśli się pojawiają ale to chyba normalne i nie da się kontrolować myśli? Można je ignorować. Tak jak to robię teraz. I możecie nie wierzyć że wyjdę z tego ale mam to w dupie:).
Ofc wiedziałem że może do tego dojść że się wpierdole w ciąg. Co nie przekreśla tego że w 2025 waliłem sobie jak chciałem czasem raz na tydzień po kilka razy w miesiącu a czasem i nawet 3 miechy przerwy i nic mi nie było. Nie zmienia to faktu że potwierdziłem regułę "w końcu i tak zaczniesz ćpać codziennie". Ale wychodzę z tego więc i'm fine. Można powiedzieć też "do czasu" ale to już przyszłość i tak można se gadać na każdy temat więc zobaczymy, ja w siebie wierzę.
Dzisiaj dalej wahania nastroju ale już mniej intensywne. Myślę że 2/3 dni i już nie będę nawet odczuwał że był jakiś ciąg.
Nie wiem kurwa młody jestem, wy może starsi i mądrzejsi. Nie chcę się wypowiadać że jestem jakiś Uber silny, że lepszy niż każdy bo waliłem na sportowo i miałem kontrolę bo się skończyło jak zwykle. Skłonności do sportowego ćpańska mam po starym więc moim przeznaczeniem od urodzenia było wpierdalanie wszystkiego co jest pod ręką. A jednak 24 lata i jedyna substancja która waliłem dłużej niż 48h i częściej niż raz na kilka miesiecy to thiocodin i już go we mnie nie ma. Nawet kurwa mi się specjalnie nie podobał w porównaniu do innych, po prostu był najbardziej dostepny. Taka jest rzeczywistość a jak będzie później to się okaże.
Once again powodzenia losowy czytelniku który tylko przeczyta moje wypociny a wypowiadającym się mogę tylko podziękować za odpowiedzi te subiektywnie negatywne i pozytywne.
Kolejny raz już pytam ale zapomniałem, ile czasu od odtrucia się musi minąć, żeby móc przygrzac jednorazowo i nie wrócić odrazu do uzależnienia fizycznego? Różne sprzeczne info jest.
scalono - nv13
A właśnie, co myślicie o takim pomyśle, zszedłbym na setkę Tramalu przez tydzień, a potem przestał wcale brać, i zamiast tego ladowalbtm 2fdck? Dysocjanty podobno bardzo pomagają na skręta.
Sorry, nie mogę edytować powyższego posta
dysocjanty pomagaja na tej samej zasadzie co "teleport" do przyslowiowych cieplych krajow - czyli wyjazd gdzies w pizdu najlepiej do innej strefy czasowej itd - wtedy organizm zapomina podziekowac ci skretem za odstawienie, bo ma pilniejsze rzeczy do ogarniecia. jet lag i takie tam.
lepiej idzie jak nie celujesz w git tylko tak zeby bylo znosnie. no kaman, fajnie juz bylo.
co do czasu - 3-4 tyg bym odczekal.
Ale serio wierzcie lub nie gałka na odstawieniu i zaraz po jest jak
It's not going to be fun.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.