Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
akceptuję, ale nie nawalaj w kółko podobnymi pytaniami - nv13
10 stycznia 2026dlaczegojaja pisze:Dawkowałaś poniżej swojego „sweetspot’u” po prostu. I ciesz się a nie żałuj, bo z jakimikolwiek tendencjami do nałogu, wpadłabyś jak śliwka w kompot szybciutko. Działanie zmienia sie (na większej dawce - może to być 300 albo 750 lub 900 w żął od osoby/tolerancji) na podobne do grzania po morfinie/opiatach. Mocne grzanie dopamina wszędzie plus mania na zasadzie że gapienie w ścianę jest czymś pasjonującym co dopiero coś fajneg@Metrowy26 podasz info jakie dawki konkretnie i ile czasu je brałeś, że odstawienie skończyło się padaczką?10 stycznia 2026mmigotka pisze: Ja nie wiem co wy macie z tą pregą. Próbowałam w dawkach terapeutycznych - zaleconych przez psychiatrę, później brałam jej sporo, fenomenu nie było. Nawet mi to proponowali przy leczeniu padaczki, ale odmówiłam, bo powiedziałam, że brałam to i jakoś średnio działało. Jak mieszkałam z moim ex który złapał fazę na punckcie mojej lekomanii jenocześnie będąc narkomanem kazał mi jednego dnia wjebać wszystko co mam od psychiatrów, pregabalina też się poszła jebać, a teraz żałuję, bo ciekawa jestem o co chodzi. Raz wzięłam większą dawkę to mnie wyskładało jak taboret z ikei i poszłam spać. A mam wrażenie, że w ostatnim czasie ludzie to żrą na potęgę. Ktoś mi wyjaśni fenomen?
Nie , pręga nie jest aż tak groźna jak benzo/alkohol bo np taka padaczka to raczej rzadki objaw
Ja przechodziłem też odstawienie od benzo w dodatku byłem wtedy silnie uzależniony od oksykodonu. I to od bardzo wysokich dawek obu, bo jadłem średnio po 30mg klonów dziennie, a oksy po 600mg. W dodatku zrobili mi to na detoksie po prostu wrzucając mnie na diazepam po 10mg dwa razy dziennie + zolpi i oczywiście wysoka obstawa z leków przeciwdrgawkowych. No, ale to ja się zdecydowałem na tego typu odtrucie. Obyło się bez psychozy, delirium i padaczki. Chociaż po tygodniu już chciałem spierdalać, ale nie chcieli mnie wypuścić. Okazało się że miałem ciśnienie w kosmosie i tak bym się najprawdopodobniej przewrócił za drzwiami xD. Po trzech tygodniach zeszło. Mieszanka bólu nie tylko kości, ale uczucia krwi przelewającej się w głowie doprawiona tak masakrycznym strachem spowodowało długofalowo zmianę mojej osobowości. Ale dzięki temu już nigdy nie wjebałem się w ciąg na benzo. Używam ich sporadycznie i leczniczo. Tak jakby przestały mnie uzależniać.
Wyjątki to jest gdy jestem pijany. Wtedy lepiej żebym nie miał dostępu do żadnego benzo xD.
Wracając do pregaby to brałem ją wielokrotnie w dłuższych ciągach jednak na normalnych dawkach do 450mg i nigdy nie odnotowałem odstawienia. Ale teraz biorę więcej, więc kto wie...
10 stycznia 2026DobryWujas pisze: Proszę Cię... Kurwa Merxiu jak ja Cię lubię i szanuję tak gadasz głupoty po prostu. Nie ma gorszego skręta jak od benzo. Pomijam oczywiście stare leki barbi i leki działające podobnie. Benzo przebija nawet opio, bo do bólu sie przyzwyczaisz a kurewnego strachu, psychozy, delirium, derealizacji nie zniesiesz.
Ty nie masz skrętów po pregabie, ja nie mam po benzo.
Ty schodzisz z pregi CT, ja schodzę z benzo CT.
Widzisz, ja potrzebowałem na zejście z 300mg pregabasyfu 7 jebanych miesięcy, w których to
- czułem się jak totalny debil i frajer (frajer dlatego bo zrobiłem z siebie królika doświadczalnego), a debil bo nie mogłem pracować w swoim zawodzie (nie mogłem wbić się żadnym instrumentem w rytm bitu piosenki, nie mówiąc już o mixie czy masteringu na live (inżynieria dźwięku)
- pracować w drugim zawodzie również nie mogłem bo jak tutaj lutować elementy mniejsze od 1mm pod mikroskopem jak trzęsą Ci się ręce jak skurwysynowi po odstawce alkoholu na delirce?
- pokłóciłem się absolutnie kurwa z każdym, wyłącznie przez swój debilizm który zapewniła mi owa substancja - chociaż przyznaję im mniej wiesz, tym lepiej śpisz, może dlatego świat na predze wygląda łatwiej skoro robi z nas debila? (a jak się wam tylko tak wydaje, to są dwa warunki, albo nic totalnie nie potraficie w życiu (brak jakichkolwiek umiejętności, pasji) ogl współczuję, ale i zazdroszczę, bo świat jest w ch*j prostszy, drugim warunkiem jest kompletne zejście z substancji i minimalna abstynencja od niej przez 3msc bo dopiero po takim czasie zauważyłem jaką papkę z mózgu mi zrobiła)
Znasz termin neuroróżnorodność?
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Jednakże to wszysko zależy od dawek i własnych predyspozycji
Poza lękami i depresją , nie ma żadnych ubocznych jak w stylu benzodiazepin i opio. Poza jakimiś rzadkimi przypadkami nie ma padaczek ani zgonow.
Podsumowując, porównywanie odstawki takiego leku do benzo jest niepoważne. Tnąc dawki jak lekarz powiedział można ubokow uniknąć całkowicie
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

