- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
11 stycznia 2024MaryJane240 pisze: Nie mogę znaleźć takie wątku na grupie, ale czy zdarzyło Wam się po połączeniu THC + MDMA, że tracicie pamięć krótkotrwałą? Dosłownie, że mówicie o czymś i za chwilę w trakcie mówienia nie wiecie o czym mówiliście i do czego dążyliście w wypowiedzieć?
Jeden ziomek mi opowiada jakąś sytuację w towarzystwie i nagle zaczyna pierdolić o trollach bagiennych, ale wtedy każdy po kolei coś zaczynał pierdolić, duża dawka MDMA i THC jak już te pierwsze się rozkręci i ruskie techno w bani gwarantowane.
T0-150mg MDMA
T3:15 50mg kety i 50mg MDMA
T3:30 25mg kety
T4: 25mg kety
T4:53 50mg kety
T5:55 50mg kety
T6:52 50mg kety
O 20:00 połknąłem półtora piguły i po chwili zebrałem się na spacer. Wziąłem butelkę wody i gumy do żucia do kieszeni. Weszło około T0:40 gdy patrzyłem na widok swiateł miasta odbijających się w Wiśle.
Poczułem, że z chęcią bym się położył, więc stwierdziłem, że pora ruszać w stronę mieszkania, a miałem stamtąd coś około 2km drogi. Napisałem tą myśl @Stimiarz2001 w T0:51 w wiadomościach do którego sobie notowałem daty dorzutek itp.
Była spora ochota by do różnych znajomych różne rzeczy napisać. Idąc więc do siebie popisałem z kilkoma osobami i około T1:20 dotarłem na mieszkanie gdzie po chwili położyłem się w łóżku. Bardzo przyjemnie się leżało, słuchało muzyki i pisało ze znajomymi. Spodziewałem się, że można się czuć samotnie biorąc Emkę solo, jednak mam wrażenie, że już łatwiej o taki efekt po grzybach. Z drugiej strony na przedostatnich grzybach czułem się samotnie i po zintegrowaniu tamtego doświadczenia pozbyłem się tego na kolejnych tripach. Na poprzednich grzybach faktycznie też była ochota by popisać z ludźmi, jednak wtedy z rozsądku stwierdziłem, że lepiej po tripie to zrobić. W przypadku MDMA są mniejsze zahamowania przed tego typu rzeczami. Dlatego też pod koniec tripa zacząłem czytać czy nie wypisywałem ludziom jakichś głupot, ale na szczęście konsekwencją życia w zgodzie z własnym sumieniem jest to, że nawet jak się spuści hamulce to wciąż się postępuje w zgodzie z sobą, w konsekwencji czego nie ma później żalu i wyrzutów za te czyny, ponieważ normalnie też było prawdopodobieństwo na ich popełnienie.
W okolicy T3 poczułem jakiś nieuzasadniony smutek, lekki i wciąż przyćmiewany przez radość. Stwierdziłem jednak wtedy, że tak jak niektórych ludzi mogą przerażać psychodeliki które w złożony sposób wpływają na psychikę i percepcję, tak dla mnie straszniejsze wydaje się takie bezpośrednie wpływanie na nastrój z pominięciem całej reszty efektów. To był też sygnał, że zaczyna już peak puszczać. Gdy pochyliłem się nad kreskami i już miałem je wciągać to poczułem, że jednak jeszcze chwilkę nie mam na to siły, dlatego poczekałem do T3:15 po czym wciągnąłem po dwie kreski kety i Emki przyjmując obu substancji po około 50mg.
Z początku działanie wydawało się jednoczesnym ale oddzielnym działaniem ketaminy i MDMA, jednak gdy dyso się już rozkręciło to ich efekty połączyły się razem tworząc unikalne doświadczenie dla Kitty Flipa. Po 15 minutach jednak zdecydowałem się jeszcze 25 mg kety dorzucić. keta zmieniła działanie MDMA na podobnej zasadzie jak różni się między sobą sativa i indica, przenosząc empatogenne działanie z bardziej umysłowego na bardziej fizyczne. Mimo wszystko w obu przypadkach to nie było czysto psychiczne lub fizyczne działanie, granice między tymi dwoma konceptami zawsze są płynne, więc to było bardziej przesunięcie tripa na tym spektrum bardziej w stronę ciała. Visuale były bardzo ciekawe i bardzo dużo jak to w przypadku dyso działo się w zmyśle propriocepcji. Przypominało ono jednak mocno działanie MDMA które normalnie działa bardziej w innych obrębach umysłu. Klimat był bardzo jasny i ciepły, jednak z każdą dorzutką kety gdy działanie MDMA słabło trip szedł coraz mocniej w stronę typowo ketaminowego. W T4 dorzuciłem kolejne 25mg, ostatnie z odmierzonych przed tripem dawek. Visuale były bardzo unikatowe, bo były wyraźniejsze niż po samej ketaminie, jednak wciąż ich treść bardziej przypominała je niż te psychodeliczne. Treść dysocjacyjna, forma psychodeliczna. Mniej abstrakcyjne momentami, jednak jednocześnie mniej sensowne od czysto serotoninergicznej abstrakcji. Przykładowo widziałem, że ktoś gdzieś szedł, Przestrzeń w kolorach niebieskiego i żółtego tworząca twarz z ekspresją jak u Witkacego i formą jak w obrazach Beksińskiego.
Później trzykrotnie w odstępach co około godzinę dorzucałem kolejne dawki około 50mg ketaminy. Każda dorzutka to był krok w coraz mniej oświetlone emką dysocjacyjne mroki podziemnej jaskini. Po ostatniej dorzutce znalazłem się w tripie z 3/4 grudnia 2023 roku kiedy to po 3 dniowym ciągu na DMT miałem poczucie, że umarłem. Czułem się jakbym się wrócił do tamtego pokoju w którym się to odbywało. Ta sama podkładka pod tym samym kompem mogła w tym pomóc. Nie było to proste doświadczenie, jednak dużo łatwiejsze niż za pierwszym razem. Dużo spokojniej czułem się niż trochę ponad rok temu. Chwilę po tej ostatniej dorzutce też stwierdziłem, że kolejna byłaby już przegięciem, dlatego nawet jeśli będzie ochota na kolejną dawkę to już odpuszczam. Takie postanowienie nie tylko umiliło ostatnią część tripa, ale też nie było parcia by dorzucać gdy już zacząłem lądować.
Wyłączenie muzyki i pójście spać było bardzo przyjemnym doświadczeniem, Kolejnego dnia o dziwo obudziłem się pomiędzy 8 a 9 rano i czułem się wyspany. Tak więc dodatkową korzyścią tripa było przyspieszenie powrotu do normalnych godzin snu po 4 dniowym ciągu zarywania nocek i siedzenia do 6-7 rano nad pewnym projektem.
Dołączane będzie roślinne THC, na podbicie wizuali. Gdyż z emki, bardziej wysycam wizualną przestrzeń, niżeli ekstazową. Taki już mam wyprany mózg, przegrzany w 45 stopniach gorączki
Żeby bylo śmieszniej pomiędzy zjedzeniem grzybów, a doprawieniem się emką byl u mnie w pokoju jakis gosc z obslugi hotelowej, ktory mial naprawić mi dekoder do telewizora (mial to zrobić kolejnego dnia xD). Usilnie mnie zagadywal, kiedy ladowala mi się faza grzybowa. Dekodera i tak nie naprawil i sobie poszedl.
Zanim weszlo MDMA w pelni grzyby byly już fajnie zaladowane. Kiedy emka fajnie się ladowala, strzelilem sobie kolejne bongo:-) i siedzialem chwile na balkonie podziwiając miejski krajobraz. Później robilem jeszcze 1 dojadkę grzybow oraz 2 dojadki emki przy okazji wszystko poprawiając bongami. Ok 23 wyszedlem z pokoju i poszedlem w swiat (nieopodal byl fajny park). Pospacerowalem i posiedzialem na lawce kontemplujac zycie, paląc jointy i popijając piwka. Do pokoju wrocilem kolo 3. Wtedy poczulem nieodpartą ochotę na seks, no, ale nie bylo z kim, więc trzeba bylo wszystko na wlasna reke zalatwiac xD. Jak nie trudno się domyslić trwalo to w chuuuj dlugo, jakoś po 5 dopiero po wszystkim, jak poczulem, że juz powoli tez wszystko ze mnie schodzi, poszedlem zajebac bongo, wykąpalem sie i zapalilem ostatnie bongo przed snem ok 6. Wstalem ok 11 zmęczony, ale w ogolnie dobrym nastroju:-). Pozytywny wieczor.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/pippismoking.jpg)
Czy świadek może odmówić odpowiedzi na pytania w sprawie o narkotyki? Analiza art. 183 K.p.k.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/aptekadyzurna.jpg)
Rewolucja w receptach na opioidy przyniosła skutek? Przepisy miały uderzyć w receptomaty
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/psilo3-768x512.jpg)
Badania nad psylocybiną – co już wiemy, a co jeszcze musimy odkryć?
Psylocybina to substancja psychoaktywna występująca naturalnie w niektórych gatunkach grzybów, nazywanych potocznie „grzybami halucynogennymi”. Jej właściwości psychoaktywne są znane ludzkości od setek, a może i tysięcy lat, jednak dopiero od niedawna nauka intensywnie zajmuje się badaniem jej potencjalnych zastosowań terapeutycznych. Co już wiemy na temat psylocybiny, a jakie kwestie pozostają jeszcze do odkrycia?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/nocnaprohibicja.jpg)
Nocna prohibicja coraz bliżej. Decyzja w rękach radnych
W porządku czwartkowej sesji Rady Miasta Gdańska znalazł się projekt uchwały wprowadzającej nocną prohibicję w całym mieście. Zakaz sprzedaży alkoholu miałby obowiązywać w godzinach 22-6 w sklepach i na stacjach benzynowych, jednak nie obejmuje on lokali gastronomicznych, takich jak restauracje, puby czy bary.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/poliziaitaliana.jpg)
Włoska policja aresztowała fana "Breaking Bad". Stworzył prawdziwe tajne laboratorium
Włoska policja zlikwidowała jedno z największych nielegalnych laboratoriów narkotykowych w kraju. Podczas nalotu na jeden z domów w dzielnicy Sant'Antonio w Novarze zatrzymany został 22-letni mężczyzna, który w swoich działaniach wyraźnie inspirował się serialem "Breaking Bad".