02 czerwca 2025mikrosiur pisze: @Vetulani44 Wiesz biore juz od 2 lat i mysle ze to nie jest to ze nie umiem brac bo sama znam siebie i nie mialam zadnych ja komplikacji nigdy moim bledem bylo w takim razie niedopilnowanie albo upewnianie sie drugiej osoby ktora ze mna to robila by zapewnic jej bezpieczeństwo ze mna bylo wszystko wporzadku i nic sie nigdy nie dzialo ale wlasnie po tej sytuacji widziac no ta druga osobe odechcialo mi sie wgl czegos ruszac nie ze wzgledu czy umiem czy nie tylko no jesli jestem z nia i ona nie bedzie juz brala no to tez chce z nia wspolnie rzucic no i ostro mn przerazil jej stan i jak teraz zerkam na mef to odechciewa mi sie wgl brac to bo jest przypominajka o tym
po ich wyglądzie no niedał-byś wiary, że chłop co weekend baluje
- lecą suple i nawet czysta micha
- nie jarają szlugów ani je chleją alko
ciekaw jestem stanu ich bebechów.
01 listopada 2024Wazzup85 pisze: Pomożecie?
W temacie używek jestem pewnie +12 lat. Najczęściej mef / ewentualnie MDMA. Już samo to, że to trwa tyle lat, można uznać za problem.
Ale czy tak jest?
Nigdy przez to nic nie zawaliłem, nie byłem pod wpływem w pracy czy w „realnym” życiu. Nigdy nie miałem ciągów kilkudniowych, najczęściej impreza w nocy + ewentualnie poprawka następny dzień (bez spania pomiędzy). I do spania.
Ja to po prostu lubię. Ten stan. Z niczym nie można porównać.
Takie 2g to pewnie max, ile zejdzie. A często mniej (ok 1g). Z częstotliwością jest różnie. Czasami co 2 tygodnie kilka razy (przez te +12 lat były może 3-4 takie serie), częściej np raz w miesiącu lub rzadziej. Bywały też przerwy 2-3 miesięczne, chociaż kiedyś częściej niż teraz.
Wiadomo, że najchętniej do seksu, wtedy można wszystko.
Na raz biorę pewnie ok 150 mg donosowo + drugie tyle w wodzie. To trzyma 2-3 godz. Później uzupełnianie donosowo po ok 150 mg, raczej nie więcej, ale mówię na oko.
Nie mam porównania, jak to wygląda u innych. To dużo? Mało? Wiem, jak na mnie działa i nie zamierzam tego zmieniać, ale jak to pozycjonuje się wśród innych „zawodników”? Jakie były / są Wasze dawki? Jak często?
Traktuję to czysto rozrywkowo. Nie chcę tego zmienić, chociaż ma to kilka minusów. Czy jestem chory?
No powiem ci ze jeszcze jak mialem 15 lat (nie chwale sie) to potrafilem wladowac w siebie okolo 5/6g dziennie
No więc mały update po roku:
- nadal ćpam
- kiedyś przede wszystkim na imprezy, teraz dla seksu / podniecenia (często na trzeźwo)
- częstotliwość bez zmian - kilkanaście razy w roku wyjdzie
- ale dawki większe - podczas jednej sesji 24-30h potrafię przerobić ok 4-5g
- życie poukładane tak samo, jak rok temu, ale był to powód do większej ilości pretensji / kłótni ze strony partnerki (bierze ze mną okazjonalnie, ja pewnie 2x częściej)
- na trzeźwo rzadko o tym myślę, po alkoholu prawie zawsze (ale ostatnie 2-3 razy nie brałem przy piciu)
- piję dosyć rzadko, pewnie dlatego też nie biorę częściej, bo by na pewno kusiło
- problem w tym, że zawsze coś mam schowane i do dyspozycji. Wtedy bardziej komfortowo się czuję. Nigdy nie załatwiam dopiero wtedy, „gdy się chce”
- zwykle po braniu są duże pretensje do siebie i wskazywanie „bezsensowności” procesu (poza seksem z partnerką, bo temu nic się nie równa)…
- …do czasu i następnego razu…
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.