Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
  • 150 / 19 / 0
22 kwietnia 2025kelsgau12 pisze:
Część, mam pytanie. Moja żona chce zajść w ciążę a ja jestem w ciągu na Tramalu/pregabalinie. Czy jeśli teraz zaszła by w ciążę to te leki mogłyby mieć jakieś negatywne skutki dla dziecka?
Ile tego bierzesz i czy wrzucasz coś innego?
Co do samego zapłodnienia - pewnie każdy lekarz powie Ci, żebyś poczekał, ale chyba bardziej prawdopodobne jest, że po prostu możesz mieć większy problem z zapłodnieniem, bo Twoi żołnierze będą po prostu zjebani i za chuja nie trafią.
  • 362 / 49 / 0
Podpisuje petycje o nie jebanie dziecku życia.
  • 45 / 12 / 0
22 kwietnia 2025kelsgau12 pisze:
Część, mam pytanie. Moja żona chce zajść w ciążę a ja jestem w ciągu na Tramalu/pregabalinie. Czy jeśli teraz zaszła by w ciążę to te leki mogłyby mieć jakieś negatywne skutki dla dziecka?
proces spermatogenezy czyli powstania nowych plemników to 3 miechy. Oznacza to, ze nowe plemniki będą dopiero wtedy. Cholera wie, bo nikt raczej nie robił takicb badań jak tramalowe i pregabalinowe ciągi wpływają na jakość dna rodziców, ale to raczej nic dobrego.

Ogarnij się, odstaw, pobądź w trzeźwości te 3 miechy, poróbcie sobie z żoną badania genetyczne, dla faceta łatwo bo idziesz się zlać w probówkę i podejmijscie świadomą decyzję. Szkoda dziecka karać pojebanymi, nieodpowiedzialnymi rodzicami.
  • 954 / 167 / 0
Jakiś czas temu coś tu mruknęłam jednym zdaniem na ten temat. Że taka miłość między dwójką osób uzależnionych ma małe szanse na przetrwanie. Nadal tak uważam. Byłam kilka lat z chłopakiem który palił zielsko od czasów bycia wczesnym nastolatkiem. Nie przeszkadzało mi to, bo ja też lubię jarać. I bardzo długi czas nie było z tym problemów(albo to ja ich nie widziałam?). Do tego od czasu do czasu sobie razem albo gdzieś tam ze znajomymi waliliśmy fetę - spoko. MDMA lubiliśmy sobie wrzucać we dwójkę razem, od czasu do czasu. LSD ze dwa razy braliśmy, w Holandii jak pojechaliśmy do pracy jedliśmy jakieś grzybki czy trufle, juz nie pamiętam. Także w naszym związku narkotyki były, te twarde od czasu do czasu, ale zioło było ZAWSZE. Bo on musiał jarać, żeby zrobić cokolwiek, żeby się zabrać za cokolwiek. Jarał za kółkiem, jarał jak pracował, jak grał na PS, jak gotował. Ciągle. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że jak nam brakuje zioła to ja z tym potrafię normalnie funkcjonować. Na zasadzie 'nie ma to nie ma, nie zajaram sobie wieczorem do filmu, no szkoda'. Ale on się wtedy robił nie do zniesienia. Nerwowy, czepialski, wyżywał się na mnie, nagle mu wszystko przeszkadzało. A jak mu raz delikatnie w spokojnej rozmowie zasugerowałam, że może ma jakiś tam problem z ziołem no bo właśnie takie rzeczy się dzieją, to się wściekł, powiedział mi, że sobie coś wymyślam, i że on sobie jara dla przyjemności i sru tu tu. Końcem końców rozstaliśmy się przez zupełnie inne rzeczy, ale jak to do mnie wraca, już 1,5 roku po rozstaniu to sobie coraz bardziej zdaję sprawę z tego jak to wyglądało. Ale ja też tu nie byłam święta, bo się chowałam przed nim że biorę xanax, i to w większych ilościach niż psychiatra zalecił. Wpadał w szał, później był płacz jak ma mi pomóc, a po kolejnych razach już to byl jego as z rękawa przy każdej kłótni 'a pamiętasz jak...?'

A @kelsgau12 czy ty siebie słyszysz? Nie dość, że jesteś ćpunem, więc na ten moment to się nadajesz do rozrodu jak krowa do orkiestry, to jeszcze myślisz, że jak Ci się dziecko urodzi to będzie łatwo i już nagle magicznie nie będziesz w nałogu? Spierdolisz życie sobie, żonie i temu dziecku, które nie jest niczemu winne. Jakbym wiedziała jak wyglądasz to bym cię znalazła i bym ci legitnie najebała, przysięgam
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.