28 grudnia 2025jazzbass pisze: Miał ktoś sytuacje, że ktoś wystawia sobie na wasze dane recepte? Ja na IKP odkryłem, że co miesiąc jakaś parówa bierze sobie pakę dorety 650mg na mój PESEL. SPrawa zgłoszona ale proceder się nie zakończył oczywiście. Jakieś rady? Co ja mam robic? Przeciez będę miał łatkę ćpuna wszędzie.
Dodam ze skontaktowalem sie z lekarzem ktory wystawil jedna z recept. Powiedział, że chyba ktoś ukradł mu bloczek recept i wystawia sobie sam recepty, NO tylko ze skad ma moje dane jeszcze?
Żeby nie było, recepty papierowe jeszcze są honorowane, ale w przypadku niektórych leków ustawodawca dopuszcza tylko formę e-recepty.
Dwa, recepta papierowa na pewno tak od razu nie pokazałaby Ci się na IKP, bo one owszem, są wprowadzane, ale raczej z opóźnieniem, także sorry, ale to się kupy nie trzyma co piszesz.
poprawiono mention /Devixo
słuchajcie, mam pytanie dotyczące oksykodonu
Miałem ostatnio pacjenta, który skontaktował się ze mną telefonicznie, wysłał swoją dokumentację leczenia tym lekiem.
Wiedziałem, że jest to kontynuacja leczenia oxycontinem, dlatego w zaświadczeniu lekarskim, wystawiłem orzeczenie, że wnioskuję o ten lek. ( w szczegóły medyczne nie wchodzę)
Podbiłem to pieczątką, dopisałem ( choć nie musiałem numer księgi RPWDL) i pacjent na drugi dzień dzwoni, ja odbieram i mówi, że dostał receptę ale dopiero za drugim razem. Moje pytanie: czy lekarz ten pierwszy, zakwestionował moją opinię? Jeśli tak to dlaczego? Za Wasze odpowiedzi będę niezwykle wdzięczny, ponieważ intryguje mnie ta sytuacja.
Pozdrawiam,
Angelus
teleport do e-recept /Merx
E. Hemingway
Cześć,
strasznie chaotycznie to opisałeś, ale spróbujmy to uporządkować logicznie.
Pytasz, dlaczego pierwszy lekarz mógł zakwestionować Twoje orzeczenie. Odpowiedź jest prosta i wynika z obecnego klimatu wokół opioidów:
- Brak zaufania do "podkładek": Skoro Ty, jako lekarz konsultujący, mając dokumentację, nie wystawiłeś od razu recepty (Rpw), tylko samo "orzeczenie/zaświadczenie", to dla tego drugiego lekarza jest to sygnał ostrzegawczy. Wygląda to tak, jakbyś nie chciał brać na siebie odpowiedzialności za wypisanie leku narkotycznego, przerzucając ją na kogoś innego.
- Weryfikacja: Lekarz w przychodni nie ma obowiązku honorować zewnętrznych zaświadczeń, zwłaszcza przy lekach z grupy I-N, jeśli sam nie widzi wskazań lub podejrzewa "shopping" lekowy. Pieczątka i numer RPWDL to standard, a nie gwarancja wiarygodności w dobie telematów.
Przy okazji przenoszę posty do wątku o e-receptach /Merx
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Przewinąłem Twoje posty i nie jesteś lekarzem, tylko terapeutą z tego co napisałeś. Nie wiem czy czy Ty możesz wnioskować, wystawiać prawnie jakiekolwiek zaświadczenia co do kontynuacji leczenia Oksykodonem. Jedynie lekarz z PLB może wystawić zaświadczenie do POZ. Odpowiadając na Twoje pytanie, tak każdy lekarz może podważyć Twoją dokumentacje, jeżeli leki są przepisywane bez udokumentowania co do leczenia silnymi opioidami. Jeżeli jeden lekarz takie leczenie rozpoczął, to powinien je kontynuować. Sam fakt, że ta osoba już zaczęła korzystać z innych możliwości co do kontynuacji leczenia jak Twoja osoba, chodzi do kolejnych lekarzy, to budzi podejrzenia.
Dla porządku: zaświadczenia mogą być wydawane także na podstawie innych przepisów niż wyłącznie POZ i nie są zastrzeżone wyłącznie do jednej ścieżki formalnej. Jako psycholog kliniczny i specjalista ds uzależnień działam w ramach obowiązującego prawa i posiadam legalny dostęp do RPWDL oraz dokumentacji/certyfikacji podmiotu, z którym współpracuję. Nie mam ambicji przepisywać opioidów — od tego jest lekarz. I właśnie dlatego w przypadku pacjenta terminalnego świadomie wolę, aby lek wystawił inny lekarz, a nie ja pełnił rolę wygodnego chochoła do podważania cudzych decyzji.
Aczkolwiek nikt nie podważa moich opinii- niezależnie czy jest to wszystko wystawione formalnie czy na zwykłej kartce papieru. Jeśli dany lek pomaga w trakcie terapii ( niezależnie od tego, czy mówimy o pacjencie, który umrze za 3 miesiące czy o 18 latku uzależnionym od oksy, często używam takich uprawnień, choć rozmowa z lekarzem zabiera najmniej czasu, wystarczy podsunąć mu sugestie i po problemie.
Każdy leczy wg własnego uznania - ja wystawie zaświadczenie jeśli uznam to za słuszne- to tyle.
E. Hemingway
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli
Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
