Ale ze wszystkich benzo jest mu zdecydowanie najbliżej.
Znaczy, działanie jest podobne w sumie, tylko dużo słabsze, mniej euforyczne, halucynacje są podobne, amnezja i zmiany w zachowaniu również, ale lorazepam wykazuje jednak również działanie antypsychotyczne, jest dużo mniej euforyczny od zolpidemu.
Chemicznie w sumie też jest dość podobny.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
jednak zamiennikiem złym nie jest, wymienny z Lorafenem, który jest nieco droższy, a tu mamy urzędowe 22,50 PLN - dodatkowo tabletka (nie różowe draż. jak przy oryginale.) są podzielne, więc wykupując 2,5 mg już ma się do wyboru mniej - 1,25 mg, a dzielą się łatwo, bez krajaka tego śmiesznego.
faktycznie, to Lorafen nie zmienił się cenowo (26,40 zł - l. urz.), a Lorazepam Orion (2,5 mg po 15,56 zł - l. urz.) produkują już chyba w wersji 25 tabl., bo parę lat wstecz śmieszny incydent wyszedł, iż zrobili generyczny lorazepam, którego nie można było wymieniać z Lorafenem. no, ale w obrocie tak niską dawkę ma tylko Lorabex, który w taki sposób chyba rozmienię - jedno. op. 1 mg + 3 op. po 0,5 mg - być może przepłacę, ale zawsze co jakiś czas w ten sposób rozbijam różne leki w aptece. ten w obrocie powinien być, będę raportował...
pozdrawiam, przodo
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
