Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
Na własną rękę nie warto nic robić, wszystko musi potwierdzić/wykluczyć neurolog, oraz odpowiednie badania.
Przeważnie stosuje się normotymiki, które stosowane bez uprzedniego doedukowania również mogą padaczkę wywołać (mnie załatwiła lamotrygina oraz równoległe stosowanie tramadolu, dodatkowo będąc na escitalopramie). Na dzień dobry podwyższono mi również dobową dawkę pregabaliny, którą przyjmuje na stałe przy okazji innej choroby. Dlatego na własną rękę nic nie ogarniaj, bo nagle się okaże że źródełko wyschnie, nie będzie skąd załatwić tego co tutaj wyczytasz i zrobisz sobie ała.
Co do autora - lekarz, nie forum.
one by one we will take you
27 marca 2022IamYourFather pisze:
Co do autora - lekarz, nie forum.
Ja biorę Depakine chrono czyli walproinian sodu czy jakoś tak, ale to jako stabilizator.
A co do topiramatu i hamowaniu łaknienia - schudłeś coś od tego? Bo ja na samym początku, przy wdrażaniu leku schudłam w dosć krótkim czasie. I generalnie przez większość czasu raczej mam bardzo mały apetyt, szybko się czuję najedzona, czasem wręcz zapominam jeść. Teraz, przy zwiększaniu dawki widzę nasilenie tych efektów. Nawet jak mi burczy w brzuchu to wcale nie mam ochoty na jedzenie. Jedyne co - okropnie chce mi się pić i staram się być ciągle nawodniona. A z racji, że jeszcze przed zwiększaniem dawki już byłam na redukcji i dość mocnym deficycie kalorycznym, bo chcę zrzucić parę kilo żeby wrócić do wagi sprzed roku około, to już w ogóle topiramat bardzo mi w tym pomaga bo jem bardzo mało i nie męczy mnie uczucie głodu, aczkolwiek tym razem waga aż tak szybko nie spada jak za pierwszym razem. Przyznam, że jestem nawet troszkę zawiedziona, bo liczyłam, że szybciej schudnę dzięki temu
Ale ja się bardzo pilnuję ze snem, bo w moim przypadku to jest trigger do grandmalu, a jednak jak już tyle czasu nie mam ataków wolałabym tego uniknąć. Odnośnie EEG to nie miałam robionego od dawna, pewnie mi neurolog zleci na następnej wizycie, coś tk czuję, bo dawno nie było 'kontrolnego'.
A od tej depakiny co bierzesz nie masz problemów np z wypadaniem włosów? Dużo słyszałam o tym, moja koleżanka brała to przez parę lat i dosłownie prawie wyłysiała. Zmieniła neurologa i ten nowy się za głowę złapał, że nadal faszerują ludzi tymi lekami starej generacji. Generalnie - dużo złego słyszałam o depakine, a np na grupce na fb gdzie są ludzie z padaczką widzę, że nie dość, że ludzie nadal to stosują, to neurolodzy nawet dzieciom to zapisują jako pierwszy lek...
I na koniec, tak z innej beczki - bo jestem ciekawa. Próbowałeś LSD mając padaczkę? Ja zanim zachorowałam to lubiłam sobie wrzucić, ale teraz się trochę boję, bo jednak kwas długo trztma, wiadomo że bardzo 'pobudza' mózg i się zastanawiam czy próbować, czy jednak sobie odpuścić, żeby nie wylądować w karetce po serii grandmali,do tego będąc na kwasie
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
