Swoją drogą, już klika razy obiło mi się o uszy, że trzeba muchomora po ususzeniu trzymać 2-3 miesiące w słoiku, a na forum nie widzę takich porad. Która wersja jest poprawna?
Piszę z pamięci, ale kiedyś usiądę do tego tematu na poważnie i opiszę to w lepszy sposób (istnieją dwa patenty na przetworzenie kwasu iboteinowego na muscymol i tam jest dokładne info):
Muchomora nie trzeba trzymać 2-3 miesiące w słoiku. Robi się to dlatego, że samo suszenie, w najlepszym przypadku, pozbędzie się jedynie trzydziestu kilku procent kwasu iboteinowego. Czyli jedząc kapelusze zaraz po wysuszeniu wciąż konsumujesz dosyć dużo tej substancji.
Jeżeli te wysuszone kapelusze podgotujesz na małym ogniu w zwykłej wodzie to więcej kwasu iboteinowego przekształcisz w dużo mniej szkodliwy Muscymol. Do pełnej dekarboksylacji musisz obniżyć PH wody do ok. 2.7 i gotować (w 100 stopniach) wywar z Amanity przez niecałe 3 godziny. W takiej "herbatce" będą tylko śladowe ilości kwasu iboteinowego.
Dekarboksylacja następuje również naturalnie. Przyjmuje się, że kapelusze, które leżakowały w słoiku przez 2-3 miesiące są już wystarczająco bezpieczne. Okres trzech miesięcy wziął się stąd, że tradycyjnie spożywane były dopiero po przesileniu zimowym, a więc 3 miesiące po zbiorach.
███ Moja strona o etnobotanice i konopiach:
██ »»»–––––––––► https://herbsman.pl ◄–––––––––«««
█ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █ █
Nigdy nie czekałem 2 - 3 miesięcy po wysuszeniu owocników, żeby dopiero wtedy móc pozwolić sobie na ich konsumowanie. Miałem podejrzenia, że ten proces może służyć temu, żeby pozbyć się pozostałości kwasu ibotenowego (IBO), które okazały się być słuszne. IBO jest neurotoksyczny tak samo jak alkohol, tzn niekoniecznie w takim samym stopniu, ale rozumiesz o co chodzi, to jest coś co trzeba mieć na uwadze. Mnie nie powstrzymuje to od korzystania z kwasu ibotenowego w dawkach ~0,6 - 1.0g owocników muchomora czerwonego, suszonego w 40°C. Proces przygotowania owocników jest uzależniony od tego jaki chcesz mieć stosunek IBO do MUS (muscymolu) i to na jakim działaniu Ci zależy.
W zeszłym roku pamiętam, że jeszcze w listopadzie udawało się znaleźć dosyć dużo w miarę zdrowych okazów. Najwyraźniej tegoroczne przymrozki skróciły okres zbiorów, a szkoda.
27 października 2024kastrator2 pisze: Swoją drogą, już klika razy obiło mi się o uszy, że trzeba muchomora po ususzeniu trzymać 2-3 miesiące w słoiku, a na forum nie widzę takich porad. Która wersja jest poprawna?
Słabo czytasz, bo wklejałem tu linki bądź nawet grafikę z wykresem jak przekształca się IBO do MUS podczas suszenia w zależności od temperatury suszenia. Susząc w piekarniku/suszarce do grzybów nie trzeba odczekiwać kilku miesięcy. Lecz jeśli ususzysz w temp. pokojowej/podwórkowej, to wtedy jest to wskazane. A że suszenie w niskich temperaturach może skończyć się zepsuciem materiału za sprawą robali, to większość suszy wysokotemperaturowo i zalecenia o długim przechowywaniu są zbędne.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
