Dziś jak ktoś sadzi krzaki wiadomo że na handel jeszcze mocniej i podobno lata więcej dronów ogólnie.
Na wieczór sobie zwaporyzuję w Mighty+ 0.15 MAC1. Mam jeszcze nierozpieczętowane, aczkolwiek ostatnio smażę tylko hybrydę (Gelato33) więc dla odmiany inna odmiana hehe i mam ochotę na 100pro indice.
Niebawem mnie się wyhoduje mi ok 20g suchych grzybów psylocybinowych (cubensis) i będę miał dla odmiany grzyby jak się spodoba wprowadzę w dietę jak mj (tylko wiadomo nie używka na co dzień, ale planuję zastąpić ciągoty do pregabaliny/alkoholu tym cudem i wczytać się w swój system, może lekki reboot). W porównaniu z mj wyhodowanie grzybów oczywiście po pierwsze bezpieczne (w domku, na póleczce bezwonnie sobie rośnie) a po drugie banalnie łatwe (nie da się nic zepsuć, nie trzeba montować growboxa albo walczyć z zarazą robactwem bagniaków na oucie)
Ja się konopiami zainteresowałem (w sensie uprawą) nieco później, ale ten rok był już moim 9 z rzędu, w którym działałem. W zasadzie to hobby jara mnie dużo bardziej, niż samo używanie, ale powoli szykuję się na zasłużoną emeryturę. Organiczny temat na organicznych nawozach, w pełni naturalny jest najlepszy na świecie, ale za dużo z tym roboty w moim przypadku. Może wrócę do tego, jeśli jakimś cudem dojdzie u nas do legalizacji i akurat jeszcze dożyję.
Szczególnie dlatego że nie ma ograniczonej mocy na gram.
Według mnie 20%+ to już w kij mocno, jak tak je krzyżują.
Znacznie lepsza przychylność według mnie miałaby ustawa o legalizacji, jak ograniczenie byłoby 3% THC na gram.
Jak dla mnie mogą sprzedawać takie słabe legalnie, jak ktoś chciałby moc to i tak zawsze znajdzie sie kontakt od byle kogo.
Ja nieprzychylne mam nastawienie do uliczniaków, bo są za mocne.
Jakbym chciał, wolałbym sobie na spokojnie zapalić, niż sie upalać małym buchem.
3% THC to zioło miało w latach 60-tych. Też nie jestem fanem jak największego % THC, ale legalizacja spowodowałaby, że każdy znalazłby (lub mógł uprawiać) to, co lubi. Od słabiutkich odmian po te najpotężniejsze.
A że Polacy potrafią doprowadzić różne "rzemieślnicze" produkty do perfekcji, to moglibyśmy mieć podobny rynek, jak mamy piwny (a mamy jeden z najlepszych na świecie). Mamy wielu turystów i rodzimych fanów konopi więc byłby to niezły bonus do budżetu + duże oszczędności na bezsensownej walce z ziołem. Oczywiście zakładając legalizację włączając to legalną produkcję i obrót, jak normalnym towarem, a nie tylko ciche przyzwolenie.
Póki z polityki nie zniknie cały beton, to nie ma co się nawet łudzić na łaskawsze wyroki.
Poza tym jestem zdania, że zakazy nikogo nie powstrzymają przed niczym i powinno się bardziej stawiać na edukację i pomoc, a nie karanie.
To nie jest "mix nieznanych pestek" to są konkretne pociski, dodatkowo uzbrojone w nierzadko doskonałe proporcje terpenowe. Ale c4uj z tym, jaram tyle lat nic mnie się nie stao. A ogólnie to mocniejsze zioło było nawet przed medykiem, myślę że tak od dekady mocno idzie tendencja w górę co do mocy. W aptekach już coraz większe kosy 27, 29% THC (aurory), olejki które podobno można na zamówienie i zrobią (podobno moc intergalaktyczna).
Jak pali się jakieś swoje outdoory to przynajmniej tak bani nie ryje, bo outy w PL to najsłabsze palenie (w porównaniu z indoorem/medykiem./outem innych współrzędnych geograficznych lol). Ja bym takiego gówna pewnie nawet nie poczuł. Od lat najsłabsze co miałem to 18% (a terpeny zawsze jakie lubie bo takie wybieram)
Wiecie jak ktoś ma zdrową psychike to tam przetrawi to
Ale osoby które mają tendencje do nerwic, manii, psychoz, i zapalą pierwszy raz w życiu to co jest teraz, to współczuje
Moim zdaniem olejek cbd obowiązkowo w apteczce powinien być bo to że jest w chuj THC i mocna faza to wcale nie jest fajne ani przyjemne, musi być jakiś kompromis
A najlepiej to nie palcie bo też sie można wjebać
Napisałem ja pod wpływem THC i deksedryny
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
