W Polsce jest co najmniej 1 miejsce, które leczy TMS na NFZ, to Szpital Kliniczny im. Józefa Babińskiego w Krakowie (https://babinski.pl/jednostki/pracownia ... lacji-tms/). Przyjmują rozpoznania wg ICD-10: F31.3, F31.4, F32.1, F32.2, F33.1, F33.2.
Badania wykazują skuteczność TMS w leczeniu m.in. depresji lekoopornej i choroby Parkinsona.
Nie żebym był zainteresowany takim rozwiązaniem ale na jakiej zasadzie to wygląda? Przykładają dwie diody jak w lobotomii i *JEBUT* nagle magicznie odechciewa się ćpać?
Może ktoś próbował zrobić to metodą chałupniczą - mam dwa mocne magnesy neodymowe i może sie przydadzą?
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Badania wykazały (https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12213264/), że TMS zwiększa dopaminę w tylnym hipokampie, jądrze półleżącym i prążkowiu. Kojarzę, że bupropion zwiększa dopaminę w jądrze i prążkowiu, a metylofenidat w prążkowiu. Ale czy to odpowiada za pomoc w uzależnieniu to nie wiem, nie mam wiedzy.
F33.1 lub F33.2, 2. aktualny epizod depresji
umiarkowany lub ciężki, 3. potwierdzenie depresji lekoopornej).
I teraz tak: zajebiście, w teorii już polskie państwo finansuje TMS. W praktyce, z tego co ja wiem, tylko 1 szpital w Krakowie wykonuje TMS na NFZ. Nie wiem, ile potrwa, zanim więcej placówek się tym zajmie i na jakiej to będzie zasadzie: czy publiczne placówki np. szpitale, dokupią sobie aparaty do TMS i otworzą nowe pracownie, czy może obecnie funkcjonujące prywatne pracownie TMS podpiszą umowy z NFZ? Bardzo to ciekawe. I kiedy to nastąpi...
Byłem w grupie aktywnej (nie placebo) i zabiegi były bolesne (o czym mi nikt nie powiedział).
To było na NFZ? Co było potrzebne do zapisania się, skierowanie od psychiatry, jakieś zaświadczenie o depresji lekoopornej? Jak potem wyglądała kwalifikacja w placówce, było jakieś testowanie jak orzecznicy w ZUS, żeby upierdolić na starcie? Ile czekałeś na zabiegi od zgłoszenia? Masz depresję w papierach, czy przyjęli Cię tak po prostu?
P.S. W innym wątku pisałeś, że jesienią będziesz brał udział w badaniu klinicznym TAK-653 (Osavampator), udało się? Można tam się jeszcze wkręcić?
Potrzebne było skierowanie od psychiatry, ale o dziwo nie prosili o nie kiedy już byłem na miejscu (a przynajmniej sobie nie przypominam, niemniej lepiej mieć).
W skierowaniu musi być wpisana jedna z jednostek chorobowych kwalifikujących do badania, czyli: "Aktualnie jednak prowadzimy terapię dla pacjentów chorujących na opisaną powyżej formę depresji w przebiegu zaburzeń depresyjnych nawracających lub zaburzenia dwubiegunowego (rozpoznania wg ICD-10: F31.3, F31.4, F32.1, F32.2, F33.1, F33.2)."
https://babinski.pl/jednostki/pracownia ... lacji-tms/
Sam szpital spoko, dobre warunki jeśli chodzi o wygląd, wyposażenie i kadrę (pielęgniarki, lekarze).
Co do Osavampatora - tak, najprawdopodobniej będę brał udział. Aktualnie testuje Seltorexant - jeśli się okaże, że to niewypał, to przechodzę na Osavampator. Lekarz mi powiedział, że Osavampator zapowiada się bardzo obiecująco wg. wstępnych badań.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.