Z racji, że to temat o alprze, a mi jednak wyszły rolki na recepcie, no to nie będę więcej tu pisał o tej sprawie i założyłem swój temat osobny w innym dziale, gdzie jak coś to to rozwinę. Cieszę się, że oprócz opioidów i alkoholu umiałem zawsze na tyle żonglować grupą substancji, że nie byłem wjebany mocno w nic konkretnego (poza samym wjebaniem w uciekanie od trzeźwości oczywiście). Pozdro wszystkim.
Ale zaczęło się od razu grubo, po pierwszej kresce alfy natychmiast poczułem zajebisty strach, dosłownie ledwo skończyłem wciągać a to stan jakbym zaraz miał mieć atak paniki. Trzęsącymi się rękami zażyłem 4 mg i pamiętam że pomogło ale gdzie podziała się reszta to już nie pamiętam. W ogóle wspomnień z 3 dni na alfie jest dziwnie mało i te zniknięte alpry muszą mieć z tym coś wspólnego;)
Wlasnie slyszalem z tym wywijaniem po laczeniu, sadze ze sam bym mogl sporo odj3bac. Po samym alko jak chlalem dzien w dzien wywijalem, wiadomo beczke bo beczke choc przypalow nie bede wypieral xd samo alko juz mi dawalo niezle odblokowanie a z tym to nawet za bardzo by mogl czlowiek nawywinac xd Dawno sie tak dobrze nie czulem no dawno.
Raz siedziałem w knajpie po kilku alprach i piłem piwko, potem gościu zaczął coś się pultać, wyszliśmy na zewnątrz a ten do mnie że jakimiś lekami ode mnie jebie:))
02 kwietnia 2025zburzony pisze: @Swiezzy powiem ci że tak 1 - 2 mg z browarami można bezpiecznie łączyć, ale wyższe dawki to już ryzyko amnezji, no a z wódą to to już w ogóle może odpierdolić.
Raz siedziałem w knajpie po kilku alprach i piłem piwko, potem gościu zaczął coś się pultać, wyszliśmy na zewnątrz a ten do mnie że jakimiś lekami ode mnie jebie:))
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.