Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
09 kwietnia 2020Vetulani44 pisze: Odświeżę temat - do micro najlepsza jednak będzie klasyczna, b. dobrej jakości s-izomeryczna ketamina, czy któreś z RCków? Chodzi mi głównie o poprawę motywacji, efekt antydepresyjny.
DXM fajnie niby działa ale właściwie to wychodzi nawet drożej niż ketamina.
@blackgoku mylisz się, najprościej chyba będzie dwoma cytatami z Wikipedii, jak się komuś nie chce czytać publikacji:
Działanie pod kątem fazy:
Relative to esketamine, arketamine possesses 4 to 5 times lower affinity for the PCP site of the NMDA receptor.
Działanie przeciwdepresyjne:
Arketamine appears to be more effective as a rapid-acting antidepressant than esketamine in preclinical research.
[...]
Paradoxically, arketamine shows greater and longer-lasting rapid antidepressant effects in animal models of depression relative to esketamine.
Wiki: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Arketamine
Już wcześniej innemu kompetentnemu to tłumaczyłem i widzę, że Ty również masz to mylne przekonanie, dlatego mam nadzieję teraz zmienisz zdanie i również będziesz walczyć z tym mitem xD pozdro
Na dzień dzisiejszy powiedziałbym, że najlepiej się sprawdza 2-fdck na początek, ale z racji na bardzo szybkie wymęczenie nosa potem lepiej przejść na dck, chyba że stosuje się inną drogę podania to można lecieć dłużej. DMXE jest za dobre na ciągi, plusz zanika i bardziej sprzyja demoniczno-anielskim wkrętom niż wcześniej wymienione. keta jest w tej kwestii najbezpieczniejsza.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Jeśli serio chodzi o sam efekt aktywizacji i przeciwdepresyjny to szczególnie dlatego R jest najlepsza, bo po prostu słabo klepie. Większość fazy w przypadku racematu daje właśnie S, stąd arketamina nie powoduje aż takiej dysocjacji, zaburzeń myślenia, wkręt, wpadania w dziurę itd. Substancje, które wymieniłeś są typowo rekreacyjne, a arketamina właśnie taka nie jest i dlatego to drugi powód, aby ją wybrać. Działając na AMPA zmienia przede wszystkim automatyczne reakcje na bodźce i usprawnia system glutaminergiczny lepiej od substancji, które działają głównie na NMDA. Polecam każdemu zapoznać się bliżej z tematem, bo sam jak miałem dostęp do R to odczuwałem niesamowite działanie przeciwdepresyjne i gdyby nie to, że psułem go potem innymi dragami, to by pewnie jeszcze długo trwał.
keta jest spoko ale w moim przypadku lepiej sprawdzają się długo działający agoniści sigma 1.
Zwłaszcza że mogę rano przed pracą zapić kawą kilka mg DCK i jest zajebiście.
Z drugiej strony jak potrzebuję się trochę "schamić" to jakiś zmniejszy dysocjant typu 3-Me-PCP się lepiej sprawdza. Po tym miałem ostatnio 3 tygodnie jak z bajki, chociaż jadłem chyba po 20 czy 30mg dziennie przez tydzień.
Podziel się posiłkiem, chamie
No i ja mówię o arketaminie, nie o kecie ogółem. Większość tutaj pewnie R-ki nie próbowała nigdy, tylko co najwyżej diler gadał, że to R-ka, a tak naprawdę nikt tego kupować nie chce, bo to prawie nie klepie. Arketamina działa właśnie na sigma-1 oraz AMPA i może bez sensu mówić, że coś innego działa lepiej, skoro jej nie próbowałeś?
Miałem arketaminę i nie było szału w porównaniu do dłużej dzialajcych dyso, czy nawet racematu. Ot trochę gorsza wersja kety, której nie opłaca się kupować.
Żeby zmienić postrzeganie i nawyki to trzeba coś z tym zrobić, a nie przyjebać kety i myśleć że ci wgra apdejta i będzie wszystko cacy.
Naczytał się dwóch paragrafów z wiki, wjechało placebo i świrujesz teraz z ograniczoną wiedzą
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/P ... ove%20mood.
Tutaj masz o eskecie, która robi to samo.
Zresztą wszystkie dyso są agonistami S1R (DMT też) i tutaj ciekawy link odnośnie tego mitu jakoby DCK miało kaiies działanie antybakteryjne. I ogólnie o S1RA:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2785038/
Ogólnie w tej terapii (do której się odnosiłem wcześniej, gdzie pisałem o kecie ogółem) chodzi żeby pacjentowi zrobić jam najlepiej z jak najmniejszym negatywnym wpływem na jego zdrowie. Esketamina daje ci fazuchę, co prowadzić może do urojeń albo uzależnienia. Tego pan doktor nie chce. Dlatego arketamina jest bardziej preferowana. Ty jako zwykły narkoman możesz walić racemat i efekt będzie ten sam.
To tyle.
Podziel się posiłkiem, chamie
Z tego co widzę w ogóle nie rozumiesz roli białek AMPA w systemie glutaminergicznym i tylko jakoś tam się przyjebać chciałeś.
"Żeby zmienić postrzeganie i nawyki to trzeba coś z tym zrobić"
Gdybyś rozumiał działanie AMPA to byś wiedział, dlaczego arketamina właśnie to o czym napisałeś ułatwia kilkukrotnie. Oczywiście, że trzeba coś z tym zrobić, wyrobić sobie nowe ścieżki, ale arketamina jako jedyna z tych wszystkich substancji działa właśnie tam, gdzie te schematy myślenia i reakcji mamy zapisane.
Weź nie wchodź naćpany na forum albo naćpany nie odpisuj chociaż na moje posty, bo chcesz zabłysnąć, a coś nie wychodzi. Kolejny raz całkowicie ignorujesz rdzeń moich wypowiedzi i mechanizmy AMPA, ale spoko, moja wina, bo liczyłem na normalną konwersacje na forum dla ćpunów, lol. Ale w tym temacie Cię już zlewam i oszczędźmy sobie czasu. Pozdrowionka.
Dałem Ci nawet link xD
Ubzdurałeś sobie jakąś wyższość r-kety nad s- i tak się kurczowo tego trzymasz, że nawet nie otworzysz linku z badaniami nad izomerami, gdzie masz czarno na białym, że nie masz racji.
Bo masz szczątkową wiedzę na ten temat.
Gdybyś się faktycznie interesował tematem to byś wiedział, że agonizm S1R to nic niesamowitego (jak już pisałem, wszystkie dyso to robią), a na AMPA działają oba izomery kety i masa innych substancji.
Przecież ci to tłumaczę cały czas.
Zamiast napierdalać fochy jak dziecko to daj mi te źródła na których się opierasz, bo na razie to tylko twoje anegdoty mam.
A ja wiem, że nie masz racji no kurwa stary
Trochę dystansu do siebie.
Btw. Nie widziałem żadnego cytatu z Wikipedii.
Btw2. Nie jestem naćpany.
Btw3. Czemu atak personalny, a nie jakikolwiek argumenty?
Podziel się posiłkiem, chamie
Dla mnie esketamina przewyższa działaniem przeciwdepresyjnym wszystkie możliwe dosocjanty rc, no może poza opce ale u mnie powoduje ogromną chęć na dorzutki i microdosing zamienia się w ciąg.
Co do waszej dyskusji każdy jest inny i dla każdego co innego. Warto opierać się na indywidualnym doswiadczeniu, a nie na badaniach. Tyle panowie
Tak btw. zmieńcie dragi bo te dosocjanty wam nie służą jak tyle jadu i zawiści w was. To są te zmiany w mysleniu?
Co do reszty twojego wpisu to jest wszystko z mojej strony na ten temat w poprzednich postach (np. u mnie działania antydepresyjnego po kecie nie ma, za to po dlugo działających antagonistach receptoru sigma 1 już tak).
Podziel się posiłkiem, chamie
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
