01 lutego 2025Wielokropek pisze: Mikrodawkuję muchomora od kilku miesięcy, ale nie robiłam tego regularnie i ciągiem. Zazwyczaj były to rzuty po 3-4 dni i przerwa. Potrzebowałam uporać się z pewnymi sprawami, które odbierały sens terapii mikrodawkami. Muchomory zebrałam sama, na wagę nie mam pojęcia ile, ale wysuszonych mam dwa całe słoiki kapeluszy. Oczywiście źle oczyszczonych z piachu i teraz się z tym męczę :P Ja osobiście widzę ogromną różnicę w dniu z muchomorem, a w dniu bez. Jeśli rano wypiję swój kompocik z muchomora to dzień jest superproduktywny a do tego taki.. inny. Zmagam się z ciężką depresją, bywają dni, że nie wychodzę z łóżka i śpię cały dzień żeby nie musieć myśleć. Po muchomorze wstaję rano, maluję się, układam w szafkach (niesamowity wpływ na umiejętność organizacji). Dziś nawet ćwiczyłam. Są to rzeczy, których nie robiłam od wielu, wielu lat.
Ile to "mikrodawka? 1 gram?
Jakies dolegliwosci fizyczne po odstawieniu na kilka dni?
06 sierpnia 2024tajemniczy25 pisze: [...] + powodował jakieś dziwne lęki za dnia.Dawki jakie stosowałem 0,2-0,4gr.
W ogóle sam kwas iboteinowy wydaje mi sie ciekawszy. Wiadomo, ryzyko neurotoksyczności, ekscytotoksyczności konkretnie. Natomiast to jak glutaminian, potężny włącznik mózgu. Byle nie przegiąć i nie właczyć go za bardzo. Cienka granica pewnie. Swojego czasu pomyślałem, ze oświecenie to z neurobiologicznego punktu widzenia nauczenie się kontroli glutaminianu, by podnosic go i zatrzymywać tuz przed ekscytotoksycznością. To oczywiście spłycenie zjawiska taka próba wyjaśnienia oświecenia z poziomu neuro, ale akos biologicznie musi sie to objawiać i pewnie objawia się szerzej niz tylko wpływem na glutaminian poprzez mysli.
Najlepiej zblendować wszystko lub wytrzeć na miał w moździerzu. To po prostu wyrówna dawkę w każdej porcji. Można sobie susz odmierzać wagą lub zakapsułkować. Typowa dawka halucypków to 0,1-0,5g. Amanity przyznam, że nie wiem.
Dawka to kwestia indywidualnego dobrania. Musisz czuć, że działa, ale poniżej progu, który można uznać za tripowanie. Musisz czuć, ale być zdolny do normalnego funkcjonowania. IMHO za kółko bym nie siadał nawet wtedy.
Jest też kilka protokołów przyjmowania np Fadimana (4-8 tygodni - 1 dzień i potem 2 dni przerwy) Stack Stametsa (przez miesiąc - 4 dni pod rząd i potem 3 dni przerwy i potem miesiąc przerwy) itp. Też musisz sobie spróbować kilka opcji, żeby sprawdzić co akurat na ciebie działa najlepiej.
*stack Stametsa to lions mane, niacyna i magic shroom - myślę, ze w przypadku amanity można zrobić to samo lub podobne mieszanki.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi
Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
