Rzucajcie rzetelne i wiarygodne informacje, sytuacje z życia znajomych, własne doświadczenia itd, może się komuś przydać taki infozbiór ;-)
Zeby wniesc cos do tematu rzuce anegdota:Od jarania afganskiego skuna mozna zjebac sobie kod genetyczny i twoja kobieta urodzi kadlubek. Slyszalem to od pewnej kompetentnej osoby
dr.Kubeusz pisze: tak?? a wyjaśnisz co to jest kadłubek???
[@problem_child to się wytnie ;-) ]
(to też się wytnie)
tak to ja sie gdzies tam spruwalem ze za duzo na H offtopu
i chuj!
SPÓJRZCIE NA TĄ LISTĘ ĆPUNKI KTÓRE CHCECIE MIEĆ W PRZYSZŁOŚCI DZIECKO, a to nie wszystko...
WladcaMalp:
to 2-3 miesiące aby oczyścić organizm z chemii. Dopiero wtedy weź sie za robienie dzieciaka. Oczywiście partnerka musi sobie jeszcze przez 9 miesięcy odpuścić szkodliwe środki...
Branie narkotyków może zwiększyć ryzyko zmian genetycznych przekazywanemu dziecku? Czyli, jeśli ktoś może niech to wyjaśni jeśli się orientuje dokładnie o co kaman. Wiadomo, jeśli matka będzie ćpała podczas ciąży, kiedy jest formowany płód może dojść do mutacji. Wszelkie substancje, nawet zwykła tabletka na kaszel czy coś może coś tam spowodować. Z tym się zgodzę.
Jednak załóżmy, że matka jest czysta jak łza. Prawdopodobieństwo urodzenia zdrowego dziecka jest bardzo duże. A ojciec jara baty. WladcaMalp mówi, ze partner tez ma odstawić. Możesz mi to wyjaśnić? Moja wiedza na ten temat jest trochę ograniczona, co wpisać w duckduckgo?
Tak więc tata ma nie ćpać przed staraniem się o dziecko. Możesz mi wytłumaczyć sens tego działania? Ponieważ według mnie powinno się w ogóle nic nie ćpać, ponieważ z tego co widziałem i czytałem to różne aktywne substancje, w tym narkotyki mogą powodować zmiany genetyczne. Tylko gdzie te zmiany do cholery są? W materiale w którym przekazujemy partnerce? Według Ciebie WladcoMalp jak tata przestaje jarać baty, to wszystko staje się ok i bedzie ok?
Ta słuchajcie najnowsze badania, że marihuana nie zwiększa ryzyka zachorowania na raka. Chodzi o to, że podając odpowiednie informacje, sprawdzone przez naukowców, można narobić sporo namieszania jeśli towarzyszy temu odpowiedni rozgłos z mediach. Wniosek jest według mnie taki: nie ma co wierzyć kumplowi sprzed bloku, nie ma co wierzyć Bodkowi, nie ma co wierzyć naukowcom, jak tylko samemu włączyć duckduckgo, pójść do biblioteki i interesujące informacje poznać samemu, aby przeczytać różne punkty widzenia i wyrobić własne zdanie.
Do rozkminiania tego co Bodek powiedział, potrzeba by psychiatrów, ludzi którzy mają powyżej 1000 postów na hyperrealu, psychologów, terapeutów, ludzi z Monaru, masę naukowców którzy by rozkminiali to wszystko. Dajcie odpowiedni budżet, a zrobię Pogromcy Mitów Narkotykowych. Materiał będę zamieszczał do internetu. Miejsce kręcenia: Holandia, Pakistan, Afganistan, Meksyk.
Czytałem o tym Spice itd. wyobraźcie sobie, że oni mają pojedyncze składniki w dużych ilościach. Muszę tam wysłać swoje CV hahahhaha.
marweed pisze:chodzi o spermatogenezę, czyli proces powstawania i dojrzewania plemników. trwa to chyba koło 2 miesięcy, zanim powstaną świeże, nowe plemniki. Czyli sens tego, że ojciec przestanie ćpać przed poczęciem dziecka jest chyba oczywisty. I pewnie w jakimś tam stopniu zwiększa prawdopodobieństwo poczęcia i urodzenia zdrowego dziecka. Ale zakładam również, że narkotyki powodują wiele trwałych zmian w naszych komórkach, co może wpływać na zdrowie przyszłych dzieci. Dodam jeszcze, że wielu moich znajomych miało/ma kontakt z narkotykami i mają zdrowe dzieci.
Tak więc tata ma nie ćpać przed staraniem się o dziecko. Możesz mi wytłumaczyć sens tego działania?
mnb pisze:Co jeśli twoi znajomi-narkomani nie są biologicznymi ojcami swoich rzekomych dzieci? Może zaczęli ćpać po poczęciu się szkraba? Są adoptowane ;)? Przypadkowo podmienione w szpitalu? Ćpun powinien mieć zakaz rozmnażania się.marweed pisze: Dodam jeszcze, że wielu moich znajomych miało/ma kontakt z narkotykami i mają zdrowe dzieci.
WladcaMalp pisze: @nildur - myślę że marweed wyjaśniła co i jak... Posłuchaj nawet alkohol może spowodować to, że plemniki będą gorsze a dziecko będzie na coś chorowało. Ja w każdym bądź razie przed sprawieniem sobie potomka odłożę wszystkie zabawki na półkę na co najmniej pół roku.
Zniszczone chłopaki ręcznie wywalę z mieszkanka, a nowych trzeźwych jak chuj wyślę na misję...
Chyba każdy chce mieć zdrowe dziecko, więc po co zaniedbywać takie rzeczy?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).