16 lutego 2026dlaczegojaja pisze: To w sumie trauma (ja przeżyłem traumę jak zacząłem na sucho pregę odstawiać).
A co do bycia czy nie bycia takim samym po epizodzie uzależnienia, chodzi chyba o to czy można być szczęśliwym. Otóż można. To nieprawda, ze układ nagrody ulega uszkodzeniu i już nigdy nie odzyskamy pełnej radości. To szkodliwa bzdura. Po długim okresie intensywnego używania twardych narkotyków zapewniam Was, że to bzdura. Potrzeba dużo czasu i dużo pracy, ale nic tam się nie uszkodziło nieodwracalnie. To kluczowy dla przeżycia układ, dopóki żyjemy, mózg będzie robił wszytsko, żeby ten układ zaczął działać prawidłowo. Najgorsza rzecz jaka można zrobic to np. powiedzieć osobie, która była wjebana w opio i jest np. 4 miesiace na terapii, ze nigdy nie odzyska radości życia, bo uszkodziła sobie układ nagrody. To odbiera motywację do leczenia. Można odzyskać radość, poczucie sensu i znaczenia. Albo odzyskać, albo poczuc pierwszy raz w życiu te jakości, bo bywa i tak.
A kawy / nikotyny nie wyobrażam sobie odstawić piję hektolitrami kawę a potem mam ciśnienie na nikotynę to jedyne standardowe "używki" jakie mogę więc sobie nie żałuję.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
