22 stycznia 2025xero1337 pisze: Moje know-how w uprawie odmiany APE z grow kita typu Full Auto (mykozerca).
1. Kit jest gotowy, lekko uklepujemy ziemie, kładziemy w miejscu gdzie nie padają bezpośrednie promienie słoneczne, ale też w takim gdzie nie jest za ciemno. Duże pomieszczenia, wentylowane minimum raz dziennie, żadne szafy, boxy itp.
2. Temperatura - najlepiej mieć w przedziale 21-24, jak będzie się wahać 19-25 też wyrosną, ale dużo mniej niż gdyby była prawidłowa temperatura.
3. Pierwsze piny wychodzą w ciągu 3tyg
4. Kiedy zbliżamy się do zbioru odcinamy fiolię przy zgrzewie na górze, zostawić filtr!!! - teraz myjemy dokładnie ręce, najlepiej założyć jeszcze nitrylowe rękawice i zdezynfekować. Ta odmiana nie puszcza zarodników, ani też błonka która się odrywa nie wygląda standardowo. Tutaj o dojrzałości świadczy struktura - dotykamy lekko z obu stron, jeżeli są miękkie niczym pianki marshmallow - są gotowe.
5. Zbieramy wszystko, łącznie z abortami, pryskamy wodą destylowaną lub przegotowaną w temp. pokojowej ścianki, można lekko na grzybnię. Zamykamy szczelnie od góry (ja zawijałem i używałem 3 klamerek)
6. Kolejny rzut powinien wyjść w ciągu 14 dni, zwykle 7-10. Po drugim rzucie grzybnia w tej odmianie zaczyna szarzeć i wyglądać jak pleśń - sprawdzić można patyczkiem higienicznym, jeżeli zostanie na nim zielony i śmierdzący osad to mamy pleśń.
Każdemu kto potrzebuje odpowiedź "na już" polecam ChatGPT, na wszystko związane z hodowlą odpowiada. Pozdro.
niestety nie potrafiłem wyszukać informacji na ten temat dlatego proszę o wyrozumiałość :)
co zrobić z tymi grzybkami pod powierzchnią i po bokach ścianki growkita ? nie było zabezpieczone żadną folią/taśmą i niestety tam zaczęły rosnąć
Zalane były 27.03 a pierwsze piny pokazały się 2.04 , na dzień dzisiejszy trochę podskoczyły do góry
04 kwietnia 2025Kapski150 pisze: witam wszystkich
niestety nie potrafiłem wyszukać informacji na ten temat dlatego proszę o wyrozumiałość :)
co zrobić z tymi grzybkami pod powierzchnią i po bokach ścianki growkita ? nie było zabezpieczone żadną folią/taśmą i niestety tam zaczęły rosnąć
Zalane były 27.03 a pierwsze piny pokazały się 2.04 , na dzień dzisiejszy trochę podskoczyły do góry
No tak potrafiły wyrastać (szczególnie przy kolejnych rzutach jak grzybnia była co raz mniejsza i miały tam miejsce) no ale co niby? No jedne się wiły przy ściankach i rosły, drugie szukały wyjścia ku górze. Najlepiej je zrywać w miarę jak są duże bo jak je zostawisz (i dodatkowo będziesz zalewał wodą) to będą gnić. No tak ogólnie to nie rozumiem pytania, grzyb jak grzyb, to że jest "zboczony" to bez przesady, to jest tolerancyjne forum więc nie wiem jakiej odpowiedzi się spodziewasz.
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
