Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
Czy wpadłeś/wpadłaś kiedyś w dziurę?
Tak, było fajnie
21
75%
Tak, było niefajnie
1
4%
Nie, ale zamierzam
5
18%
Nie i nie zamierzam
1
4%

Liczba głosów: 28

ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 83 / 10 / 0
Słuchawki na uszy i po prostu lecisz...Pierwsza substancja z tak wielu która mnie wręcz zaszokowała, oczywiście pozytywnie.Nie przypuszczałem że można wywołać jakąś substancją taki piękny stan.
  • 5 / / 0
Cieżko to opowiedzieć słowami na pewno wyzbycie się swojego ego i widok z trzeciej perspektywy i odczycie zamieniania się w rózne dziwne formy, do tego temu wszystkiemu towarzyszą wizualizacje.
  • 45 / 6 / 0
sorry za prawdopodobny offtopic z mojej strony ale siedzę juz 15 minut na hajpku i nie moglem znalezc dzialu ktory by lepiej pasowal do mojego pytania. z ketą mialem do czynienia tylko raz i totalnie nie znałem dawkowania wiec wziałem z ziomkiem 0,5g na pol sniffem w przeciagu 5 minut. skonczylo sie mocnymi wymiotami, uczuciem lekkosci i marzen sennych na jawie. potem sie doinformowalem i zdziwiłem sie ze nie zahaczylem o k-hole ani nie mialem zadnych mistycznych przezyc. oczywiscie wymioty mogly wszystko "otrzezwic" ale mam podejrzenie ze jednak to nie byla keta, choc wyraznie byla w postaci cukru. co o tym myslicie? do tej pory bralem tylko dexa jesli chodzi o dyso, ale nie zawsze jestem na tyle sprawny psychicznie żeby leżeć w lozku i mielić swoj mozg dexowymi odpałami.
  • 1082 / 320 / 5
Brzmi jak keta. poleżałbyś z zamknietymi oczami byłby i pełnoprawny k-hole
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 5414 / 996 / 0
Hole dla kogoś kto nie miał do czynienia z psychodelikami , dysocjantami jest wydarzeniem obok którego nie można przejsc obok. To jest szok że coś takiego możesz przeżyć.
Wręcz mistyczne uczucie i raczej piękne.
Od siebie poleciłbym jednak zaczynać przygodę z hole od kety.
A to dlatego że nie wsiada na ciało tak mocno i szybko wraca się na bazę w razie wypadku jakby doświadczenie przytłoczyło.
No i oczywiście nie mieszać z niczym .
Sam się przejechałem raz na k hole jedząc ciastko z mj parę h przed.
Tak to może być mega dziwna faza i nie dla każdego ale jest procent osób które to pokochają.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 377 / 113 / 0
Ja jako hole określałem zazwyczaj oddzielenie od zmysłów (szczególnie wzroku). Ten stan który tak nazywałem , był właśnie takim jakby wysłaniem w inny wymiar (przykład na podstawie N2O, takie rzeczy co opiszę rzadko się zdarzają , ja poprzednią nockę przed przeżyciem waliłem MPH) , w pewnym momencie wszystko było wizualnym szumem, jakaś rzecz na stole wielką wierzą, sześciokątna rzecz do uczenia się perkusji( taka co się w nią uderza ) stała się wizualizacją jakiegoś związku chemicznego , a moja toważyszka powtarzała się nieskończenie w dalszym kierunku, gdy w jej stronę spojrzałem.
Brałem kiedyś jakies inne dyso (dawkowanie i czas działania podobny do tego co jest opisywane przy ketaminie, ale głowy nie dam) to nie było mnie w stanie wprowadzić w ten stan. Za to miałem wrażenie, że jadę rollercosterem przez jakieś tunele. Ale mimo wszystko ten pierwszy przypadek bym jako dziurę uznał, bo to w pewnym sensie było bardziej puste.
"Life pain always sexy"
  • 3 / / 0
Ja miałem doświadczenie hole po kecie. Porównałbym ten stan do intensywnej wizji sennej ale jednak bez zachowania jakiejkolwiek samoświadomości swojego ego
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.