Nie paliłem go nawet tylko wysypałem susz ze środka, zmieszałem z CBD i paliłem przez bongo. Wystarczyło na 2 dni, faza przyjemna bardzo podobna jak po zwykłym THC, dużo energii, ciężko usiedzieć, długo trzyma.
Nie ciśnie mnie na więcej.
Wcześniej HHC co kupowałem jako cartridge do vape pena nie było takie dobre, nie czułem go tak wyraźnie. To w suszu dużo mocniejsze, nawet tytoniu nie dodawałem tylko CBD.
Coś słyszałem, że teraz wchodzi THC-A , podobno jedno z lepszych canna i legalne w UE. Nie ma włąściwości psychoaktywnych ale po podgrzaniu zmienia się w THC
Natomiast HHC było spoko, też je lubiłem i nie spodziewam się po nim większej toksyczności niż po THC.
Co do THCA – istotnie, nie znalazło się ono w zmianach prawnych. Byłem na Kanarach dosłownie pierwszego dnia po delegalizacji i była to jedyna substancja, jaką mieli na stanie oprócz CBD/CBG. Jest to THC w formie kwasowej, czyli takie, jakie występuje na krzaku przed suszeniem. W istocie daje fazę bliźniaczą do THC.
Pozdrawiam
Paliłem, jestem fanem hhc jak i innych takich specyfików. Jednakże muszę dodać to że jeśli chcesz mieć spoko tripy, musisz przyjmować to max. 3 dni, bo tolerka robi się niesamowicie duża. Jednak myślę że warto spróbować tego specyfiku, działanie troszkę inne niż THC, ale też ma swój klimat.
Polecam c;
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
