Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Wręcz mistyczne uczucie i raczej piękne.
Od siebie poleciłbym jednak zaczynać przygodę z hole od kety.
A to dlatego że nie wsiada na ciało tak mocno i szybko wraca się na bazę w razie wypadku jakby doświadczenie przytłoczyło.
No i oczywiście nie mieszać z niczym .
Sam się przejechałem raz na k hole jedząc ciastko z mj parę h przed.
Tak to może być mega dziwna faza i nie dla każdego ale jest procent osób które to pokochają.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Brałem kiedyś jakies inne dyso (dawkowanie i czas działania podobny do tego co jest opisywane przy ketaminie, ale głowy nie dam) to nie było mnie w stanie wprowadzić w ten stan. Za to miałem wrażenie, że jadę rollercosterem przez jakieś tunele. Ale mimo wszystko ten pierwszy przypadek bym jako dziurę uznał, bo to w pewnym sensie było bardziej puste.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
