Co do bromka - czasami jestem w stanie wyczuć, że działa w tle do wieczora 20-22 (10-12h po wzięciu) a czasami jest tak jak dziś, że mimo spokojnego dnia nagle zaczynam się źle czuć 6h po wzięciu. Wcześniej takie wahania w działaniu występowały bardzo rzadko i jestem pewien, że były wywołane trudnymi / bardzo stresującymi itd. sytuacjami a od jakiegoś czasu mam wrażenie, że to loteria ile czasu będzie działał i ta loteria ma zbyt duże widełki (6-12h).
Psychoterapia prywatnie od roku to w sumie jedyne co "biorę" dodatkowo.
Od około roku zastanawiam się co zrobić z tą drugą połowa dnia kiedy gorzej się czuję, nie wiem czy rozbić aktualna dawkę na dwie, czy dołożyć na wieczór do aktualnej dawki jakąś małą. Problemem jest też lęk przed eksperymentowaniem i próbowaniem.
Nastrój staje się przybity tabletka, a ty zaczumiony próbujący skumać dlaczego,
Z drugiej strony wyjście z tego mechanizmu w konswencji da organizmowi kredyt do spłacenia.
W sumie to 6 lat to jesteś już głęboko MrBromazepam jak wyżej mientowy dobrze zauważył, tutaj jedyne co możesz poprawić to trochę zmniejszyć dawkę żeby mniej odczuwać skutków ubocznych.
Nie wiem do ilu bo to zależy już od organizmu ale stopniowo można sprawdzić i zauważyć że negatywne dni pojawiają się rzadziej.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Po Lexotanie czuję "uwalenie" podobne do klonazepamu, uczucie bycia lekko pijanym.
Po Sedamie natomiast dostaję energetycznego kopa i wręcz większej trzeźwości.
Ktoś ma podobnie? Testowałem je wiele razy i za każdym efekt jest taki jak opisałem.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
