Nos zmasakrowało jak mef, ale czy to faktycznie to?
Teraz tyle ludzi taki syf wciąga że niejeden by był szczęśliwy mając coś takiego xD
Ja już po prostu ćpam bardzo okazjonalnie, wcale wręcz. Swoje ''lata tygrysa'' mam już za sobą, ale mogłabym być specjalistą ds.amfetaminy jeśli chodzi o stimy, po tylu latach ile to brałam
Ale fakt, jak czasem słyszę albo widzę, co ludzie ćpają to aż mnie mrozi xd też mi się mocno grono znajomych skurczyło odkąd przestałam pić alkohol całkowicie, ale znajome ćpuny mówią, że są momenty, że ciężko o coś dobrego. Ale kurde, czy klefedron to jest dobry stymulant? Bo nie sądzę, mam do niego bardzo średnie podejście, daje inne efekty niż mefedron, mniej ''serotoninowe''. Jest po tym takie ''puste'' pobudzenie, bez zbytniej euforii. Przynajmniej to pamiętam sprzed paru lat jak miałam okazję tego konkretnie spróbować.
jeśli chodzi o działanie to coś jak ecstasy a feta. raczej spowolnienie. chęć zajęcia się czymś, wena twórcza. szczekoscisk(a rzadko mi sie zdarza). raczej bez uczucia miłości do wszystkich wokół. jest to zielonkawe i sproszkowane. i najważniejsza sprawa wciągnąłem naprawdę niewielką ilość. może 0,1/0,2g(a tolerka jakaś tam jest) zadziałało bardzo mocno. bardzo też silnie na serducho i oddychanie po jakimś czasie, pierwszy raz w życiu aż tak. nie piecze w nos tak mocno jak typowy mef. nie wiem czy to mogą być jakieś dopalacze, czy jakieś dziwne połączenia, zanieczyszczony shit?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
