2. Gaming - grać w sumie lubiłem od zawsze, teraz, gdy od dłuższego czasu jestem trzeźwy, to gry komputerowe są dla mnie czymś w rodzaju chwilowej ucieczki od rzeczywistości i "rajem introwertyka", kiedy mam po prostu dosyć obcowania z ludźmi. Są też czymś w rodzaju mojego sposobu na przekierowanie myśli w przypadku głodu substancji.
3. Modelarstwo - obecnie mniej, ze względu na niewystarczające finanse, ale swego czasu najeździłem się po Polsce z moimi plastikowymi modelami po różnego rodzaju konkursach modelarskich, nawet parę medali się udało złapać. Jakoś dzięki temu hobby od dziecka jestem zakochany w pięknie niemieckich czołgów oraz dział samobieżnych z okresu drugiej wojny.
4. Konie - po ostatniej, póki co skutecznej terapii w MONARze zakochałem się w tych zwierzętach. Uwielbiam wszystko co z nimi związane, od jazdy aż do codziennego zajmowania się nimi. Uwielbiam z nimi spędzać czas i uważam że to przede wszystkim dzięki nim i terapeutce-koniarze z tego MONARu udaje mi się już prawie rok trzymać trzeźwość. Wydaje mi się też, że dzięki obcowaniu z końmi z tego ośrodka, a zwłaszcza z jedną, kochaną kobyłką dość mocno zaleczyłem swoją depresję lękową, oraz że odkąd zacząłem się nimi zajmować to moja chwiejność emocjonalna z bordera się ustabilizowała.
2. Motoryzacja, przynajmniej dopóki nie musiałem spędzić kilku tygodni przy swoim złomie naprawiając go po tym jak sobie wmówiłem że łatwo będzie bo na jutubach pokazują że jest łatwo. Nie było, oj kurwa nie było...
3. Naprawa telefonów, takie klocki lego tylko dla dorosłych albo przynajmniej w miarę ogarniętych. Fajnie było ale jak wprowadzili limit 30 ogłoszeń po którym każdy portal ogłoszeniowy musi zgłosić sprawę do skarbówki to mi się odechciało no bo kurwa co ja będę z tymi telefonami robił
4. Seks/walenie konia. Szybko jednak się zorientowałem że jak się często "dochodzi" to się później siły nie ma na nic więc też już sobie odpuściłem
5. Gaming, jednak od czasów kiedy minecraft zmienił się o 180° a ziomki sobie poukładały życie to nie jest już to samo i nie gram już w nic
6. Podróże. Bardzo lubię jeździć samochodem, szczególnie swoim i szczególnie w fajne miejsca, niemniej na to też trzeba mieć czas no i hajs oczywiście bo auto pali niemało i benzyna 98 jest po 7zł za litr w mojej okolicy a na 95 mi sie silnik jebie bo se wymyślili inteligenci żeby więcej etanolu czy huj wie czego tam dolewać żeby wykończyć dobre silniki. Raz na jakiś czas gdzieś tam pojadę nie za daleko ale to już nie to samo.
Nie wiem już sam, zagubiony jestem, chcialbym coś robić ale nie potrafię się odnaleźć
2. Tworzenie muzyki - głównie ta z rave'ów, skoczna i szybka (czyli hardcore/gabber). Tworzę własne bity na Abletonie, nie mam jeszcze aż takiej wprawy (mało doświadczenia, jak i brak weny twórczej). Jednak wszystko po mału do przodu.
3. Seks - lubię się ruchać, tyle.
4. Gaming - kiedyś dużo grałam, jednakże, ostatnio grywam czasem tylko w Minecraft (nawet jeśli już czasem gram samotnie; idc na nowe aktualizacje, lubię Minecraft tak że stare, bądź nowe wersje są spoko na swój sposób. Każda z nich to po prostu inna era), oraz Ligusię (Kocham napierdalać ARAMki, ta gra to ściek lecz nadal jestem od niej uzależniona).
5. Fotografia - mam stary aparat cyfrówkę z przed 2 dekad, lubię robić zdjęcia nią, czy też moim iPhone'm.
6. Podróże - kocham podróżować i mam tyle związane z nimi wspomnień, nie da się zapomnieć jak jechałam 1800 km do innego kraju, samochodem.
7. Informatyka - yeah yeah, moje main skills, dosłownie, to moja profesja życiowa, nawet jak mi się przejadła (do rany przyłóż, jak będę pracować w IT), to i tak lubię czasem wracać do niej i jakieś projekty. Aplikacje desktop/web'ówka/mobilki/game dev here.
2. Książki - lubie czytać
3. Lubie złączyć się z naturą, usiąść w lesie, wtopić się dać czas aż stanę się jednością, fauna i flora zaakceptują mnie a ja słucham ciszy
4. Lubię rośliny - podlewać, pielęgnować, przycinać, chyba mam do nich rękę
5. Lubię karmić ptaki
Od biegania uzależniony. Z roślinami chciałbym skończyć, ale będzie kusić.
Od lat tak samo. Nie zmieniłem się od dziecka. Pamiętam jak kiedyś z dziadkiem ponabijaliśmy deskę gwoździami i ciągnąłem takie pseudo brony rowerem po polu. Praca w ogrodzie mnie uspokaja, wycisza, pomaga się odciąć i zapomnieć o szarej otaczającej rzeczywistości. Nie potrzebuje wtedy żadnych używek. Na prawdę. Teraz, dzisiaj technika i mechanizacja współczesnego rolnictwa, zmusiły mnie do zakupu mocnej glebogryzarki spalinowej. Co roku powiększam areał upraw.
...
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
