Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 191 z 191
  • 3486 / 739 / 9
02 stycznia 2026MarcinMeh pisze:
Dostalem czerwony kratom jakie dawkowanie na pierwszy raz - brak doswiadzczenia z opio
Góra 2g. Może najpierw test uczuleniowy, później po kilka razy po gramie, półtorej, wyrobić receptory. Na początku może nie klepać.

Mój sweetspot to 4g reda, 5g green/white.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 398 / 48 / 0
Mieliście już tak, ze po przerwie miesięcznej nic nie działa? Żadna ilość ani malo ani dużo? Odczekane drugi miesiąc zaparzone 10g liści i nic prawie, na granicy placebo, jedynie po około 2h pojawiło się rozdrażnienie, na drugi dzień test proszku i to juz w ogóle żadnego efektu.
  • 22 / 1 / 0
@NieMaDupyBezWyjscia

Ja brałem kiedys kratom na depratalu(duloksetyna) i pamiętam, że o dziwo działał, może aż tak nie zajmuje enzymów w wątrobie, no i ja go bralem na wieczor, a lek rano, to tez moglo miec wplyw, ale z całego serca odradzam jakiekolwiek mocniejsze uzywki w tym wypadku.
Wiem, że masz to gdzieś i na tej stronie nie powinno sie umoralniac, ale muszę.
Na czas leczenia daj sobie z tym spokój i ogarnij swoje sprawy. Ja bardzo żałuję, że nie poprosiłem psychiatry o zwiększenie dawki do 90mg, bo ten lek ma naprawdę super działanie, które pozwala stanąć na nogi. Nie psuj sobie tego. Finito.

Scalono — CATCHaFALL

@FotherMucker
Pierwsza sprawa, to według mnie cholernie jest ważny pusty żołądek, jesli chcesz dobre działanie, to minimum 6h od większego posiłku i zapić czymś ciepłym.
Druga sprawa, kody ostatnio przypadkiem nie waliłeś albo czegoś co mogło mieć wpływ na enzymy wątrobowe metabolizujace kratom?
Trzecia, może z vendorem coś nie tak? Tylko to mi przychodzi do głowy na ten moment.

I do punktu 3 chciałbym zadać swoje pytanie.
Często mieszałem sobie zielony kratom z czerwonym od jednego vendora, czasem zarzucałem sam czerwony, i pod koniec zeszłego roku przyszła mi paczka czerwonego, tylko że działanie ostatniej paczki było tragiczne i nigdy z czymś takim się nie spotkałem.
Mianowicie, duże pobudzenie(czerwony kratom), serducho wali, łapy i nogi się trzęsą, trochę tak jakby jakiś słaby psychodelik zaczynał wchodzić, lekka derealizacja, szybki spacer czy w ogóle ruch pomagał mi ogarnąć ten stan, który trwał z 3/4h, potem byłem strasznie zmęczony, dwa razy było to samo.

To mi się dzieje coś z organizmem czy goście sobie w kulki lecą? Miał ktoś coś podobnego?
  • 11 / 1 / 0
Przepraszam, ale nie przeczytałem całego wątku i pewnie się to już przewinęło tutaj, ale zapytam. Można proch ładować np. w bombkach, zamiast parzenia tego? Smak jest okropny i wymiotować mi się chce. Drugie pytanie, to czy to w ogóle zadziała na 10 mg Escitalopramu i 50 mg Amisulprydu? Pozdrawiam
  • 407 / 66 / 3
Jak bierzesz leki to po kiego dorzucać kratom? Albo sie leczysz albo ćpasz
  • 11 / 1 / 0
Żeby umilić wieczór od czasu do czasu :)
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 191 z 191
Artykuły
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."