Co do libido to temat wielokrotnie poruszany, wyszukaj sobie w wątku za pomocą lupki, wyskakuje ponad 30 postów...
@Bulhakow90
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
13 lutego 2025Bulhakow90 pisze: A co sądzicie na zmianę duloteksyny na moklo? Czy da rade jedno zamienić drugim?
wenlafaksyna to typowo jak przy SSRI/SNRI, wkręca się kilka tygodni a efekt końcowy może się różnić diametralnie w zależności od osoby. Jednego zamuli, innego zaktywizuje.
Plus dla moklo że lajtowo się go odstawia, z dnia na dzień beż żadnych problemów. Odstawianie wenli to jebany hardcore, chyba najgorszy antydep pod tym względem.
Ok a ile ten efekt stymulacji na moklobemidzie się utrzymuje?? Czy to trwa tydzień, dwa tygodnie czy dłużej? I czy zjazd jest z dnia na dzień czy stopniowo słabnie?? Myślę żeby zażywać jakieś dwa lub 3 tygodnie i potem odstawka i tak w kółko.. żeby stymulacja cały czas wracała ;) albo najlepiej zażywać 300 mg na stałe a zwiększać do 600 mg na 3 tygodnie i potem znowu na 300 mg na tydzień i znow 600 mg...
Tak w ogóle ile potrzeba czasu żeby Moklobemid się wypłukał z organizmu?? Czy tydzien w zupełności wystarczy?? Pisze z eokres półtrwania ma około 2 h ale że to jest iMAO to jakoś inaczej on w organizmie jest i wychodzi że okres półtrwania jest dłuższy ..
Pisałem wielokrotnie - na początku moklobemid ma silny efekt odhamowujący.
Moklobemid jest RIMA, nie jest nieodwracalnym iMAO.
Z tą stymulacją to nie jest efekt jak po MPH czy fecie.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Moklobemid jest RIMA, czyli odwracalnym, kompetycyjnym inhibitorem monoaminooksydazy a więc jeśli w komórce nagromadzi się zbyt dużo amin to moklobemid jest wypierany z wiązania z enzymem. Dlatego nie trzeba przy nim utrzymywać konkretnej diety nie zawierającej tyraminy, interakcje lekowe również nie są aż tak dużym problemem jak przy nieodwracalnych iMAO. Generalnie 24h wystarczą, żeby oksydaza monoaminowa była w pełni funkcjonalna.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
