23 sierpnia 2025PowaznyRozwazny3322 pisze: @Dorn1234 Miks dojebany jak to gaba b wynalazki ze stimami.
Ale odradzam ciągi na fenibucie.
A jakbyś już musiał w ciąg wpaść to zamów sobie 4F-Fenibut, jest zajebisty, i chyba najmniej skutków ubocznych/odstawienia w porównaniu do baklofenu i zwykłego fenia.
tylko tam poczytaj o dawkowaniu bo jego sie bierze dużo mniej niż zwykłego
Nie dawał mi już żadnego efektu po latach użytkowania, głównie w ciągach.
Powodował tylko dysforie, brainfog fog i inne nieprzyjemności.
Po miesięcznej przerwie wróciłem do fluoru i FAA.
300 mg fluo + 500mg FAA i efekt dla mnie zdecydowanie zadowalający. Od kilku dni nie zmiennie. Choć kusi by dorzucić.
Klepie jak kiedyś 3-4g HCl.
Gdy jeszcze na mnie działał, lub w ogóle na rynku był aktywny.
W sumie jeżeli na tym się skończy i nie pójdzie za tym wpisanie na listę środków zakazanych, to może i lepiej, bo to co się działo na portalu na A, było trochę szalone.
Ten z allegro i tak byl kiepski.
Phenibut nie jest lekiem wg polskiego prawa i chyba nigdy nie był jako taki zarejestrowany w naszym kraju. Bywał sprzedawany jako suplement diety, a z tego co mi wiadomo, to właśnie sanepid zajmuje się nadzorem nad żywnością i suplementami diety. Wrzucam linki do wspomnianych wcześnie ostrzeżeń, w sprawie brały udział WSSE w Łodzi i WSSE w Gdańsku.
1. https://webgate.ec.europa.eu/rasff-wind ... ion/783682
2. https://webgate.ec.europa.eu/rasff-wind ... ion/783675
Lek od suplementu odróżnia często tylko dawka i to w jaki sposób wpływa ona na organizm. No i to, że nawet ja mogę sobie zapakować zwykłą mąkę w kapsułkę i zacząć sprzedawać jako nie wiadomo co, byle nie w dawce uznawanej za terapeutyczną. Nie bez powodu kilka lat temu prezes URPL chciał w ogóle zakazać sprzedaży preparatów uznawanych za suplementy poza aptekami.
ale tu nie ma różnicy między np 250mg a 500mg substancji czynnej w kapsułce, jak jest w wielu dopuszczonych do obrotu suplach/lekach. Mówimy o handlu w kilogramach, czystą substancją na portalach aukcyjnych, gdzie w opisach oferty sugerowane dawki wielokrotnie przekraczały te terapeutyczne. Substancją, która już od lat jest na radarze nie tylko sanepidu, ale też innych instytucji.
Zrytą psycha (między innymi przeze mnie, ale przynajmniej próbuje walczyć na terapii, może kiedyś uda się żyć bez substancji) sprawia, że bez jakiegoś wspomagania, to po wykonaniu obowiązków (do tego potrafię się zmotywować), siadam i w sumie tak gnije i zjadają mnie lęki i paranoje, bo nie mam czym zająć łba, bo nawet za nic przyjemnego dla samego siebie się zabrać nie mogę, dotychczas wspomagałem się pregą w większych dawkach.
No ale zapasy pregi się kończą, a nie wiem czy gdzieś mi to jeszcze przepiszą w tych receptomatach. Kiedyś to wypisywali mi jak cukierki (tak sami z siebie), gdy latałem po różnych psychiatrach w poszukiwaniu tego, który nie miałby mnie w dupie. Ostatnio gdy chciałem sobie pierwszy raz tak poza moimi standardowymi wizytami jakiś zapas ogarnąć w różnych receptomatach, to miałem wrażenie jakbym o morfinę prosił j niezbyt chętnie wypisywali, mimo że pokazywałem recepty z normalnych wizyt (gdzie jeszcze inne rzeczy miałem wypisywane xD). Może jakiś kolega po fachu mi to przy okazji wyjaśni
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.