Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Uważam, że takie imprezy to wzajemne nakręcanie się, prosta droga do zaniedbania harm reduction. Wielu ćpunom w grupie odwala najbardziej. A to jeden się chce pochwalić, ile wciągnie najwięcej, a to drugi pomixuje z czym popadnie, a to trzeci pójdzie nafukany na numerek w kiblu.
Impreza samych feciarzy to nie jest najszczęśliwszy pomysł, bo ciężko raczej, by znalazły się na niej wyłącznie osoby pilnie strzegące redukcji szkód. Przecież często nawet na ,,zwykłych” narko-imprezach jest choćby wciąganie przez (!) banknoty, przypadkowy seks (w dodatku bez zabezpieczeń), ryzykowne mixy, zaniedbywanie uzupełniania płynów i pokarmów, a wszystko to przyspiesza destrukcyjnie działanie ścierwa.
Nie mówię kategorycznie NIE, ale chyba oczywiste jest, że na takich imprezach częściej dochodzi do ryzykownych zachowań po stokach niż chociażby u nerda walącego szczura przez robotą do korpo w piwnicy tudzież na poddaszu.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Na takich imprezach dość często dochodzi do świadomego uzależniania nastolatek - oferuje im sie tzw działki w zamian za udział w sadystycznych filmach pornograficznych które są transmitowane PPV dla degeneratów z wyższych sfer (można znaleźć na darknecie).
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
