Pogorszenie nastroju w okresie zimowym po znacznej poprawie z zeszłego roku, nasilenie stanów lękowych. Też życie wywróciło mi się (można tak powiedzieć) do góry nogami na przełomie stycznia i lutego, jednak wylądowałem już prawidłowo xD
Też chciałem zacząć brać leki, których nigdy nie mieszałem z ćpaniem, a wenla jednak była mieszana wielokrotnie. Jest to pewnego rodzaju odświeżenie umysłu.
@zburzony
Przejsciowe, to znaczy na jak długo? Chat gpt podpowiada mi, żeby porządnie sobie rozłożyć schodzeniez 37,5mg na kilka tygodni lub więcej, jeśli wenla była brana aż 5 lat.
Lekarza dopytam o opinię w kwietniu.
narkomanów to nie dotyczny całkowcie. Czytałem na reddit normalnych ludzi którzy przechodzili koszmar odstawienny. Mnie to w ogóle nie ruszało, nie czułem żadnej różnicy szczerze w redukowaniu dawki. Podejrzewam, że ma to związek z całkowicie zmodyfikowanym mózkiem bombardowanym kilogramami ketonów,benzo,alko i opioidów. Nie oszukujmy się, człowiek który przez to przeszedł reaguje inaczej na te leki. Zresztą mój zaufany pschiatra, który nie jest z pierwszej łapanki wiedząc z kim na doczynienia zasugerował od razu wejście na 375mg. Dla zdrowego człowieka mogłoby to zagrażać jego życiu. W przypadku takiego narkomana jak ja po prostu nie odczułem żadnych skutków ubocznych. Oczywiście lek zaczął działać po okołoq 8 tygodniach ale myśle że miało to związek z tym, że miałem rozpierdolone receptory 5ht ostrymi ciągami na 3mmc, które niemiłosiernie atakuje właśnie te rejony
No właśnie ja mam wrażenie, ze juz mocno odwykłem od ćpania i dlatego tak mnie to męczy.
Ale może być w tym coś co mówisz, bo mój brat równocześnie ze mną zjechał już na 0mg z 450, a on właśnie jest w czynnym nałogu xD także ćpuny jakieś znieczulone chyba są bardziej.
Plus nie mogę sobie pozwolić teraz na dłuższe zdychanie że względu na regularne treningi.
Inna sprawa, to właśnie mojego lekarza chyba pojebało i kazał mi z 300mg schodzić co 75mg co cztery dni xD no ale zatrzymałem się na tych 37,5mg.
Tu wszedł za to Chat GPT i mi proponuję schodzenie z tej malutkiej dawki rozłożone na wiele tygodni. I chyba będzie mieć tu rację.
Nie powiem, kiedyś wenla mi się skończyła i zrobiło się bardzo źle, ale 37,5 mg to mikrodawka. Lekarz mi kiedyś doradził żebym odstawił wenlę od razu i wjechał na fluoksetynę, ona działa bardzo długo i można wtedy odstawiać ją zamiast wenli, stopniowo biorąc co 2, potem 3 dni itd. Sądzę że wtedy kilka tygodni i po sprawie.
Ja mam plan jechać sobie do końca miesiąca na tych 37,5mg i potem ucinać minimalnie te groszki - mam wagę.
Ja wjechałem na sertralinę ogólnie, więc ona też tam się powinna w tym czasie rozkręcić i może zniweluje coś umieranie. Albo bardziej bupropion bo coś gmera przy acetylocholinie jak i wenla.
Na tych 37,5mg czuję się bardzo dobrze.
A przyjmujesz jeszcze amisulpiryd?
Z tego co pamiętam walisz też końskie dawki nootropow i modafinilu. Odstawiles to?
Biore dalej 2 x 100 amisulprydu i 2 x 200mg modafinilu dziennie. Nie wiem skąd mowa o końskich dawkach xD
Nootropów nie biorę, bo mam wrażenie, że osiągnąłem już w materii regeneracji układu nerwowego wystarczająco - jeśli chodzi o takie uszkodzenia odćpienne. XD
16 stycznia 2025tosieniedzieje pisze: Już mija 12 miesiąc odkąd nie biorę SNRI i cały czas czuje się nienaturalnie znieczulony pod każdym względem.
Nie potrafię odczuwać emocji, lęku, adrenaliny, miłości, pożądania i radości z życia. Izoluje się od ludzi.
Oczywiście banda konowałów mówi że to depresja. Ale jak pytam dlaczego nie czuję działania i euforii żadnych narkotyków nie potrafią odpowiedzieć. Do tego anorgazmia, słaby wzod, libido na zerowym poziomie.
Podobno dotyka to niewiele osób, niestety jestem jedną z nich.
Z gory przepraszam za bledy ale spis orem jest piwo
Ten srogi powrot do cpania to jakies poddanie sie w oczekiwaniu poprawy ktora bie nadeszla ?
Sam mysle czy by ba ta weble nie wejść .
Ostatnio przesilenie wiosenne cos w bani mi robi .
Zamiast sie cieszyć ze wiosna to jest gorzej
W zimie chociaz ludzi nie bylo wesolych widac a i dzien krotki yo szybko spac a sen daje ukojenie
10 h spie srednio
A teraz co . Dzien dlugi , kazdy cos robi na dworze . To heszcze bardziej dobija jak ludzie zyją
Ba jessieni i w zimie ludzie maja znizki nastroju
Nie zycze nikomu zle, ale hakos bylo raźniej jak czlowiek wiedzial ze nie jest sam w chujowym nastroju na tym łez padole
Sprobujej jeszcze soplowki , cordycepsu , progebelonu , nac . I dopiero wejde . A wtedy peenie nastroj sie odmieni i nie zrobie tego zyciowego bledu th abtydepy ba dystymie i anhedonie
Ale najpierw kupie słownik
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
