Nie mam tu na myśli ciągów, tylko powiedzmy, stosowanie np. 2 razy w tygodniu.
I tutaj ewentualne mixy mogą być bardziej szkodliwe? Chodzi mi tutaj o ogólne działanie na organizm, organy, a nie o oczywiste niebezpieczeństwa jak możliwa w niektórych mixach depresja oddechowa.
Mam jeszcze pytanie dotyczące dostępności, mam nadzieję, że moderator zezwoli :)
Na ten moment słabo to wygląda, szybki research daje jedno klimatyczne źródło. Kiedyś od nich zamawiałem fenka i IMHO, było z nim coś nie tak. Jednak może w tym przypadku jest ok?
Ogólnie działanie przy takich dawkach idzie niestety w stronę sedacji, dzisiaj doszedł mi też mały brainfog, co jest w sumie dziwne i nie wiem czy powinienem go łączyć z 4-f, ale wydaje mi się, że to jednak ma ze sobą związek.
Poza tym, zdecydowanie czuć działanie na gaba, nawet u mnie i przy tak małych dawkach. Przyjemny spokój w głowie, łatwiej sie skupić, działanie przeciwlękowe też jest, jednak ogólnie, według mnie różni się ono od zwykłego fenibuta, ale nie wiem do czego miałbym je porównać.
Któregoś dnia zarzucę 600mg i wtedy będę miał jaśniejszy obraz tego jak ta substancja działa. Na większych dawkach zwykłego fenibutu występuje u mnie mały bajzel w głowie i kilka fizycznych uboków, także cieszą posty, które mówią o ich braku przy 4-f.
Tylko szkoda, że tak mało informacji jest o szkodliwość 4-f, fajnie by było mieć ich trochę więcej, żeby się nie okazało po czasie, że duże kuku robią sobie jego użytkownicy.
Ale.. dorzuciłem pozniej z 200mg i kolo 2g feni, efektem było coś na wzór tych pierwszych razów z f, tylko tak na 50%.
Spróbuję za tydzień jeszcze raz tego połączenia, tylko 4f ograniczę do 200/300mg.
Za to powiem, że jak zdarzy mi się polecieć z 2/3 dni na f, to na drugi dzien bez niego, zarzucam f-f i na trzeci też.
Potem do końca tygodnia i dalej, o wieleee łatwiej utrzymać mi się bez wspomagaczy, niż jakbym miał po prostu nie zarzucać f.
Jest to moja bardzo subiektywna opinia. Z F znam się kilka lat i byłem w kilku miesiecznym ciągu, do tego mam mały problem z lękami, także bierzcie tę opinię z rezerwą i przede wszystkim obserwujcie Wasz organizm i kierujcie się glownie własnymi doświadczeniami.
Poza tym, nie wiem skąd go bierzecie, może po prostu macie dostęp do lepszej jakości f-f, a ja jem jakieś śmieci.
Co prawda, znam te substancje tylko z teorii, ale nie spodziewałem się, że to swojego rodzaju loteria.
Wracając do f-f, piszę że nie ma w nim dla mnie działania rekreacyjnego, ale działanie przeciwlękowe na pewno występuje. Szczerze, to wolałbym by kolejne 5g, które zamówię miało takie samo działanie, bo pomaga mi się wbić na właściwe tory, a w obecnej sytuacji bardzo tego potrzebuję.
Także, mimo tego, że działanie nie jest takie, jakie sobie wyobrażałem, to jestem z niego zadowolony i daje tej substancji +, tylko traktuję ją bardziej jako lek.
Weszło solidnie jak na mój łeb. Niby lęki sobie poszły, pojawiła się trochę wrecz męcząca stymulacja, duża chęć by coś porobić, ale paradoksalnie, jakiś taki niepokój pozostawał, ale działanie bylo już podchodzące bardzo pod fenibut, boost do entuzjazmu i motywacji.
Nie wiem czemu teraz tak podziałało, w każdym razie, już trochę zmieniam zdanie na temat tej substancji.
Jednak nie ma to żadnego podbicia do pierwszych 2 lat z fenibutem, kiedy stosowało się go jak Bozia przykazała, tego już nic nie przebije i radziłbym wszystkim się po prostu z tym pogodzić :d
Można mieszać z Tianeptyną lub Kratomem?
Fluorofenibut, jak i zwykły fenibut, imho bardzoo dobrze się mixują z kratomem. Znaczącą wzmacniają i wydłużają działanie, zauwazylem u siebie momentami małe problemy z oddychaniem, w sumie nic dziwnego, ale warto mieć to na uwadze przy dawkowaniu. Swego czasu naprawde bardzoo lubiłem ten mix.
Co do fluorofenibutu, u mnie też nie było żadnego efektu wow, ale trochę dluzej z niego korzystałem i daje sobie z nim spokój, bo wydaje mi się, że negatywnie wpływa na zdrowie, przy fenibucie nie miałem takich odczuć, co najwyżej nieprzyjemny nr 2.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.