Zależy od tego, do jakiego labolatorium wyślą, a raczej nawet wtedy testy zależą od podejrzeń czy tego, co akurat będą mieli na stanie. Nie ma jakiś odgórnych standardów.
Policja korzysta z pięciu typów urządzeń do wstępnego wykrywania w ślinie środków działających podobnie do alkoholu, z czego cztery są analizatorami elektronicznymi wykorzystującymi jednorazowe kasety (DrugTest 5000 produkcji Drager, AąuilaScan WDTP-10 produkcji Shenzhen Weil Electric CO. LTD, UDT DRUG TESTER produkcji Armas Elektronik, SoToxa™ (wcześniej ALERE DDS2) produkcji Abbott Laboratories), a jeden typ jest tzw. wielopanelowym urządzeniem (np. DrugWipe 6s), gdzie wynik w postaci pasków odczytywany jest przez osobę przeprowadzającą badanie.
Progi czułości wzmiankowanych urządzeń zostały przedstawione w załączonym do niniejszego pisma zestawieniu. Należy zaznaczyć, że żadne z urządzeń wykorzystywanych przez Policję nie posiada możliwości bardziej szczegółowego określania mieszanek, w których znajduje się dany narkotyk oraz ich aktywnych, czy też nieaktywnych form, jak również pochodzenia (z leków lub innej formy spożycia).
Urządzenia wykorzystywane przez Policję są urządzeniami do wstępnego wykrywania środków działających podobnie do alkoholu, które nie może stanowić podstawy do wniesienia jakichkolwiek oskarżeń w sprawie o czyn z art. 178a § 1 k.k. albo wniosków o ukaranie za wykroczenie z art. 87 § 1 k.w.
Pozytywny wynik uzyskany za ich pomocą może stanowić podstawę do uruchomienia procedury sprawdzenia obecności substancji działających podobnie do alkoholu z zastosowaniem metod przewidzianych w wyżej przywołanym rozporządzeniu, tj. badania krwi lub moczu. Wynik tego badania poddawany jest opinii powołanego biegłego toksykologa, od której zależy, czy istnieją podstawy do ścigania kierującego, w zależności od rodzaju pojazdu, za wykroczenie z art. 87 k.w., czy też za przestępstwo z art. 178a § k.k.
Pełny tekst znajdziesz tutaj (są tam też załączniki o jakich mowa w cytowanym fragmencie):
https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo- ... e-leki-kgp
Co do badań z moczu to chyba zależy od tego kto wygrał przetarg, w końcu to państwówka. Jak robiłam badania z MONu to tam robił alab. Stosuję mj medyczną (2-3 buszki na noc) i po 5 dniowej przerwie test niczego nie wykazał.
Polecam ci też ten artykuł (o fałszywie pozytywnych testach policji i problemie jaki to generuje)
https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/pol ... ch/epdmr9n
ale też polecam ten, bo podają okna czasowe kiedy wynik może wyjść pozytywny:
https://diag.pl/pacjent/artykuly/testy- ... k-wykonac/
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
I z tego co opowiadał, to te testy na ślinę często są najniższej jakości ponieważ mają mieć główny wpływ psychologiczny, jak bagieta wyjmuje test to często się zdarza, że osoba która będzie testowana dość wyraźnie panikuje, a jak jeszcze odmawia testu to bagieta jest zadowolony bo wtedy najlepiej takiego delikwenta na badanie z krwi wyciągnąć, bo wtedy jest największe prawdopodobieństwo wpadki. Oczywiście mówimy o sytuacji w której osoba podejrzana o bycie pod wpływem nie ma nic przy sobie (co oczywiście bardzo rzadko się zdarza).
Bo z moczem bywa różnie, niby każdy z nas jest inny ale wszyscy działamy na tej samej zasadzie różniąc się warunkami fizycznymi (dieta, waga, spożycie wody na dany dzień, spożywane posiłki, diuretyki itp.) Swego czasu startowałem zawodowo w pewnym sporcie i często na zawodach rangi szczebla Polski, wpadali do nas kołpaki z WADA (world anti doping agency), i badali podobno testami bardzo wysokiej klasy. Ale tez mieli na to fundusze, bo jak mnie pamięć nie myli wtedy "nagrodą" za przyłapanie pozytywnego wyniku danej substancji zabronionej, było chyba 10k Euro kary finansowej, skreślenie z listy przyszłych startów i wilczy bilet na wszystkie zawody danej federacji. I te testy rzeczywiście łapały jeśli się przyszło na przysłowiowej "bombie" na zawody. Natomiast jeśli się przestrzegało wytycznych okresu półtrwania danej substancji, to testy były zawsze negatywne. Wiadomo, że oni też nie brali wszystkich zawodników, tylko zazwyczaj kogoś genetycznie zmodyfikowanego, lub jeśli ktoś pobijał Rekord Polski w danej konkurencji. Tylko oni oczywiście też wiedzieli czego szukać podczas testu, bo lista zabronionych środków była oczywiście jawna :D.
Z bagietami w dzisiejszym szerokim świecie RC może to być znacznie utrudnione, tym bardziej jeśli chodzi o test z moczu. Jest taki stary patent (mam nadzieję ,ze się nie zestarzał za bardzo). Dla ludzi którzy prowadzą pojazdy na amfie, dobrze jest mieć w aucie opakowanie pseudoefedryny rozpoczęte, i chociaż niewielkie umiejętności aktorskie. Ponieważ na dzień dzisiejszy na Ibuprofenie Zatoki możesz prowadzić pojazdy, a pseudoefedryna jest bardzo podobna chemicznie do meta-amf i zazwyczaj jeśli test nie jest na krew to można doskonale ściemnić podczas testu, że to przez Ibuprofen. Tylko najlepiej do tego jakoś kreatywnie podejść, a nie że wyjdzie wynik pozytywny a Ty nagle wyciągasz z kieszeni jakieś opakowanie Infex Zatoki i się cieszysz. Bo bagiety są zazwyczaj po jakiejś tam psychologii, a w momentach stresu wszystko widać w oczach ;).
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.