30 września 2024narcovoyage13 pisze: Próbowałem i odradzam. Odebrało mi chęci do życia, poza tym osłabia kontakty z innymi ludźmi. Nie warto
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
https://youtu.be/9ieVqRYkQlI?si=Tasuhw2Axq_hWGrP
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
27 listopada 2024narcovoyage13 pisze: ... Doszło do momentu, gdy uznałem "post dopaminowy - spróbuję". Zacząłem się coraz bardziej oddalać od innych ludzi. Poznałem wielu nowych będących na tej samej drodze, ale jakoś nam nie szło razem...
25 grudnia 2024Vetulani44 pisze: organizm potem się o nią intensywnie upomina, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo dokonania czynności których nie chcemy. Dlatego dobrze działa hardmode.
Z mojego doświadczenia najlepsze zmiany osiąga sie procesowo, można zjebac za każdym razem sprawę ograniczenia po dwóch-trzech tygodniach postu (optymalna przerwa na reprodukcje dopaminy) i trzymając taki rytm bardzo się zmienić w ciągu roku.
Na lepsze oczywiście.
Wiem bo testowałem, niepotrzebnie sobie robiłem wyrzuty sumienia jak po dwóch tygodniach wracały złe nawyki mocno rżnące dopaminę.
Po czasie takiej dyscypliny i upadków doszło do tego ze dwa tygodnie to była zwykła sportowka i życie nabrało większy sens. Całość zauważalnej zmiany kosztowała mnie ponad pół roku.
Ale to było tylko w kwestii dopaminy.
Pamiętam te czasy, muzyka wtedy brzmiała przez całe cialo, zapachy miały przeciwlękowy smak, każdy dzień był warty przeżycia, do tego się szybko zakochałem, i znajdywałem satysfakcję w tym co robię na codzień. A nie było to nic ciekawego wręcz przeciwnie (okres studiów). Ogółem nie tęsknię, ale bardzo dobrze pamiętam jak się czułem.
Chciałbym znów taki Renesans :)
Trzeba mieć jednak pizdę ze stali w głowie bo sam proces nie był przyjemny, to przypominało ciągłe noszenie krzyża w zamian za te ideały.
Tak jak ideały można łatwo tu sprzedać za pozorny brak poczucia noszenia krzyża.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
