Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 8 z 8
  • 6 / 8 / 0
Codzienne branie i kolejne Halunki, tym razem byłem wyspany, sytuacja działa się na zejściu po gramie jakiegoś serotoninowego bk.

Odwracam wzrok od telefonu i widzę że no, trochę mi się kołysa ekran, jak patrzę w jeden punkt to się przyciemnia. Najpierw wpatruje się w regał bo coś tak dziwnie wygląda, w środku na pułce siedział dosyć specyficzny człowiek cień, bo wystawiał głowę w moją stronę jednocześnie siedząc właśnie na tej półce i tak się przyglądał mi z zaciekawieniem hahaha ale ten akurat szybko zniknął.
No to jak już przyjąłem do siebie że mogę zobaczyć coś fajnego, to się rozglądam. A na suficie... demon!! tak!! Właściwie to demonica.
O dziwo nie przestraszyły mnie te Haluny w ogóle, odrazu załączyła się lampka "wooooow to jeszcze Oevy za darmo super" (warto pamiętać że wszystko tylko przy zgaszonym świetle i leciutkim oświetleniu z okna) całkiem ładny, kobieta cień z długą sukienką, bardzo cienkimi rękami, poruszała tylko jedną ręką a drugą miała ledwo widoczną. Co ciekawe nie była jak inni ludkowie cienie właśnie, bo miała taką przerażającą białą twarz.
Obok niej mężczyzna, zwykły mężczyzna cień w sumie, ruszał sobie co jakiś czas nogą, głową i to tyle. Ci dwaj na suficie byli naprawdę wytrwali, bo ile razy bym się nie rozglądnął, nie poszedł do kuchni, nie zapalił świateł dalej tam byli. tóż nad moim łóżkiem. W dodatku to nie takie halucynacje które widzisz kątem oka i szybko znikają, nie, tym dwóm można było się przyglądać i przyglądać ciągle tam stali. Szukałem wokół w pokoju więcej ludków cieni, ale miejsca starczyło tylko dla tych dwóch. No to co, trzeba sprawdzić czy nie ma więcej w domu. Idę do kuchni, tym razem już nie tak pewnie bo nie mam pojęcia co mogę spotkać. Specjalnie nie zapalam światła, rozglądam się... no i chuj diabeł!!!!! cienisty ludek z cienistymi rogami jak u diabła (po 2 na stronę) siedział mi właśnie na lodówce, tak jakby po turecku. Na przywitanie obrócił głowę miał ją na boku. Kilka sekund na niego popatrzalem, i nagle jakiś malutki (wielkości szczura) okrągły cień (po prostu czarne kółko) zbiega z lodówki na podłogę. Aż uciekłem z kuchni do pokoju, heh. Wróciłem i kuchnia już pusta, efekt przyciemniania się gdy patrzałem w jeden punkt oraz ta dwójka na suficie została jeszcze długo. Po tym diable nie miałem już zamiaru wracać do kuchni, ani zwiedzać reszty pomieszczeń. Dodam że mam duże skłonności do halucynacji, bo moja mama ma schizofrenię, i babcia też miała.


Miałem też parę innych halucynacji, na przykład:
- na zejściu jakiegoś beta ketona jadąc tramwajem sporo ludzi zamieniło się w moją rodzinę, bliższą I dalszą. Akurat siedziałem kompletnie z tyłu tramwaju, i tak zacząłem słyszeć znane mi głosy rodziny, patrzę a tam pozmieniane kilka twarzy na rodziców, rodzeństwo, ciocie i mam takie co jeest trafiłem akurat na ich wszystkich?!?! na szczęście wysiadając z tramwaju, jak spojrzałem w okno to już widziałem zwykłych ludzi.

- Dopiero co rozpalałem sobie lufkę z okna, nawet bucha nie zdążyłem wziąć i usłyszałem bardzo głośny i wyraźny krzyk "{Moje imię} pali zioło!!!" trochę tak jakby sąsiad krzyknął, tylko że to nie realne żeby tak głośno i wyraźnie usłyszeć krzyk sąsiada, którego nie było.

- Na zejściu kwasa gdy znajomi rozmawiali przy mnie na kompletnie normalne tematy usłyszałem " {Moje imię} ćpa!!" Tylko że nic takiego nie miało miejsca.

Dwie sytuacje na trzeźwo:
- Idę sobie chodnikiem, jest bardzo ciemno, nagle staje w miejscu. Bo przez pół sekundy widziałem przed sobą słup, więc się zatrzymałem żeby w niego nie walnąć. No super.

- Po chodniku idą sobie trzy panie obok siebie, odwracam wzrok patrzę jednak jedna pani.

Poza tym wszystkim prawie zawsze mam hipnagogi gdy zamknę oczy. Różne smugi fraktale kolorki.
Raz na zejściu po bk przy zamkniętych oczach, widziałem wszędzie oczy. W większości zwykłe ludzkie oczy pojawiające się i bardzo szybko znikające, i jedno ciemne mroczne oko które nie znikało. Ciężko było wtedy zasnąć.

Pewnie mam schizofrenię, ale te halucynacje i omamy dodają nutki ciekawości do życia.

scalono - nv13

Chyba ostro przeciążyłem sobie mózg, bo jakieś 24h od ostatniej dawki widziałem kolejne cienio ludki, tym razem dwa stojące na zasłonie okna u znajomej. Wróciłem do domu i myślałem że już wszystko w porządku, nic bardziej mylnego %-D

34h po ostatniej dawce, jak tylko się ściemniło patrzę na sufit pokoju, dwie postacie dalej tam są. Pani demon z białą twarzą i obok zwykły koleś. Dalej nie zniknęli.
W dodatku te dwie kurwy są takie że ciężko przestać na nie patrzeć, bo co chwilę poruszają kończynami.

Także drodzy Państwo uważajcie z częstym braniem beta ketonów nieznanego pochodzenia (Najlepiej w ogóle ich nie bierzcie) Bo Halunki na zejściu mogą trwać- długo.

Admin proszę o scalenie z postem wyżej
Ostatnio zmieniony 18 marca 2025 przez EmeB182, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 24 / / 0
U mnie bywa, że trwają tydzień od ostatniego spożycia przez cały dzień, benzo zbija ale robię sie senny. Są bardzo upierdliwe, rodzinka mnie obgaduje, wyzywa, ubliża, wydajność w robocie spada, także jest to bardzo problematyczne.
Najgorsze, że są bardzo realistyczne, czasem można odnieść wrażenie że "oni tu są". Można to potraktować poważnie i narobić sobie tym niemałych problemów, gdy doświadcza się tego na początku.
Jak są silne, to nawet radio i sluchawki tego nie są w stanie zagłuszyć.
Czy jest na to jakaś rada?
Często wchodzę do swojego pokoju i słyszę pisk, którego nigdzie indziej poza domem nie ma, tak jak by było to puszczane, aby mnie wkurzyć, nasilić haluny i zniechęcić do spożycia. Podobno ktoś im to podpowiedział. Nie wiem ile w tym prawdy.
Jestem na etapie wyprowadzki od rodziny, robotę mam więc to kwestia czasu.
Czy może być tak, że wbija mi się do głowy to co słyszę na fazie, a potem zostaje ze mną na tydzień, czasem i dłużej tzw. "bad trip"?
  • 4 / / 0
Jak sobie kupię 2-3 gramy jakiegoś Klefa i zjadam to jak leżę w łóżku całą noc to wraz z ilością zjedzonej substancji halucynacje robią się większe. Najpierw jakieś wzorki na ścianach, później dochodzą mi do tego słuchowe że co 20 sekund słyszę jakby ktoś szedł mi po domu albo drzwi otwierał a kończę na halucynacjach ludzi za moimi drzwiami albo za szybą.
  • 30 / 2 / 0
U mnie coś podobnego pojawiało się głównie wtedy, kiedy dochodziło mocne niewyspanie.

Mam wrażenie, że sam stymulant to jedno, ale brak snu przez kilkadziesiąt godzin robi jeszcze większą robotę dla takich dziwnych wizuali czy „schiz”. Jak tylko człowiek się wyśpi i nawodni, to nagle wszystko wraca do normy.

Dlatego z czasem zauważyłem, że sen po akcji jest ważniejszy niż jakiekolwiek kombinowanie z dodatkami czy innymi patentami na zejście.
  • 1043 / 151 / 0
Macie bardzo niebezpieczne objawy (zastanówcie się co ćpacie). Stymulanty same z siebie nie powinny dawać takich objawów podczas normalnego dawkowania. Może dawki są zbyt duże, albo zanieczyszczenia towaru.
  • 2971 / 251 / 0
Chłopie rzuć to ćpanie (albo chociaż stymulanty i przerzuć się na kodeinę albo inne klasyczne opio jak dalej chcesz ćpać) i wypierdalaj do psychiatry w te pędy. Objawy wskazują na schizofrenię z wizualnymi objawami wytwórczymi.
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 8 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.