Najpierw jakieś promienie słońca odbijały się w parku lesie czy czymś pełnym śniegu i lodu jak tam bylem i w końcu trafiły w jakiś punkt na drzewie a tam uformowały fizyczny kształt takiego długiego wąskiego prostokąta o ściętych krótszych bokach. Chronologia nieistotna, ale potem okazało się, że tworzy się z tego taka mała postać (nazywała się Promyczek) i ona może zdalnie wpływać na ludzkie umysły i postrzeganie. I ona musiała czasem zrobić komuś koszmar albo straszyć opętaniem bo się karmiła tą energią. Ja jakoś wykminiłem po kilku dniach że to ten Promyczek mi tak robi i wcale żadnego opętania nie mam. Nie wiem jak do tego doszedłem ale ogólnie z tego też było dużo scen, szkoda, że nie notowałem po przebudzeniu. No i jakoś zakradłem się w przestrzeni między ścianami do jego kryjówki która też była w ścianie, typek miał na oko 1-2cm, czasem przypominał pająka, czasem mini-ludzika a czasem plankton z kreskówki Spongebob. No i zorientowałem się, że trzeba mu podłożyć benzo bo jakoś tak miał zrobione wejście do norki że nie dało się mu nic zrobić długopisem czy drutem wbijając to tam, że po prostu będzie jadł to benzo a wtedy się do niego będzie można dostać albo przynajmniej przestanie powodować koszmary. Potem jakoś zacząłem kminić, że skoro mnie nie zaatakował jak mu podkładałem benzo, a mógł, to może nie jest taki zły i spróbujemy się dogadać. No i generalnie on dostał ode mnie i reszty domowników jeden koszmar tygodniowo i kilka połówek benzo, a my mieliśmy w ścianie ziomeczka co normalnie ogarniał telekinezę i mógł chronić mieszkania przed włamaniami i pomagać w codziennych obowiązkach. Zajebiste to było, mogłem sobie na życzenie latać i robić jakieś inne cuda... Po kilku dniach była jakaś akcja że musiałem wyjechać i jak wróciłem to cała nasza wioska była ciemna jak z horroru i okazało się że po moim wyjeździe Promyczek zaczął się rozmnażać i przejął kontrolę nad wszystkimi ludźmi. Tu już się obudziłem ze strachu.
A potem jak to ostatnio ciągle z 10 snów że się spóźniam do pracy, że nie poszedłem, że np. spojrzałem na zegarek i zostało 5min do budzika i tak leżę leżę wkurwiony i czekam aż w końcu patrzę a nieee, mam jeszcze jedno 2h, potem idę do kibla i patrzę serio na telefon i mam 4,5h snu...
Rzeczywiście porąbany sen, ale po co nam go tutaj tak szczegółowo opisujesz? Szkoda, że nie podałeś więcej szczegółów odnośnie samego procesu leczenia - np. w jakiej dawce i jak długo bierzesz już ten trazodon oraz w ogóle z jakich wskazań go dostałeś. To by nas o wiele bardziej interesowało, bo tak naprawdę to jest forum takie stricte lekowe.
Tak z innej beczki to trazodon w warunkach szpitalnych bywa stosowany w dawkach do 600 mg. Lubię testować na sobie pozaulotkowe dawki leków, jak obecnie z wenlafaksyną, teraz nagle natchnęło mnie żeby brać 450 mg trazodonu. Nie wiem czy ma to jakiś sens jeśli nie czuję różnicy między 300 a 150, dodatkowo to spory wydatek także może spróbuję przez kilka dni tylko.
Ja w chwili obecnej biorę 3 psychotropy i wolę pozostać na optymalnym dawkowaniu, bo czym więcej leków, tym większa kumulacja działań ubocznych. W tym też biorę trazodon (dopiero zaczynam), ale sny moje aż tak porąbane nie są, co prawda są żywsze, ale takie do przetrawienia, bez chorych udziwnień. Będę zdawał relację za kilka tygodni, jak trazodon się rozkręci.
Ja z reguły dobrze toleruję leki, nie odczuwam kumulacji efektów ubocznych, raczej brak działania a czasem poprawę. Niepotrzebna mi zgoda lekarza bo on tak samo jak ja nie ma pojęcia czy coś to da, a jego zgody tym bardziej, to moje zdrowie. Jest ryzyko że kiedyś przekroczę jakąś granicę i na przykład dostanę mitycznego zespołu serotoninowego, po zwiększeniu wenlafaksyny niedawno miałem zawroty głowy, jakieś odrealnienie, czułem że mam za wysokie ciśnienie mocno i faktycznie, zmierzyłem i wzrosło jeszcze a już było niedobre. Także wenli bałbym się już brać więcej, ale trazodon chyba za bardzo na ciśnienie nie wpływa. Nie wiem jeszcze czy się zdecyduję ale lubię kombinować nawet jak nie ma potrzeby także to możliwe.
21 kwietnia 2025MarekWawka pisze: @TymekDymek A ty ten trazodon masz zlecony przez lekarza? Po co ci melatonina tak w ogóle?
Rzeczywiście porąbany sen, ale po co nam go tutaj tak szczegółowo opisujesz? Szkoda, że nie podałeś więcej szczegółów odnośnie samego procesu leczenia - np. w jakiej dawce i jak długo bierzesz już ten trazodon oraz w ogóle z jakich wskazań go dostałeś. To by nas o wiele bardziej interesowało, bo tak naprawdę to jest forum takie stricte lekowe.
It's not going to be fun.
17 maja 2025dobryjakchleb pisze: myślicie, że na zejściu z minimalnej dawki nasennej typu 25-50mg po kilku miesiącach będą jazdy czy to raczej łagodnie powinno przejść
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.